Nie wypowiadam głośno słów narzekania

“- Nie wypowiadam głośno słów narzekania, bo wiem, że słowa mają moc. Wiem też, jak ważne jest to, co mówi się w dolinie. Kiedyś narzekałem ile wlezie i nie wyszło mi to na dobre. Gdy zaczynasz szemrać, narzekać, wydłuża się proces twojego uzdrowienia, dłużej czekasz na odpowiedź Boga, na Jego łaskę. Dlaczego? Bo gdy narzekasz, to tak naprawdę mówisz Bogu: «Wiem lepiej od Ciebie, co jest dla mnie dobre». […] jeśli zaczynasz narzekać, podcinasz sobie skrzydła i zabijasz nadzieję. Jeśli nie masz nadziei, nie rodzi się w tobie wiara, a bez wiary nic się nie zmieni na dobre. Jeśli znasz serce Boga, wiesz, że zawsze jest nadzieja. […] Zaufaj!». Każda próba jest po coś. Każda dolina jest po to, by Bóg mógł cię jeszcze wyżej wynieść”.

D. Turbitt, cyt za: M. Jakimowicz “Jak poruszyć niebo?”, s. 131-132

Tak bardzo często narzekamy na krzyż

“Tak bardzo często narzekamy na krzyż, który mamy dźwigać. Niejednokrotnie jest to krzyż, który faktycznie przekracza nasze ludzkie siły. Częściej jednak narzekamy dla samego narzekania. Do niczego to nie prowadzi, tylko psuje nasze wewnętrzne samopoczucie. Przy okazji inne osoby wokoło nas czują napięcie, z którym nie jest łatwo im się pogodzić. Życie z nami i wokoło nas staje się niemożliwe”.
ks. M. Han