„Nie myśl, że osoba, w której nie błyszczą cnoty przez ciebie dostrzegane, nie jest cenna w oczach Boga. Cenna jest dzięki cnotom, których ty nie widzisz”.
św. Jan od Krzyża „Słowa światła i miłości” 61
Photo by Rostislav Uzunov on Pixabay
„Nie myśl, że osoba, w której nie błyszczą cnoty przez ciebie dostrzegane, nie jest cenna w oczach Boga. Cenna jest dzięki cnotom, których ty nie widzisz”.
św. Jan od Krzyża „Słowa światła i miłości” 61
Photo by Rostislav Uzunov on Pixabay
„Bóg nie chce, aby dusza niepokoiła się drobnostkami i dla nich znosiła cierpienia. Jeśli zaś cierpi z powodu przeciwności losu, jest to skutek słabości jej cnoty. Dusza bowiem doskonała cieszy się z tego, z czego smuci się niedoskonała”.
św. Jan od Krzyża „Słowa światła i miłości” 56
Photo by Manfred Richter on Pixabay
„Wreszcie, chociaż nieumiarkowanie w jedzeniu również pociąga za sobą to zło ogólne, to jednak przede wszystkim sprowadza oziębłość w cnocie. Podobnie ma się rzecz z innymi pożądaniami”.
św. Jan od Krzyża „Droga na Górę Karmel” I 12.4
Photo by Guillermo Riera on Pixabay
„Jakże więc smutno jest nieraz widzieć dusze podobne naładowanym okrętom, pełne bogactwa dzieł pobożnych, ćwiczeń duchowych, cnót i łask danych im przez Boga, które jednak nie mają odwagi wyzbyć się jakiegoś upodobania, przywiązania czy skłonności uczuciowej (wszystko to bowiem jest jedno), nie posuwają się naprzód i nie dobijają do portu doskonałości. A przecież brak im tylko jednego mocnego odbicia się wzwyż, by zerwać tę nić przywiązania i uwolnić się od tej czepiającej się remory pożądania.
Godne pożałowania jest to, że dusze przestają dążyć do wielkiego dobra. Bo chociaż Bóg dopomógł im zerwać inne, mocniejsze więzy grzechów i próżności, one nie chcą teraz oderwać się od tej małostki, tak słabej jak nitka lub włos, a którą Bóg pragnie, by dla Jego miłości opuściły dobrowolnie. Na domiar złego, z powodu tych przywiązań nie tylko nie postępują naprzód, ale cofają się i tracą to, co przez długi czas i z wielkim trudem przeszły i zyskały. Jest bowiem pewne, że na tej drodze, jeśli się nie postępuje, tym samym się cofa. Jeśli się nie zyskuje – traci się. […]
Kto nie dba o to, by naprawić nieznacznie uszkodzone naczynie, doprowadzi do tego, że wycieknie z niego cały płyn”.św. Jan od Krzyża „Droga na Górę Karmel” I 11.4-5
„Choćby nawet [pożądania] nie wzrosły tak dalece, to jednak smutny widok przedstawia biedna dusza, opanowana przez żyjące w niej pożądania. Nieszczęśliwa jest sama w sobie, przykra dla bliźnich, leniwa i ociężała w rzeczach Bożych. Żadna dolegliwość bowiem nie utrudnia tak choremu ruchu ani nie odbiera tak apetytu, jak pożądanie stworzeń czyni duszę ociężałą i niechętną w pełnieniu cnoty. Te właśnie nieumartwione, niezwrócone do Boga pożądania i skłonności uczuciowe są zwykle przyczyną, dla której wiele dusz jest opieszałych i niedbałych w pełnieniu cnoty”.
św. Jan od Krzyża „Droga na Górę Karmel” I 10.4
„Doświadczyłam tego; gdy nic nie czuję, gdy jestem NIEZDOLNA DO MODLITWY, do praktykowania cnót; jest to właśnie chwila stosowna, aby szukać drobnych okazji, tych nic, które cieszą Jezusa, i to cieszą bardziej niż władztwo świata, a nawet bardziej niż męczeństwo ofiarnie zniesione, na przykład uśmiech, miłe słowo, wypowiedziane wtedy, gdy miało by się ochotę milczeć albo okazać znudzenie, etc., etc.
Najdroższa moja Celino, czy rozumiesz? Nie dlatego, żeby zgotować sobie koronę, zyskać zasługi, ale tylko, by Jezusowi sprawić przyjemność… Gdy nie mam sposobności, to przynajmniej mówię Mu często, że Go kocham; to nic trudnego, a podtrzymuje ogień. CHOCIAŻBY się zdawało, że zgasł ten płomień miłości, chciałabym rzucać cokolwiek, a Jezus potrafiłby rozpalić go na nowo”.św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 143 do Celiny
„Cnoty wlane dają sprawność wewnętrzną, nie zawsze jednak wykluczają przeszkody zewnętrzne. Owe przeszkody zasadniczo usuwa powtarzanie aktów cnót nabytych.
Przykładowo, osoba objadająca się słodyczami wraz z rozgrzeszeniem odzyskuje miłość i cnoty moralne wlane, w tym umiarkowanie. Cnota wlana, którą otrzymuje, daje jej pewną wewnętrzną łatwość pełnienia aktów umiarkowania, chociaż nie usuwa ochoty na słodycze, nie wygasza nawyku zajadania stresu, nie pozbawia przyjemności jedzenia, a także nie wyklucza przeszkód zewnętrznych. Przeszkody te usuwa powtarzanie aktów umiarkowania – ograniczenie kupowania słodyczy, wypracowanie dojrzałego sposobu radzenia sobie ze stresem. Dopóki osoba ta nie nabędzie cnoty umiarkowania, musi czuwać nad sobą, aby uniknąć okazji do grzechu. Widać stąd, że cnota nabyta umiarkowania ułatwia bardzo praktykowanie tejże cnoty wlanej. Cnoty – wlana i nabyta – działają jednocześnie, ale tak, że cnota nabyta jest podporządkowana cnocie wlanej jako sprzyjająca jej dyspozycja”.M. Wyszyńska OCDS „Cnoty kardynalne i moralne” w: „Zaproszenie na Górę Karmel” t. 4 „Modlitwa”, s. 371
Photo by Drazen Reljic on Pixabay
„Zwykle nie pokonuje się wady, ani też nie nabywa cnoty za pomocą gwałtownych wysiłków, lecz rzetelną pracą w pokorze i zaufaniu do Boga, w modlitwie i w posłuszeństwie”.
M. Wyszyńska OCDS „Cnoty kardynalne i moralne” w: „Zaproszenie na Górę Karmel” t. 4 „Modlitwa”, s. 328
Photo by Drazen Reljic on Pixabay
„Skupianie się na realizacji własnej woli, czyli postępowanie według swoich myśli i upodobań może przysporzyć wiele trosk. Nie zawsze dotyczy to wyboru między złem a dobrem, najczęściej chodzi o wybór między dobrem mniejszym a większym. Często pragniemy, aby nawet dobre rzeczy działy się zgodnie z naszym upodobaniem, narzucamy nasz sposób myślenia, nawet przy zdobywaniu cnoty. Liczy się jednak spełnianie woli Boga, więc «czyńmy nasze małe plany, lecz nie bądźmy do nich przywiązani, pozwólmy Panu działać swobodnie. Chwała Boża jest jedynym celem, dla którego powinniśmy pracować». Należy wierzyć, że dojdzie się do celu, wybór drogi pozostawmy jednak Bogu”.
M. Filipowski OCDS „Doktryna św. Teresy od Jezusa – Droga doskonałości 1-14” w: „Zaproszenie na Górę Karmel” t. 4 „Modlitwa”, s. 45
Photo by Franz Bachinger on Pixabay
„Innym przejawem fałszywej duchowości może być pokusa «dostosowania» Chrystusa do siebie, postrzeganie Go we własnej perspektywie, zgodnie z własnymi pragnieniami. Taki człowiek kręci się wokół osobistych przeżyć, natomiast brak mu praktyki cnót wewnętrznych. Jego wnętrze się nie zmienia, chociaż na zewnątrz może sprawiać wrażenie osoby o głębokim życiu duchowym”.
M. Filipowski OCDS „Doktryna św. Teresy od Jezusa – Droga doskonałości 1-14” w: „Zaproszenie na Górę Karmel” t. 4 „Modlitwa”, s. 26