Nie daj Boże

“Nie daj Boże, byście się mieli znaleźć wśród tych, których domy są zasobne, bezpieczne i spokojne, ale nie liczą się oni z prawem Pańskim; ich dni płyną w dobrobycie, lecz w jednej chwili znajdą się w otchłani.
Ale was Bóg przyjął i mili Mu jesteście; wasza postawa nienaganna i wasza bogobojność tego wymagają i tego są godne, by je doświadczać przez częste próby. W ten sposób, w szczerości serca, będziecie prawdziwie czyści. A nawet gdy spadną na was ciosy i podwójne, i potrójne, także wtedy należy to uważać za dowód miłości i powód do wesela”

św. Rajmund, list, cyt. za “Liturgia godzin” t. 1, s. 1044

Photo by bedrck on Pixabay

Co się będzie działo w tej nieszczęśliwej duszy

“Co się będzie działo w tej nieszczęśliwej duszy, która wprost z boleści i udręczeń towarzyszących śmierci wpadnie tejże chwili w ręce tego nieprzyjaciela? Jakże straszne znajdzie odpocznienie! W czarnej rozpaczy, poszarpana szatańskimi kłami, znajdzie się na dnie piekła, gdzie takie mnóstwo wszelkiego rodzaju gadów i takie straszliwe miejsca, taka straszna gospoda! Ludziom żyjącym w rozkoszach (a tacy przeważnie zaludniają piekło) nieznośną wydaje się rzeczą jedną noc spędzić na niewygodnym noclegu. Cóż więc będzie się działo w tej nieszczęsnej duszy, gdy dostanie się do tej okropnej gospody, która będzie jej mieszkaniem na zawsze, bez końca?
O, córki moje, nie pragnijmy dla siebie odpoczynku ani wygód! Dobrze nam jest tak, jak jest, jedna noc do spędzenia w niewygodnej gospodzie, ot i wszystko. Chwalmy Boga i usiłujmy czynić pokutę, póki żyjemy. O, jakże słodka będzie śmierć dla tego, kto za życia pokutą zgładził wszystkie swoje grzechy i nie będzie musiał iść do czyśćca! Jeszcze za życia będzie mu dane zakosztować początku rozkoszy i chwały niebieskiej w duszy wolnej od wszelkiego strachu i utwierdzonej w niewzruszonym pokoju”.

św. Teresa od Jezusa “Droga doskonałości” 40,9

Photo by Peter H on Pixabay

To jest mój cel

“Śnić sen najpiękniejszy ze snów,
Iść w bój w imię cierpień i krzywd
I nieść ciężar swój ponad siły,
Iść tam gdzie nie dotarłby nikt.

To nic, że mocniejszy jest wróg,
Że twierdz obległ setki i miast,
Lecz bić, bić się, aż do mogiły,
Iść wciąż, aby sięgnąć do gwiazd.

To jest mój cel,
Dosięgnąć chcę gwiazd,
Choć tak beznadziejnie
Daleki ich blask.

By zdobyć swój cel
I do piekła bym mógł
Pod sztandarem swym iść
Gdyby chciał
W tym dopomóc mi Bóg.

Właśnie to posłannictwa jest cel,
Więc ślubuję tu dziś
Mężnym być i nie skalać się łzą,
Gdy na śmierć przyjdzie iść.

Może świat lepszym stanie się znów
Wtedy gdy ten rycerski mój pas
Włoży ten co ślubował niezłomnie
Iść tak, aby sięgnąć do gwiazd”.

Joe Darion “Człowiek z La Manchy – Śnić sen”

Czytaj dalej