Ujrzałam cały tłum tych duchów nieczystych

“Innym razem ujrzałam cały tłum tych duchów nieczystych, obstępujący mnie dookoła. Ale jakby wielka jasność całą mnie otaczała i przystępu do mnie im broniła. Zrozumiałam z tego, że Bóg mnie przed nimi zasłania swoją obroną i nie dopuszcza im dotrzeć do mnie w taki sposób, by mnie do obrazy Jego popchnęli. […] Stąd też jasno widzę całą ich niemoc i dlatego się ich nie boję. Bo skoro trzymam z Bogiem, żadnej przeciw mnie siły nie mają. Silni są tylko przeciw tym duszom zajęczym, które same bez walki im się poddają”.

św. Teresa od Jezusa “Księga życia”, 31.11

Photo by Yuri on Pixabay

Nie czułam się jednak godna rozmawiać z nimi

“Nie czułam się jednak godna rozmawiać z nimi ani dość silna na duchu, aby się oddać pod ich kierownictwo; tego najwięcej się bałam. Nawiązanie z nimi kontaktów, przy tym, jaką byłam, zdawało mi się rzeczą trudną […]. W tym punkcie diabeł największe kładzie przeszkody duszom zaczynającym wstępować na drogę cnoty, bo wie o tym dobrze, że pierwszym i głównym dla nich lekarstwem i pomocą jest otworzenie się przed doświadczonym przyjacielem Boga”.

św. Teresa od Jezusa “Księga życia”

Photo by guillermo gavilla on Pixabay

Jeśli wydaje ci się, że umiera ktoś niepojednany z Bogiem

“Nawet jeśli wydaje ci się, że umiera ktoś niepojednany z Bogiem. Wszystkie twoje modlitwy będą zebrane na ten najważniejszy, absolutnie najważniejszy moment, kiedy twe dziecko stanie przed Bogiem, aby wybrać wieczność z nim albo potępienie z szatanem. Wszystkie modlitwy i wszystkie oddania twoich dzieci Matce Bożej na ten jeden moment będą zebrane. Nie bój się, tylko ufaj”.

D. Chmielewski “Kecharitomene”, s. 166

Photo by Arek Socha on Pixabay

Jak straszliwe pokusy Lucyfer zadawał Maryi

“Jest niemożliwe, by po trzykroć święty Bóg mógł się narodzić z grzesznego łona. […] Dlatego też możemy się domyślać – a tajemnicę tego zna tylko Bóg – jak straszliwe pokusy Lucyfer zadawał Maryi. Jak straszliwymi pokusami atakował Jej czystość, aby skusić Ją do grzechu. Wiemy, że Maryja, jako Jedyna Kobieta na Świecie i w ogóle w historii ludzkości, oparła się każdemu atakowi szatana i nigdy nie zgrzeszyła!”

D. Chmielewski “Kecharitomene”, s. 81

Photo by Jacques GAIMARD on Pixabay

Przypomniała mu się stara, powszechnie znana gadka

“Przypomniała mu się stara, powszechnie znana gadka, że diabeł nigdy nie wymaga od zaprzedającego mu duszę człowieka, aby się wyrzekł Najświętszej Panienki, bo liczy, że Ona kiedyś wstawi się za nim i wyjedna mu przebaczenie. I myśli jego poszybowały z przerażającą szybkością skroś czasów. Zwidziało mu się cudne marzenie. Acz wiedział, że jest tylko marzeniem, nie mógł się odeń oderwać. Oto zbliża się kres świata. Gwiazdy przeżyły już swój wiek i zgasły. Dzieje się straszliwy Sąd. A gdy już Sąd dokonany, Maryja osłania płaszczem wszystkich potępionych, piekło razem z szatanami i prosi:
– Daruj im, daruj! W żywociem Ciebie nosiła, więc mi nie możesz odmówić!
– Przeklęci są – odpowiada Chrystus. – Zaparli się mnie, Boga, przetom i ja się ich zaparł!
A Maryja na to:
– Mnie się nigdy nie zaparli, a kto wierzy w Matkę, wierzy w Syna.
I Chrystus skinie łaskawie głową i próżne stanie się piekło, wypełnione niebo. I przestanie istnieć Zło… Nie będzie Zła! Na tę myśl porwało go uniesienie. Ogarnęła chęć wyskoczyć z kotliny, w której leżeli, i tańczyć, i śpiewać. Szczerze zapragnął ujrzeć przed sobą szatana, przemówić doń słowami świętego Marcina:
– Bracie szatanie, i ty możesz być zbawionym!”

Z. Kossak “Bez oręża”

Photo by Claudia Morcueto on Pixabay

Zaufałem drodze

“Zaufałem drodze
wąskiej
takiej na łeb na szyję
z dziurami po kolana
takiej nie w porę jak w listopadzie spóźnione buraki
i wyszedłem na łąkę stała święta Agnieszka
– nareszcie – powiedziała
– martwiłam się już
że poszedłeś inaczej
prościej
po asfalcie
autostradą do nieba – z nagrodą od ministra
i że cię diabli wzięli”.

J. Twardowski “Zaufałem drodze”

Photo by Pexels on Pixabay

U wrót Edenu

“Świa­tło­ścią lśniąc, u wrót Edenu
Stał z gło­wą opusz­czo­ną Anioł,
A bun­tow­ni­czy, mrocz­ny de­mon
Krą­żył nad pie­kła złą ot­chła­nią.

Duch za­prze­cze­nia, duch bluź­nier­czy
Spo­glą­dał na czy­ste­go du­cha
I słod­kim ża­rem po raz pierw­szy
Mi­ło­śnie drgnę­ła ist­ność głu­cha.

Nie­na­da­rem­nie, rzekł, za­zna­łem
Bla­sku, co spły­nął mi od cie­bie:
Nie wszyst­kim w świe­cie po­gar­dza­łem,
Nie wszyst­kom nie­na­wi­dził w nie­bie.”.

A. Puszkin “Anioł”

Mocarzu, jak Bóg silny, jak szatan złośliwy

“Mocarzu, jak Bóg silny, jak szatan złośliwy,
Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże,
Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże, –
Warszawa jedna twojej mocy się urąga,
Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,
Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy,
Boś ją ukradł i skrwawił, synu Wasilowy!”

A. Mickiewicz “Reduta Ordona”, fragm.