„Nie cofaj się przed trudem, choćby ci się zdawało, że mu nie podołasz. Niech wszyscy znajdują u ciebie współczucie”.
św. Jan od Krzyża „Słowa światła i miłości” 148
Photo by Rezső Terbe on Pixabay
„Nie cofaj się przed trudem, choćby ci się zdawało, że mu nie podołasz. Niech wszyscy znajdują u ciebie współczucie”.
św. Jan od Krzyża „Słowa światła i miłości” 148
Photo by Rezső Terbe on Pixabay
„Smutna jest moja dusza.
Czemu nie ma w niej radości życia,
Nic jej do przyjemności ziemskich nie porusza,
Zamknięta w miłości Twojej przygląda się z ukrycia,
Temu światu, co nie ma dla niej wartości.
W sercu jej tyle smutku i oschłości.
Żyje na tym ziemskim świecie i nie żyje,
Trudzi się w ciszy codzienną pracą.
Dla kogo i po co jej serce bije?
Po co się trudzi, a wszystko to na co?
Co mam więc robić, czyż pozostałam już sama?
Chodzę i szukam, gdzie do przybytków Twych Brama.
Szukam wciąż drogi do Ciebie Panie,
Nie mogę odnaleźć, wzrok mój już słaby.
Czy zatarłeś swe ślady na niej?
Przyjdź szybko Boże na pomoc, iść dalej nie dam rady.
Boże mój błądzę w ciemności
Panie tak bardzo potrzebuję Twojej miłości”.Grażyna od Jezusa Ukrzyżowanego OCDS „Smutna jest moja dusza” w: taż „Mój Miły jest mój a ja jestem Jego”, s. 113
„Tak na przykład, gdy nieodzowne zajęcia zewnętrzne zmuszą was do wyjścia z waszej samotności wewnętrznej, może wam się zdawać, że cały owoc waszej pracy będzie stracony. Ponieważ jednak nie zaniechałyście trudu, Pan i to chwilowe roztargnienie obróci wam na pożytek, chociaż byście nie miały nikogo, kto by was uczył. Ale pracy tej, i to wytrwałej, koniecznie potrzeba, bo gdy umysł ulegnie roztargnieniu i zabłąka się wśród rzeczy zewnętrznych, nie ma na to innej rady, tylko znów zacząć od początku i znowu zebrać myśli rozproszone. Inaczej rozproszenie z każdym dniem coraz bardziej będzie się wzmagało, a poziom duszy z każdym dniem będzie się coraz głębiej obniżał”.
św. Teresa od Jezusa „Twierdza wewnętrzna” II 1.10
Photo by cocoandwifi on Pixabay
„Jak człowiek rozmiłowany, gdy w dniu nadziei spotkał się z zawodem, tak również dusza męczy się i trudzi zaspokajaniem swych pożądań, bo one sprawiają w niej tylko większą pustkę i głód”.
św. Jan od Krzyża „Droga na Górę Karmel” I 6.6
Photo by Karl Egger on Pixabay
„Męczy się i trudzi dusza ulegająca swoim pożądaniom, ponieważ jest przez nie raniona, poruszana i niepokojona jak woda przez wiatry, i nie pozwolą jej uspokoić się na żadnym miejscu ani w żadnej rzeczy. […] Dlatego nieszczęśliwy jest człowiek, jeśli nie zwycięża pożądań”.
św. Jan od Krzyża „Droga na Górę Karmel” I 6.6
Photo by Stefan Schweihofer on Pixabay
„Męczy się i trudzi dusza oddana pożądaniom, bo trawi ją pragnienie, tak jak gorączka trawi człowieka chorego, który nie poczuje się lepiej, dopóki ona nie ustąpi”.
św. Jan od Krzyża „Droga na Górę Karmel” I 6.6
Photo by Stefan Schweihofer on Pixabay
„[Św. Teresa od Jezusa] Zwraca uwagę na konieczność poniesienia trudu, ponieważ «kierowanie się swoim upodobaniem i taka modlitwa są nie do pogodzenia» (Dd 4,2)”.
M. Filipowski OCDS „Doktryna św. Teresy od Jezusa – Droga doskonałości 1-14” w: „Zaproszenie na Górę Karmel” t. 4 „Modlitwa”, s. 30
„Wezwanie Mistrza, o Siostro, czy słyszysz?…
Więc powstań, dźwignij, co ducha obciąża.
To ciężar Pana – to pełen słodyczy
Nadmiar Miłości w sobie cię pogrąża.
Bóg jeśli bierze, to nigdy połowę…
Czyni cię więźniem, byś pozornie skuta,
Wzleciała duchem, gdzie życie wskroś nowe!
Gdzie wieczór znika, gdzie wieczny dzień!… Słuchaj,
Oto Pan mówi: «Złóż Mnie na swym sercu» –
Co za wspaniała łaski tajemnica –
Żąda wierności, żąda coraz więcej,
By w świętej więzi Sobą nas zachwycać!
Złóż Go na sercu jak pieczęć. Wyłącznie
I duchem wolna, z prostotą spojrzenia,
Weń się zatapiaj, trwając nierozłącznie,
Gdzie Jego Wola trud w niebo zamienia.
Złóż go na sercu jak mirry wiązankę –
W cichym męczeństwie, swym codziennym życiem,
A Boska Prawda weźmie swoją «brankę»
Na wieczną miłość – za oblubienicę! -„.św. Elżbieta od Trójcy Świętej „[Połóż mnie na swym sercu]”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 180-181
Photo by 🇨🇭Switzerland on Pixabay
„Tymczasem Jan nie pozostawia złudzeń: wejście na drogę oczyszczenia ducha wiąże się z utratą wszelkich słodyczy i pozostaniem w oschłości, niesmaku i znużeniu. Od tego łakome dusze uciekają jak od śmierci (por. DGK II 7,5), wzdrygając się przed cierpieniem i trudem tak dalece, że zatrzymują się na początkowych etapach drogi”.
M. Czarnecka OCDS „Doktryna św. Jana od Krzyża – Droga na Górę Karmel (księga 2.) – Noc czynna ducha: oczyszczenie rozumu przez wiarę” w: „Zaproszenie na Górę Karmel” t. 5 „Oczyszczenie”, s. 211
„O nieszczęśliwa dolo naszego żywota! W jakim niebezpieczeństwie tutaj żyjemy i z jaką trudnością poznajemy prawdę! To, co jest najjaśniejsze i najprawdziwsze, wydaje się nam ciemne i niepewne. Uciekamy też od tego, czego najwięcej powinniśmy szukać. Idziemy za tym, co jest dla nas zrozumiałe i jasne, choć jest to dla nas najgorsze i na każdym kroku szkodliwe”.
św. Jan od Krzyża „Noc ciemna” II 16.12
Photo by Antonio López on Pixabay