Przypuśćmy, że Duch Święty da mi pewnego dnia znak

„Przypuśćmy, że Duch Święty da mi pewnego dnia znak, rzucę wtedy – ma się rozumieć – w kąt moją miotłę i ścierki i zrobię wycieczkę do serafinów, uczyć się tam muzyki, pewny, że z początku będę trochę fałszować. Lecz pozwól mi roześmiać się w nos ludziom, którzy śpiewają w chórze, zanim Pan Bóg podniesie batutę!”.

G. Bernanos „Pamiętnik wiejskiego proboszcza”, s. 20

Photo by Chat GPT

Dla kogoś nawykłego do modlitwy

„Dla kogoś nawykłego do modlitwy refleksje są często tylko alibi, ukrytym sposobem umocnienia się w swych zamiarach. Rozumowanie zostawia chętnie w cieniu to, co pragniemy tam ukryć. Człowiek świecki, zastanawiając się, oblicza swe szanse, zgoda! Lecz jaka jest waga naszych szans, nas, którzy zgodziliśmy się raz na zawsze na przerażającą obecność pierwiastka Boskiego w każdej chwili naszego biednego życia? Chyba jedynie tracąc wiarę – a cóż pozostanie mu wtedy, skoro nie może jej utracić bez zaparcia się samego siebie? – ksiądz może mieć jasne widzenie swych własnych interesów, tak bezpośrednie – chciałoby się powiedzieć, tak szczere, tak naiwne – jak ludzie światowi. Obliczać nasze szanse, po co? Nie prowadzi się gry przeciw Bogu”.

G. Bernanos „Pamiętnik wiejskiego proboszcza”, s. 11-12

Photo by monk191 on Pixabay

Istis
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.