Może podejdę Ciebie szeptem

“może podejdę Ciebie szeptem
bolesnym ruchem małych warg

może wypiję Ciebie z ciszą
nocnych ogrojców i czuwania

może przywołam jasny promień
aby otworzył twarde czoło

– którego nie znam i nie umiem
– którego przeto trudno kochać

może podejdę Ciebie szeptem –

którego dotknąć nie potrafię
który wypełniasz mnie do dna”.

Z. Herbert “Usta proszą”

Photo by philm1310 on Pixabay

W głębokich uciskach

“W głębokich uciskach, wewnętrznej ciszy, uczy Pan Jezus tajnych dróg. Mowa dziwnej poufałości i pieszczoty, jakoby nazwał duszę przedmiotem najczulszej swej miłości i ukochaną swoją. Ale o tyle, o ile ona zamknie oczy i idzie za Nim, gdziekolwiek ją prowadzi, nie myśląc o tym, jak jej ciemno i ciężko. Wśród bólu w duszy najstraszniejszego jęczy, ale w duszy czuje, że tędy dla niej droga i tylko tędy. A każda, którą by sobie sama wybrała, będzie nazwana drogą zatracenia i przepaści”.

A. Salawa “Dziennik”

Photo by Larisa Koshkina on Pixabay

Zachowuję ciszę

“Żyjący w średniowieczu biskup Izaak z Syrii opisał swoje doświadczenie następująco: «Zachowuję ciszę, by linijki moich lektur i modlitw napełniały mnie radością. Gdy przyjemność, jaka płynie z ich rozumienia, sprawia, że mój język milczy, wtedy, jak we śnie, wkraczam w stan, w którym moje zmysły i myśli są skupione. Gdy cisza ta potrwa dłużej i w moim sercu ucichnie zawierucha wspomnień, myśli wysyłają do mnie nieskończone fale radości, co niespodziewanie wyłaniają się nagle, by cieszyć moje serce»”.

N. Carr “Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg”, s. 84-85

Kto przyjmuje karę?

“Siedzieliśmy kiedyś w gronie znajomych, rozmawiając o Bożym miłosierdziu. Ktoś zapytał: «To już nie obowiązuje nas prawda: ‘Bóg za dobre wynagradza, a za złe karze’»? I wtedy odezwał się mój kolega. «To nadal prawda – powiedział – ale jest pytanie: kogo ‘karze’? Kto przyjmuje karę? Jego Syn». Zapadła cisza jak makiem zasiał”.

M. Jakimowicz “Jak poruszyć niebo?”, s. 173