Gdybym ujrzał naraz skutki jednego tylko grzechu

“Gdybym ujrzał naraz skutki jednego tylko grzechu, choćby najbardziej nieudanego, w jego dziejach życia całego, odwróciłbym się odeń zwycięsko. Gdybym pomyślał, jak grzech odpuszczony umie być jeszcze dokuczliwy, jak ciągle jeszcze upomina się o swoje miejsce w czasie, w myślach w walce… Gdybym przewidział «frontalny atak» wszystkich odpuszczonych już grzechów na pozycje zda się nie do zdobycia… Jeśli jeden grzech umie zaniepokoić, to cóż dopiero cały dorobek grzesznego życia…
Wniosek: strzeż się grzechu, gdyż może on wzmocnić atak frontalny”.

S. Wyszyński “Zapiski więzienne”, s. 92-93

Photo by Ylvers on Pixabay

Ta książ­ka ła­god­nie mnie na­po­mi­na

“Ta książ­ka ła­god­nie mnie na­po­mi­na nie po­zwa­la
bym zbyt szyb­ko biegł w takt to­czą­cej się fra­zy
każe wró­cić do po­cząt­ku wciąż za­czy­nać od nowa

Od pół wie­ku tkwię po uszy w Księ­dze pierw­szej roz­dział trze­ci wers VII
I sły­szę głos: ni­g­dy nie po­znasz Księ­gi do­kład­nie
po­wta­rzam li­te­rę po li­te­rze – ale mój za­pał czę­sto ga­śnie

Cier­pli­wy głos książ­ki po­ucza:
naj­gor­szą rze­czą w spra­wach du­cha jest po­śpiech
i jed­no­cze­śnie po­cie­sza: masz lata przed sobą

Mówi: za­po­mnij ze cze­ka cie­bie jesz­cze dużo stro­nic
To­mów łez bi­blio­tek czy­taj do­kład­nie roz­dział trze­ci
W nim bo­wiem jest klucz i prze­paść po­czą­tek i ko­niec

Mówi: nie ża­łuj oczu świec in­kau­stu prze­pi­suj sta­ran­nie
wer­set za wer­se­tem a ko­piuj ści­śle jak­byś od­bi­jał w lu­strze
sło­wa nie­zro­zu­mia­le wy­bla­kłe o tro­ja­kim zna­cze­niu

My­ślę z roz­pa­czą że nie je­stem ani zdol­ny ani dość cier­pli­wy
bra­cia moi są bie­glej­si w sztu­ce
sły­szę ich drwi­ny nad gło­wą wi­dzę szy­der­cze spoj­rze­nia

o póź­nym zi­mo­wym świ­cie – kie­dy za­czy­nam od nowa”.

Z. Herbert “Książka”

Rdz 3,7: “A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.”

Photo by Mystic Art Design on Pixabay

Bóg zawsze udoskonala to, co może być udoskonalone

“Bóg zawsze udoskonala to, co w człowieku może być udoskonalone, posługując się wydarzeniami codzienności. Jego działanie musi spotkać się z cierpliwością z naszej strony. Postęp, ten realny, obejmujący życie i czyny, ma swoją cenę. Nawet największe odkrycia o nas samych, jakie Bóg nam pomaga uczynić, nie zmienią wszystkiego w jednej chwili”.

J. Zieliński

Photo by Enrique on Pixabay

Nie trzeba tylko wyznaczać Bogu terminów

“Przede wszystkim trzeba wytrwale modlić się o poznanie właściwej drogi; kiedy się ją dostrzeże, iść bez oporów za natchnieniem łaski. Kto tak postępuje i trwa cierpliwie, nie może powiedzieć, że jego wysiłki są daremne. Nie trzeba tylko wyznaczać Bogu terminów”.

św. Teresa Benedykta od Krzyża

Photo by Susanne Jutzeler on Pixabay

Taki to mroczny czas

“Miła moja, kochana. Taki to mroczny czas.
Ciemna noc, tak już dawno ciemna noc, a bez gwiazd,
po której drzew upiory wydarte ziemi — drżą.
Smutne nieba nad nami jak krzyż złamanych rąk.
Głowy dudnią po ziemi, noce schodzą do dnia,
dni do nocy odchodzą, nie łodzie — trumny rodzą,
w świat grobami odchodzą, odchodzi czas we snach.

A serca — tak ich mało, a usta — tyle ich.
My sami — tacy mali, krok jeszcze — przejdziem w mit.
My sami — takie chmurki u skrzyżowania dróg,
gdzie armaty stuleci i krzyż, a na nim Bóg.
Te sznury, czy z szubienic? długie, na końcu dzwon —
to chyba dzwon przestrzeni. I taka słabość rąk.
I ulatuje — słyszę — ta moc jak piasek w szkle
zegarów starodawnych. Budzimy się we śnie
bez głosu i bez mocy i słychać, dudni sznur
okutych maszyn burzy. Niebo krwawe, do róży
podobne — leży na nas jak pokolenia gór.
I płynie mrok. Jest cisza. Łamanych czaszek trzask;
i wiatr zahuczy czasem, i wiek przywali głazem.
Nie stanie naszych serc. Taki to mroczny czas. “.

K. K. Baczyński “Ten czas”

Photo by Free-Photos on Pixabay

Wciąż wieczność była z nami

“Wciąż wieczność była z nami
a nam się zdawało
że wszystko jest nietrwałe więc trochę na niby
jak zając niechroniony lub trzmiel na ostróżkach
że ciemność kapie z zegarka jak z rany
że czas zmarnowany stale i za krótki
każdą miłość zamienia na łzy bardzo drobne
że dawni zakochani już się nie całują
bo list najpierw przybliża a potem oddala
dopóki będzie poczta ze skrzynką czerwoną
i panny złe nieznośne a dobre za nudne
i słów wszystkich za wiele bo brakuje słowa

Wciąż wieczność była z nami
a nam się zdawało
że czas wszystko wymiecie mądry i niechętny
że tylko nie odleci sójka zbyt ostrożna
bo po to żeby cierpieć trzeba być bezbronnym
jak dzieciństwo na wsi z królikiem przy sercu

– Patrz – mówiłeś – tak wszystko na oczach się zmienia
jak pasikonik za szybko zielony
więc możemy nie poznać nawet swego domu
połóż chociaż nożyczki na tym samym miejscu
naparstka po mamusi nie oddaj nikomu
i trzymaj fotografie bo Pan Bóg je zdmuchnie
zwłaszcza kiedy podbiał zamyka się na noc
a pszczoła sprawy ważne powiadamia tańcem
i każda chwila już nie teraźniejsza
stale przeszła lub przyszła
ostatnia i pierwsza
Wciąż wieczność była z nami
a nam się zdawało”.

J. Twardowski “Wieczność”

Photo by DreamyArt on Pixabay

Gdy szukasz Boga, popatrz na kwiaty

“Gdy szukasz Boga
Popatrz na kwiaty
Popatrz na góry i ciemny las
Z każdej wędrówki wrócisz bogaty
I dobrą treścią wypełnisz swój czas.

Bo cały świat
Jest pełen śladów Boga
I każda rzecz zawiera jego myśl
Wspaniały szczyt błotnista wiejska droga
To jego znak który zostawił ci.

Gdy szukasz Boga
Popatrz na ludzi
Spójrz jak taternik zdobywa szczyt
Popatrz jak matka w domu się trudzi
Spójrz w oczy dziecka a powiedzą Ci:

Że każdy z nas
Stworzony jest przez Pana
I w każdym z nas zamieszkać pragnie Bóg
By dobra wieść była przekazywana
By miłość swą objawić przez nas mógł”.

Z. Jasnota

Photo by Julita on Pixabay
Czytaj dalej

Śpieszmy się kochać ludzi

“Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego.

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno.

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny.

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą”.

J. Twardowski “Śpieszmy się”

Photo by Sabine van Erp on Pixabay