Pierwszy stopień pokory

„Pierwszy stopień pokory polega na tym, aby pokornie słuchać słów prawdy, zachować je w sercu i dobrowolnie je wykonywać. Boć prawda ucieka przed umysłem, w którym nie znajduje pokory”.

Mowa św. Augustyna o prawdziwej pokorze i bojaźni Bożej (De temp. sermo, 213), cyt. za: Dom Sans od św. Katarzyny „Złota książeczka o praktyce pokory”

Photo by Wyxina Tresse on Pixabay

Bo zaprzestajesz Go wielbić

„Bo zaprzestajesz Go wielbić wtedy, gdy się oddalasz od prawości i tego, co się Bogu podoba. I przeciwnie, jeśli czynisz to, co sprawiedliwe, to nawet wtedy, gdy język twój milczy, życiem swoim głośno wołasz, Bóg zaś skłania się ku twojemu sercu. Jak bowiem uszy nasze są nastawione na nasze głosy, tak uszy Boga na nasze myśli”.

z komentarza św. Augustyna do Psalmów

Photo by Nina Lozej on Pixabay

A więc wzywamy was, bracia: uwielbiajcie Boga!

„A więc wzywamy was, bracia: uwielbiajcie Boga! Do tego właśnie zachęcamy się wzajemnie, gdy śpiewamy: Alleluja. Chwalmy Boga, mówisz twojemu bratu, a on to samo mówi do ciebie. Ta wzajemna zachęta już sama przez się przynosi to, do czego zachęca. Ale chwalcie Boga z całego serca, niech wielbią Boga nie tylko wasz język i głos, ale także wasze sumienie, wasze życie i wasze czyny”.

z komentarza św. Augustyna do Psalmów

Photo by Nina Lozej on Pixabay

Och, naturalnie, nic łatwiejszego

„Och, naturalnie, nic łatwiejszego czasem jak wspinać się do nieba. Bóg was tam wznosi. Idzie tylko o to, by się tam utrzymać, a w razie czego umieć zejść. Zważ, jak święci prawdziwi byli bardzo zafrasowani przy powrocie. Zaskoczeni przy próbach utrzymywania równowagi błagali o zachowanie tajemnicy: «Nie mówcie nikomu o tym, coście widzieli…». Wstydzili się trochę, rozumiesz? Wstydzili się, że są rozpieszczonymi dziećmi Ojca Niebieskiego, że pili z czary błogości przed wszystkimi. A za co? Za nic. Przez szczególne względy. Te różne łaski!… Pierwszym odruchem duszy jest uciec od nich. Można rozumieć na różne sposoby, uważasz, słowa Pisma: «Strasznie jest wpaść w ręce Boga żywego!». Co ja mówię! W Jego ramiona, w Jego serce, serce Jezusa! Bierzesz mały udział w koncercie, grasz przypuśćmy na cymbałach i nagle proszą cię, byś wstąpił na estradę, dają ci do rąk Stradivariusa i mówią: «Graj, mój chłopcze, słucham cię». Brr!”.

G. Bernanos „Pamiętnik wiejskiego proboszcza”, s. 20-21

Photo by Chat GPT