Dokądże, córko, myślisz żyć w cudzych ramionach?

“Dokądże, córko, myślisz żyć w cudzych ramionach? Pragnę cię już widzieć w wielkim ogołoceniu i oderwaniu od wszystkich stworzeń, a wtedy całe piekło nie potrafi zamącić twej duszy. Ileż to drogocennego czasu straciłaś przez te niepokoje?”

św. Jan od Krzyża, list 4, do matki Anny od św. Alberta

Photo by StockSnap on Pixabay

Nie da się naprawdę czytać książki

“Nie da się naprawdę czytać książki, jeśli nie jesteśmy sami. I właśnie dzięki tej samotności nawiązujemy intymny kontakt z ludźmi, których inaczej nigdy byśmy nie spotkali, gdyż albo żyli przed stuleciami, albo mówili nieznanymi nam językami. Lecz ci właśnie ludzie dzięki lekturze stają się nam najbliższymi przyjaciółmi, doradcami, czarodziejami, którzy potrafią nas zahipnotyzować…”

A. Muñoz Molina “Moc pióra”, cyt. za: C. Funke “Atramentowa śmierć”

Photo by StockSnap on Pixabay

A podobno jest gdzieś ulica

“A podobno jest gdzieś ulica
(lecz jak tam dojść? którędy?)
ulica zdradzonego dzieciństwa,
ulica Wielkiej Kolędy.
Na ulicy tej taki znajomy,
w kurzu z węgla, nie w rajskim ogrodzie,
stoi dom jak inne domy,
dom, w którymżeś się urodził.
Ten sam stróż stoi przy bramie.
Przed bramą ten sam kamień.
Pyta stróż: «Gdzieś pan był tyle lat?»
«Wędrowałem przez głupi świat».
Więc na górę szybko po schodach.
Wchodzisz. Matka wciąż taka młoda.
Przy niej ojciec z czarnymi wąsami.
I dziadkowie. Wszyscy ci sami.
I brat, co miał okarynę.
Potem umarł na szkarlatynę.
Właśnie ojciec kiwa na matkę,
że już wzeszła Gwiazdka na niebie,
że czas się dzielić opłatkiem,
więc wszyscy podchodzą do siebie
i serca drżą uroczyście,
jak na drzewie przy liściach liście.
Jest cicho. Choinka płonie.
Na szczycie cherubin fruwa.
Na oknach pelargonie
blask świeczek złotem zasnuwa,
a z kąta, z ust brata płynnie
kolęda na okarynie:
LULAJŻE, JEZUNIU
MOJA PEREŁKO,
LULAJŻE, JEZUNIU,
ME PIEŚCIDEŁKO”.

K. I. Gałczyński

Photo by Светлана on Pixabay

Spraw, abym oszczędzał czasu dla siebie

“Spraw, abym oszczędzał czasu dla siebie, abym go miał zawsze dla Ciebie i dla Twoich spraw. Wzbudź pragnienie zapomnienia o sobie: o tym, co dogadza mojemu wygodnictwu, zysłowości, miłości własnej. Nie wiem, czy zdołam to uczynić, ale wiem, że bardzo pragnę, wiem, że inaczej nie warto, szkoda czasu i energii dla siebie”.

bł. S. Wyszyński “Zapiski więzienne”, 20 listopada 1955

Photo by congerdesign on Pixabay