Z tamtej strony, gdzie mała kolumna

“Z tamtej strony, gdzie mała kolumna
nieba świeci, u stóp ziemi drętwej
my jesteśmy. Pomyśl: sen i ból nasz
napojony pulsowaniem rzeki,
kwiatów szmerem w powietrzu nietrwałym
słyszysz jeszcze prosty jak organy.

Czas, co smutne ciało ma weselić
kłosy zgina niebieskie jak dachy
miasta twego, i obłoków kielich
chyli w młodość muzyczną. Więc w blasku
rzeczy stoisz, w rękach nić pejzażu
wijesz jasną, jak my złe żelazo.

Ach, tak się dziejom jutrzennym napatrz
jak my twarze w płomieniu kute
zwracaliśmy, gdzie grom swoje światło
jak fontanny podnosił łódkę.
Lecz się kochać nie ucz tych ogni,
bo sen łatwy — lecz smutek pod nim.

Bo wystarczy nam jedna ziemia,
choć stron cztery i nieba obszar
dziwnie płaski stoi jak z cienia.
Tylko jednej za mało miłości,
by sen przebyć i stanąć powtórnie
dłoń bezbronną unosząc jak strunę”.

T. Gajcy “Temu, który przyjdzie”

Photo by WikiImages on Pixabay

Wszystko płonie, gdzie się zwrócę

“Wszystko płonie, gdzie się zwrócę.
Wszystko węglem, co porzucę.
Tak, płomieniem jestem ja”.

F. Nietzsche “Ecce homo”

Ten cytat zanotowałam, będąc w szkole średniej. Mówiliśmy o nim na zajęciach i moje koleżanki uznały, że to słowa pełne pychy. Mnie wydały się – i do dziś się takimi wydają – przede wszystkim słowami pełnymi rozpaczy.