Nadaję Różańcowi moc egzorcyzmu

„[…] Jan Paweł II pochwalił Ruch [Kapłański Ruch Maryjny] za to, że wszyscy, także świeccy, mówią egzorcyzm Leona XIII, zaczynający się od modlitwy do św. Michała Archanioła. Po chwili jednak wyjął z kieszeni swój różaniec i pokazując obecnym, powiedział: «Ale przecież to jest egzorcyzm przeciwko wszystkim złym duchom, dostępny także dla świeckich!». Widząc zaskoczenie na twarzach, dodał: Żebyście nie mieli wątpliwości, to ja w tej chwili nadaję Różańcowi moc egzorcyzmu. Usłyszawszy to, stwierdziliśmy, my, zebrani na Jasnej Górze w Sali Różańcowej: «Przecież właśnie od dnia wypowiedzenia przez Papieża tych słów – od kilku miesięcy – Różaniec stał się strasznie męczącą modlitwą! Musieliśmy toczyć walkę z rozproszeniami, z sennością oraz z innymi przeszkodami, jak nigdy dotąd!»”.

ks. D. Chmielewski „Kecharitomene”, s. 15

Photo by Myriam on Pixabay

Historia zbawienia wypełnia się «w nadziei, wbrew nadziei»

„Historia zbawienia wypełnia się «w nadziei, wbrew nadziei» poprzez nasze słabości. Zbyt często myślimy, że Bóg polega tylko na tym, co w nas dobre i zwycięskie, podczas gdy w istocie większość Jego planów jest realizowana poprzez nasze słabości i pomimo nich”.

papież Franciszek „Patris Corde”

Photo by Wolfgang Eckert on Pixabay

Tak dawno ścięto już tej koniczyny łan

„Tak dawno ścięto już
Tej koniczyny łan.
Nie znajdziesz szczęścia tu,
Nie znajdziesz szczęścia tam.

Tak dawno z niskich chmur
W zeschłą ziemię nie spadł deszcz.
Nie znajdziesz szczęścia tu,
Bo za bardzo znaleźć chcesz.

Nasze szczęście jest ptakiem,
Co się karmi snu ziarnem,
Kto je schwyci, zagarnie,
Kto wśród nas?

Gdy zacznie z ręki jeść,
Kiedy zacznie mleko pić,
Przestanie być, czym jest,
Nie będzie długo żyć.

Bo ono jest jak dzień,
Ma swój zachód i swój świt
I samo znajdzie cię,
Nie ominie twoich drzwi”.

Nie wiem, czyj to cytat. Jeśli Ty wiesz, daj znać, to uzupełnię tę informację.
Niestety nie udało mi się znaleźć nagrania tej pieśni. Nie wiem w ogóle, skąd wzięłam ten tekst – wiem, że to pieśń tylko dlatego, że pamiętam melodię.
Photo by Jeon Sang-O on Pixabay

Całe życie prawdziwego chrześcijanina jest świętą tęsknotą

„Całe życie prawdziwego chrześcijanina jest świętą tęsknotą. Za czym zaś tęsknisz, tego jeszcze nie widzisz. Gdy jednak tęsknisz, wówczas stajesz się podatnym do przyjęcia tego, co zobaczysz, gdy nadejdzie.
Kiedy zamierzasz napełnić jakikolwiek pojemnik, a wiesz, że sporo tego, co trzeba będzie włożyć, wtedy poszerzasz sakwę, worek, bukłak czy cokolwiek innego. Wiesz, jak dużo masz włożyć, a widzisz, jak mało jest miejsca. Rozciągając zatem, zwiększasz pojemność. Otóż w ten właśnie sposób Bóg, każąc nam czekać, zwiększa pragnienie, wywołując pragnienie – poszerza duszę, poszerzając ją – zwiększa zdolność przyjęcia.
Pragnijmy przeto, bracia, albowiem czeka nas napełnienie. […]
Nasze życie jest więc ćwiczeniem się w tęsknocie. Tym bardziej udoskolnali nas święte pragnienie, im bardziej odsuniemy nasze pragnienia od miłości świata. Mówiliśmy wcześniej o potrzebie uprzedniego wyprzątnięcia tego, co ma być napełnione. Skoro masz być wypełniony dobrem, pozbądź się zła”.

św. Augustyn, komentarz do Pierwszego Listu św. Jana, cyt za: „Liturgia godzin”, t. 3, s. 179-180

Photo by annca on Pixabay

Zachowywać wszystko w swoim sercu

„Tak jak dla Maryi, najchętniej wybieranym poprzez nią [św. Teresę od Dzieciątka Jezus] środkiem było milczenie. Lubiła , zarówno radości, jak i przykrości; ta powściągliwość była jej siłą i punktem wyjścia jej doskonałości, jakby jej zewnętrzną pieczęcią, gdyż Teresa wyróżniała się zrównoważeniem”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus „Rady i wspomnienia”

Photo by philm1310 on Pixabay

Przypomniała mu się stara, powszechnie znana gadka

„Przypomniała mu się stara, powszechnie znana gadka, że diabeł nigdy nie wymaga od zaprzedającego mu duszę człowieka, aby się wyrzekł Najświętszej Panienki, bo liczy, że Ona kiedyś wstawi się za nim i wyjedna mu przebaczenie. I myśli jego poszybowały z przerażającą szybkością skroś czasów. Zwidziało mu się cudne marzenie. Acz wiedział, że jest tylko marzeniem, nie mógł się odeń oderwać. Oto zbliża się kres świata. Gwiazdy przeżyły już swój wiek i zgasły. Dzieje się straszliwy Sąd. A gdy już Sąd dokonany, Maryja osłania płaszczem wszystkich potępionych, piekło razem z szatanami i prosi:
– Daruj im, daruj! W żywociem Ciebie nosiła, więc mi nie możesz odmówić!
– Przeklęci są – odpowiada Chrystus. – Zaparli się mnie, Boga, przetom i ja się ich zaparł!
A Maryja na to:
– Mnie się nigdy nie zaparli, a kto wierzy w Matkę, wierzy w Syna.
I Chrystus skinie łaskawie głową i próżne stanie się piekło, wypełnione niebo. I przestanie istnieć Zło… Nie będzie Zła! Na tę myśl porwało go uniesienie. Ogarnęła chęć wyskoczyć z kotliny, w której leżeli, i tańczyć, i śpiewać. Szczerze zapragnął ujrzeć przed sobą szatana, przemówić doń słowami świętego Marcina:
– Bracie szatanie, i ty możesz być zbawionym!”

Z. Kossak „Bez oręża”

Photo by Claudia Morcueto on Pixabay

Siano pachnie snem

„siano pachnie snem
siano pachniało w dawnych snach
popołudnia wiejskie grzeją żytem
słońce dzwoni w rzekę z rozbłyskanych blach
życie pola złotolite

wieczorem przez niebo pomost
wieczór i nieszpór
mleczne krowy wracają do domostw
przeżuwać nad korytem pełnym zmierzchu

nocami spod ramion krzyżów na rozdrogach
sypie się gwiazd błękitne próchno
chmurki siedzą przed progiem w murawie
to kule białego puchu
dmuchawiec

księżyc idzie srebrne chusty prać
świerszczyki świergocą w stogach
czegóż się bać

przecież siano pachnie snem
a ukryta w nim melodia kantyczki
tuli do mnie dziecięce policzki
chroni przed złem”.

J. Czechowicz „na wsi”

Photo by timhoggarth on Pixabay