Wszystkie grzechy są do siebie podobne

„Wszystkie grzechy są do siebie podobne, jest tylko jeden grzech. Nie mówię do pani językiem niejasnym! Te prawdy są zrozumiałe dla najmizerniejszego chrześcijanina, byle tylko zechciał przyjąć je od nas. Świat grzechu staje naprzeciw świata łaski, jak nadbrzeżny pejzaż staje naprzeciw swego odbicia w wodzie ciemnej i głębokiej. Jest obcowanie świętych, ale jest również obcowanie grzeszników. W nienawiści, którą grzesznicy odczuwają jeden dla drugiego, w pogardzie, jednoczą się, obejmują, skupiają, mieszają ze sobą i pewnego dnia w oczach Przedwiecznego będą już tylko tym jeziorem błota, zawsze grząskiego, po którym przewala się daremnie przypływ i odpływ Boskiej miłości, morze płomieni żywych i huczących, które zapłodniło chaos. Kim pani jest, żeby sądzić winę bliźniego? Kto wydaje sąd o winie, stanowi z nią jedność, poślubia ją. Pani myśli, że jest daleka od tej kobiety, której pani nienawidzi, a tymczasem pani nienawiść i jej wina są to jakby dwie odrośle tego samego pnia. Co znaczą wasze kłótnie, gesty, krzyki? Nie więcej niż ten wiatr, co wieje. Śmierć tak czy owak doprowadzi was niebawem do bezruchu, do milczenia. Cóż znaczy, że teraz jesteście złączeni złem, schwytani wszyscy troje w sidła tego samego grzechu – jedno grzeszne ciało – towarzysze – tak, towarzysze! – towarzysze na wieczność”.

G. Bernanos „Pamiętnik wiejskiego proboszcza”, s. 157-158

Photo by Neil Morrell on Pixabay

Czasem mówię sobie, że szatan…

„(Czasem mówię sobie, że szatan, który usiłuje zawładnąć myślą Boga, nie tylko nienawidzi jej, nie rozumiejąc, lecz rozumie ją na opak. Bezwiednie idzie pod prąd życia, zamiast iść z prądem, i wyczerpuje się w próbach niedorzecznych, przerażających, by przerobić w odwrotnym kierunku cały wysiłek Stworzenia)”.

G. Bernanos „Pamiętnik wiejskiego proboszcza”, s. 86

Photo by Saarvendra on Pixabay

Jednym słowem, bądźcie pokornymi i uprzejmymi

„Jednym słowem, bądźcie pokornymi i uprzejmymi dla wszystkich, ale szczególniej dla tych, do których czujecie jakąś odrazę, i nie mówcie, jak to mówią niektórzy: «Niech mnie Bóg zachowa, abym miał nienawiść do tej osoby; ale nie mogę jej widzieć koło siebie i nie chcę mieć z nią nic do czynienia». Taka odraza, bądźcie pewni, pochodzi z pychy i dowodzi, że za pomocą łaski nie zwyciężyliśmy jeszcze naszej pysznej natury i naszej miłości własnej, albowiem, gdybyście się poddali poruszeniom łaski, wkrótce uczulibyście w sobie swe uśmierzone odrazy i znosilibyście z cierpliwością usposobienia ludzi daleko twardszych i mniej okrzesanych”.

Dom Sans od św. Katarzyny „Złota książeczka o praktyce pokory” XXII

Photo by Ruslan Sikunov on Pixabay

I czyż nie jest to, moje siostry, życzeniem nas wszystkich

„I czyż nie jest to, moje siostry, życzeniem nas wszystkich, pragnieniem naszych dusz: być szczęściem naszego Mistrza; zadowalać Go; Jemu, który jest naszym niebem, zrobić wśród nas raj? W tej godzinie, gdy piekło rozpętało przeciw Niemu swoją wściekłość i chciałoby Go zalać swoją nienawiścią, czyż nie mamy w głębi duszy jakby nieskończonej potrzeby, żeby wykrzyczeć Jemu naszą miłość, żeby okrywać Go słowami uwielbienia, dawać wytchnienie Jego spojrzeniom i Jego miłości wzgardzonej i nieuznawanej?”

m. Germana od Jezusa, cyt. za: C. de Meester OCD „Elżbieta od Trójcy Świętej. Biografia”, s. 449

Photo by Ane Hinds on Pixabay

Istis
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.