Warto dla jednej miłości żyć

“Warto dla jednej miłości żyć,
Choć szukać trzeba stale.
Może dla kogoś szczęściem być
Dobro nieść w życie dalej.

Miłość jedyna jest, miłość nie zna końca,
Miłość cierpliwa jest zawsze ufająca.
Wszystko potrafi znieść, wszystko oddać umie,
Życiu nadaje treść, każdego zrozumie.

Warto całego siebie dać
Jak bukiet polnych kwiatów,
I chociaż trudno potem trwać,
Uśmiech darować światu.

Warto w nieznane nawet iść,
Gdy drogę mgła zasnuwa,
Idąc przez radość i przez krzyż,
Wiedzieć, że Pan Bóg czuwa”.

Z. Jasnota

Photo by fancycrave1 on Pixabay
Czytaj dalej

Kiedy bardzo cierpię

“Kiedy bardzo cierpię – mówiła innym razem – kiedy spotka mnie coś ciężkiego, przykrego, to zamiast przybierać smutny wyraz twarzy, odpowiadam na to uśmiechem. Z początku nie zawsze mi się to udawało; obecnie weszło mi to w zwyczaj i jestem szczęśliwa, że go sobie przyswoiłam”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus “Dzieje duszy”, s. 285

Photo by Pexels on Pixabay

Apostolstwo uśmiechu

“Podaję wam tu rodzaj apostolstwa, które nie domaga się od was ciężkiej pracy, wielkich umartwień i trudów, ale które szczególnie dziś, w naszych czasach, bardzo jest pożądane, potrzebne i skuteczne, mianowicie apostolstwo uśmiechu […]. Mieć stały uśmiech na twarzy, zawsze – gdy słońce świeci albo deszcz pada, w zdrowiu lub w chorobie, w powodzeniu albo gdy wszystko idzie na opak – o to niełatwo! Uśmiech ten świadczy, że dusza twa czerpie w Sercu Bożym tę ciągłą pogodę duszy, że umiesz zapomnieć o sobie, pragnąc być dla innych promykiem szczęścia”.

U. Ledóchowska

Uśmiechnięty Filc

To cudo na obrazku to Filc – prezent, który dostałam kilka dni temu od koleżanki. Ja i reszta grupy, uczestniczącej w warsztatach improwizacji Wigwam Sql (obecnie Szkoła Improwizacji Impromania). Ola zrobiła te stworki – Filce – sama. Z tyłu mają wyszyte imię, a wewnątrz – filcowe serduszko.

Prezent otrzymaliśmy w bardzo znaczącym dniu – dniu występu kończącego warsztaty. Nie tylko sprawił nam przyjemność, ale rozładował napięcie, wywołał uśmiech. A przecież to tak naprawdę drobiazg. Kawałek filcu z wyszytą buźką i imieniem. Tylko że w ten filc ktoś włożył dużo pracy i serce. I nie mam wcale na myśli tego filcowego 🙂 .

Miły gest Oli przypomniał mi, jak wiele mogą znaczyć drobiazgi. Bo nie zawsze możemy zrobić coś wielkiego – uzdrowić kogoś, rozwiązać jego problemy. Ale zawsze możemy zrobić coś małego, co wywoła uśmiech. Dać podarunek, przytulić, wysłuchać. Poświęcić czas. Niby nic. Niby drobiazg. Tylko że czasem właśnie drobiazgi znaczą najwięcej.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat Filców, albo chcesz zdobyć jednego – dla siebie czy dla kogoś – informacje na ten temat znajdziesz na stronie należącej do Oli. Ola też napisała parę słów na temat tych Filców

Filc od tyłu