Jezu, proszę Cię przez niepojętą moc miłosierdzia Twego

“Jezu, proszę Cię przez niepojętą moc miłosierdzia Twego, aby wszystkie dusze, które dziś skonają, uszły ognia piekielnego, chociażby były największymi grzesznikami; dziś piątek, pamiątka Twego gorzkiego konania na krzyżu, ponieważ niepojęte jest miłosierdzie Twoje, więc aniołowie nie zdziwią się temu. – I przytulił mnie Jezus do Serca swego i rzekł: «Córko umiłowana, dobrześ poznała głębię miłosierdzia mojego. Uczynię, jako prosisz, ale łącz się ustawicznie z konającym Sercem moim i czyń zadość sprawiedliwości mojej. Wiedz, że o wielką rzecz mnie prosiłaś, ale widzę, że podyktowała ci to czysta miłość ku Mnie, dlatego czynię zadość żądaniom twoim»”.

św. Faustyna “Dzienniczek”, cyt. za G. Świercz Jezus potrzebuje wielu cyrenejczyków” w: “Egzorcysta” nr. 7 (71), lipiec 2018, s. 31

Kto przyjmuje karę?

“Siedzieliśmy kiedyś w gronie znajomych, rozmawiając o Bożym miłosierdziu. Ktoś zapytał: «To już nie obowiązuje nas prawda: ‘Bóg za dobre wynagradza, a za złe karze’»? I wtedy odezwał się mój kolega. «To nadal prawda – powiedział – ale jest pytanie: kogo ‘karze’? Kto przyjmuje karę? Jego Syn». Zapadła cisza jak makiem zasiał”.

M. Jakimowicz “Jak poruszyć niebo?”, s. 173

Boża miłość

“Boża miłość, tęsknota za «tym co zginęło», jest skandalicznie bezwarunkowa.
Często oczekujemy od innych, by najpierw odpokutowali za swoje winy, a dopiero później, jeśli zasłużą, dostąpili miłosierdzia. U Boga działa odwrotny mechanizm. To dla nas – starszych braci syna marnotrawnego – gest potwornie irytujący”.

M. Jakimowicz “Jak poruszyć niebo?”, s. 166

Matka może wybłagać u swego Syna zmianę Jego woli

“Marta poznała też, że Matka może wybłagać u swego Syna zmianę Jego woli. Jest Pośredniczką, która ma wpływ na Jego Serce, a Jezus nie potrafi Jej odmówić. Maryja bierze każdego w obronę jak dziecko. W każdym widzi dobro, o każdym grzeszniku powie, że pobłądził. Ona jest sama miłosierdziem. Nie wyobrażamy sobie, jak jest potężna, nie doceniamy Jej. Nie ma sposobu, by zniszczyć tego, kogo Ona wzięła pod swoją opiekę”.

K. Modraj “Maryja latarnią w ciemności” w: “Egzorcysta”, maj 2018, s. 9

Ale wierzcie mi – nie warto błagać Go o zmianę Jego woli. Bo On nas kocha i wie wszystko, i chce naszego szczęścia. Jego pomysł zawsze jest lepszy niż nasz. Nawet jeśli na razie wydaje nam się, że jest wręcz odwrotnie.

Kiedy już nie mogę być inna niż jestem

“Wiadomo dobrze Jego boskiej łaskawości, że jedynie w miłosierdziu Jego mogę pokładać nadzieję. Kiedy już nie mogę być inna niż jestem, nic mi nie pozostaje innego, tylko uchwycić się mocno tej jedynej nadziei i uciec się z ufnością do zasług Jego Syna i Najświętszej Panny, Jego Matki, której habit razem z wami, niegodna noszę”.

św. Teresa od Jezusa “Twierdza wewnętrzna”, s. 44

Niech nie ufają we własną swoją siłę

“Niech nie ufają we własną swoją siłę i całą swoją ufność położą w miłosierdziu Boga, a zobaczą, jak boska łaskawość Jego będzie ich przenosiła z mieszkania do mieszkania, coraz bliżej do wnętrza i wprowadzi ich do ziemi, gdzie srogie te zwierzęta nie będą mogły dosięgnąć ich i dręczyć. Oni raczej będą je mieli pod swymi nogami i śmiać się będą z bezsilnej ich złości. Szczęśliwość zaś ich już i w tym życiu będzie tak wielka, jakiej nawet ludzkie serce zapragnąć nie zdoła”.

św. Teresa od Jezusa “Twierdza wewnętrzna”, s. 39

Mając arcykapłana wielkiego…

“Mając arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla [uzyskania] pomocy w stosownej chwili”.

Hbr 4,14-16

Jeżeli twoje życie jest nieszczęśliwe…

“Jeżeli twoje życie jest nieszczęśliwe to znaczy, że Pan nie jest dla ciebie Kimś, Kto daje ci szczęście […]. Właśnie zasadniczo to jest tak, że w tym momencie, w którym Pan Bóg się staje najwyższą rozkoszą to natychmiast otwiera się perspektywa związkowa, właśnie wtedy. Dlatego, że Pan Bóg wtedy wie, że jesteśmy wolni […]. Jestem przekonany, że to właśnie Pan Bóg was specjalnie trzyma w tej samotności, bo wie, że jesteście niewolnikami. I wie, że jak wam da w tej niewoli kogoś to wy po prostu go kajdanami przykujecie i z tego będzie jeszcze większa tragedia niż w ogóle jesteście w tej samotności, bo zrobicie z niego bożka. I On w Swoim miłosierdziu po prostu odgania od was facetów […] i On mówi «Właśnie cię wysłuchuję. I nie dam ci. Dlatego, że jesteś niewolnicą»”.
A. Szustak