Tęskniłże kto za morzem

“Tęskniłże kto za morzem –
Za wielką roztoczą wód słonych?
Za wstrząsem, porywem i zgiełkiem
Wód szumnych, wichrem zjeżonych?…

Za bezdnią, co burzy czekając
Nadyma się, szara i śliska?…
Za martwą ciszą równika,
Orkanem, co w szale się ciska?

Za morzem, w zjawiskach tak zmiennym –
I większym nad wszystkie zjawiska?
Za morzem, co duszy gra wtór?
Tak, nie inaczej, tak – nie inaczej –
Górale tęsknią do swych gór!…

Tęskniłże kto za morzem –
Gdzie bezmiar nurtów szyderczy
Łomoce i miota okrętem,
Aż bukszpryt pod niebo hen sterczy?…

Za ciągłą kurzawą targowisk –
Za toni huczącym błękitem?…
Za raf zdradnymi paściami –
Za żagli piorunnym skowytem?…

Za morzem, niezmiennym w swych cudach –
I w cudach swych wciąż rozmaitym?…
Za morzem, co duszy gra wtór?
Tak… nie inaczej! – tak… nie inaczej
Górale wżdy tęsknią do swych gór!”.

R. Kipling “Kim”

Kto powie tej górze: Podnieś się i rzuć się w morze!

“«Kto powie tej górze: Podnieś się i rzuć się w morze!, a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie» – zapowiada Jezus (Mk 11,23). Wydanie rozkazu górze nie jest problemem. Jest aktem szalonym, ekstrawaganckim. O wiele trudniejsza jest realizacja dalszej części zapowiedzi: «a nie zwątpi w duszy». To ten martwy czas, gdy w imieniu Jezusa prosimy o coś i następuje pauza, głucha cisza. Wiara w mgnieniu oka umyka, głowę rozsadzają setki wątpliwości, a bombardujące nas ze wszech stron myśli: «Usłyszał? Nie usłyszał? Wygłupiłem się?», należą do najłagodniejszych. Najtrudniejsze jest wytrzymanie tej próby.
To «zawieszenie», martwa cisza przed odpowiedzią, może trwać kilka sekund albo… kilka lat. Najlepszym lekarstwem na przetrwanie tego czasu jest powtarzanie za Faustyną: «Ufam Tobie», «Wierzę, że wiesz, co robisz. Odpowiedz!». On lubi bezczelnych, zaprasza do takiej zażyłości”.

M. Jakimowicz “Jak poruszyć niebo?”, s. 184

I porzuciwszy gniew, nadzieję, pychę…

“I porzuciwszy gniew, nadzieję, pychę,
Wolni od pragnień i wolni od burz,
Dziękczynnych westchnień ślemy modły ciche,
Ktokolwiek jest tam pośród gwiezdnych głusz,
Za to, że minąć dniom żywota dano,
Za to, że nigdy raz zmarli nie wstaną
I rzek gwałtownych nurt, zmącony pianą,
Zawinie kiedyś w głąb wieczystą mórz”.

Swinburne, cyt za S. Lem “Głos Pana”

Czytaj dalej