Jak straszliwe pokusy Lucyfer zadawał Maryi

“Jest niemożliwe, by po trzykroć święty Bóg mógł się narodzić z grzesznego łona. […] Dlatego też możemy się domyślać – a tajemnicę tego zna tylko Bóg – jak straszliwe pokusy Lucyfer zadawał Maryi. Jak straszliwymi pokusami atakował Jej czystość, aby skusić Ją do grzechu. Wiemy, że Maryja, jako Jedyna Kobieta na Świecie i w ogóle w historii ludzkości, oparła się każdemu atakowi szatana i nigdy nie zgrzeszyła!”

D. Chmielewski “Kecharitomene”, s. 81

Photo by Jacques GAIMARD on Pixabay

Gdy się młodości naszej wypełniają baśnie

“Gdy się młodości naszej wypełniają baśnie
Tryumfem myśli krzepiąc trudne ziemskie drogi
Skąd twój gniew, o poeto? Po cóż te dziwaczne
O przedwieczną, biblijną czystość nieba trwogi?

Zwycięstwa praw moralnych taki gniew nie służy!
On wspiera tych, co wznieśli stos Giordana Bruna…
– Niedobrze zadźwięczała tym razem twa struna,
Jak druty parasola w czas wiosennej burzy”.

L. Kruczkowski

Photo by Comfreak on Pixabay

Serca czyste bywają często otoczone cierniami

“Celinko, serca czyste bywają często otoczone cierniami, często również są pogrążone w ciemnościach, a wówczas wydaje się liliom, że straciły biel swoją, sądzą, że otaczające je ciernie zdołały zniszczyć ich kielichy, podrzeć ich płatki! Czy rozumiesz, Celinko? Lilie wśród cierni są umiłowanymi Jezusa, największą dla Niego rozkoszą przebywać wśród nich! Błogosławiony ten, kto stał się godnym znosić pokusę”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus, listy do Celiny

Photo by Gerhard G. on Pixabay

Są dwa typy pokus, z którymi nie należy walczyć

“Podobnie jest z pokusami: ojciec Giertych zawsze nam powtarzał […] że są dwa typy pokus, z którymi nie należy walczyć, wdawać się w zapasy ani kombinować, tylko trzeba je natychmiast odrzucać lub od nich uciekać: to pokusy przeciw wierze i przeciw czystości. One mają strukturę krówek ciągutek – jak tylko zaczniesz ich dotykać, będą się lepić, im bardziej je odpychasz, tym więcej masz tego na rękach. Natomiast są takie pokusy, jak na przykład zbytnie troski albo jakieś porywy pychy lub złośliwości, które wręcz trzeba włączyć w modlitwę i powiedzieć: «Chryste, zobacz, o czym ja myślę, zobacz, co mi chodzi po głowie, zobacz, jakie pokusy nie dają mi spokoju. Oddaję je Tobie». I te pokusy, wystawione na Boże światło, topnieją, robią się coraz mniejsze”.

P. Krupa “Jutro ma na imię Bóg”, Kraków 2015, s. 96-97