Bóg pragnie, aby w modlitwie działało nasze pragnienie

“Bóg pragnie, aby w modlitwie działało nasze pragnienie, które pozwala nam otrzymywać dar przygotowywany dla nas przez Boga. Dar ten jest bardzo wielki, a nasze serce jest małe i ciasne. Dlatego mówi on nam – otwórzcie się. Mogąc obdarowywać wszystkich, Bóg daje tylko tym, którzy proszą, z obawy, żeby nie dać temu, kto nie umie otrzymywać”.

św. Augustyn

Photo by Gerd Altmann on Pixabay

Ten więc, kto pnie się wzwyż

“Ten więc, kto pnie się wzwyż, nigdy nie przestanie iść z początku w początek, przez nigdy niekończące się początki, nigdy nie ogranicza swego pragnienia do tego, co już zna; lecz wznosząc się stopniowo, przez inne, wciąż większe pragnienie, ku innemu, jeszcze większemu, dusza dąży drogą ku nieskończoności przez coraz to wyższe wzloty”.

św. Grzegorz z Nyssy

Photo by Anja on Pixabay

Prosiłam o to Matkę Bożą

“Prosiłam o to Matkę Bożą. Nie prosiłam dobrego Boga, bo chciałabym pozwolić Mu postąpić tak, jak zechce. Prosić Matkę Bożą to nie to samo, co prosić Pana Boga. Ona wie dobrze, co ma zrobić z moimi małymi pragnieniami: czy Mu je powtórzyć, czy nie… To Ona troszczy się o to, żebym nie zmuszała Pana Boga do wysłuchania mnie, żebym Mu pozwoliła we wszystkim czynić Jego wolę”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus “Żółty zeszyt”, s. 31

Photo by Andrzej Małkowski on Pixabay

Wszystko na świecie jest chwiejne

“Wszystko na świecie jest chwiejne, jest czystym ryzykiem, a kto nie godzi się na nie, ginie w kącie, nie poznawszy życia. Nagle zrozumiałam, dlaczego ja nie zdobyłam Nina, dlaczego to Lila go zdobyła. Nie potrafiłam zawierzyć prawdziwym uczuciom. Nie umiałam dać się zaciągnąć poza granice. Nie posiadałam tej miłosnej siły, która pchnęła Lilę do zrobienia wszystkiego, by zakosztować tego dnia i tej nocy. Stałam w tyle, czekałam. Ona natomiast sięgała po to, czego pragnęła, zapalała się, grała o wszystko albo nic i nie bała się pogardy, szyderstw, oplucia, lania. To ona zasłużyła na Nina, ponieważ uznała, że kochać go, to spróbować go zdobyć, a nie liczyć, że on ją zechce”.

E. Ferrante “Historia nowego nazwiska”, s. 361-362

Photo by Thomas Wolter on Pixabay

Cierpimy na głęboki kryzys pragnienia

“Jeśli dzisiaj nie potrafimy już oczekiwać to dlatego, że mało w nas nadziei. Tak jakby w nas wyschły jej źródła. Cierpimy na głęboki kryzys pragnienia. I zadowoleni, uspokojeni tysiącami namiastek, które z każdej strony do nas przychodzą, ryzykujemy to, że nie potrafimy już oczekiwać niczego więcej, nawet tych wszystkich obietnic nadziemskich, które zostały przypieczętowane krwią Boga Przymierza. Jakże są one nam nieraz dalekie!”.

S. Fudala “Duch Święty i Maryja wzorem oblubieńczej miłości między Bogiem a ludźmi” w: “Żyć Karmelem w Świecie” nr. 3 (103), wrzesień 2020, s. 11-12

Photo by Gerd Altmann on Pixabay

Pożądania, które zaspokajamy

“Pożądania, które zaspokajamy, wcale nie uspokajają nas. Nie jest tak, że spełnienie każdej zachcianki sprawia, że pragnienie w nas gaśnie. Jest dokładnie na odwrót: «Apetyt rośnie w miarę jedzenia». Jaką zatem radę daje nam św. Nasz Ojciec? Nic prostszego. To pragnienie, ten głód nie może zostać tak naprawdę zaspokojony. Ponieważ każde nasze pożądanie jest tylko odblaskiem jedynego prawdziwego pragnienia – zjednoczenia z Panem Bogiem. Dopóki tego nie zrozumiemy, będziemy tylko za każdym razem, gdy spełnimy swoją zachciankę, powiększać tę pustą przestrzeń w sercu. I będą się pojawiać kolejne i kolejne pożądania. Jedynym sposobem na nie jest ich zagłodzenie, żeby to już nie one nas zacieśniały, jak obrazowo napisał św. Jan, ale byśmy to my sami zaczęli nad nimi panować”.

M. Fizia “Jezus – Chleb Życia” w: “Żyć Karmelem w Świecie” nr. 3 (103), wrzesień 2020, s. 5

Photo by StockSnap on Pixabay