Dla kogoś nawykłego do modlitwy

„Dla kogoś nawykłego do modlitwy refleksje są często tylko alibi, ukrytym sposobem umocnienia się w swych zamiarach. Rozumowanie zostawia chętnie w cieniu to, co pragniemy tam ukryć. Człowiek świecki, zastanawiając się, oblicza swe szanse, zgoda! Lecz jaka jest waga naszych szans, nas, którzy zgodziliśmy się raz na zawsze na przerażającą obecność pierwiastka Boskiego w każdej chwili naszego biednego życia? Chyba jedynie tracąc wiarę – a cóż pozostanie mu wtedy, skoro nie może jej utracić bez zaparcia się samego siebie? – ksiądz może mieć jasne widzenie swych własnych interesów, tak bezpośrednie – chciałoby się powiedzieć, tak szczere, tak naiwne – jak ludzie światowi. Obliczać nasze szanse, po co? Nie prowadzi się gry przeciw Bogu”.

G. Bernanos „Pamiętnik wiejskiego proboszcza”, s. 11-12

Photo by monk191 on Pixabay

Twórcza odwaga

„Jeśli pierwszym etapem prawdziwego wewnętrznego uzdrowienia jest przyjęcie własnej historii, to znaczy uczynienie w sobie miejsca także na to, czego nie wybraliśmy w naszym życiu, musimy dodać jeszcze jedną ważną cechę: twórczą odwagę. Ujawnia się ona szczególnie wtedy, gdy napotykamy na trudności. W obliczu trudności można bowiem zatrzymać się i zejść z pola walki, lub jakoś coś wymyślić. Czasami to właśnie trudności wydobywają z każdego z nas możliwości, o posiadaniu których nawet nie mieliśmy pojęcia […]. Bóg zawsze znajduje sposób, by zrealizować swój plan zbawienia. Także nasze życie czasem zdaje się być zdane na łaskę silnych, ale Ewangelia mówi nam, że Bóg zawsze potrafi ocalić to, co się liczy, pod warunkiem, że użyjemy tej samej twórczej odwagi co cieśla z Nazaretu, który potrafi przekształcić problem w szansę, pokładając zawsze ufność w Opatrzności.
Jeśli czasami Bóg zdaje się nam nie pomagać, nie oznacza to, że nas opuścił, ale że pokłada w nas ufność i w tym, co możemy zaplanować, wymyślić, znaleźć”.

papież Franciszek „Patris corde”

Photo by Lothar Dieterich on Pixabay

On nas wystawia na próbę

„W pewnym sensie to, że On nas wystawia na próbę, jest z Jego strony aktem zaufania. Nie wystawia się na próbę ludzi, którzy na pewno na niej polegną. Trzeba być przekonanym, że jest szansa, choćby nikła, iż ten człowiek przejdzie ją zwycięsko, inaczej nie ma to sensu”.

P. Krupa „Jutro ma na imię Bóg”, Kraków 2015, s. 187

Istis
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.