„Przywiązania, jakie dusza żywi do stworzeń, są wobec Boga jak gęste mgły, które duszę tak spowijają, że dopóki się z nich nie uwolni, nie będzie zdolna, by ją mogło oświecić i ogarnąć rzeczywiste światło Boże”.
św. Jan od Krzyża „Droga na Górę Karmel” I 4.1
Posty oznaczone jako Bóg
Bardziej niż kiedykolwiek rozumiem
„Bardziej niż kiedykolwiek rozumiem, że najmniejsze przypadki w naszym życiu kierowane są ręką Boga, On budzi nasze pragnienia i On także je spełnia…”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 201 do ojca Roullanda
Photo by Erika Varga on Pixabay
Pan Bóg nie domaga się niczego ode mnie…
„Pan Bóg nie domaga się niczego ode mnie… Początkowo wymagał nieskończonego mnóstwa rzeczy. Myślałam przez pewien czas, że skoro Jezus teraz niczego nie żąda, to powinnam zachowywać ciszę wewnętrzną, trwać w pokoju i miłości, czynić to tylko, czego się domagał ode mnie… Ale otrzymałam światło.
Święta Teresa mówi, że miłość trzeba podtrzymywać. Nie mamy drewna pod ręką, gdy otaczają nas ciemności, oschłości, ale czyż nie jesteśmy przynajmniej obowiązane dorzucać drobne słomki? Jezus jest wprawdzie aż nadto potężny, aby sam podsycał płomień, jednak jest zadowolony, gdy widzi, że i my także staramy się dodać paliwa. Jest to objaw delikatności, który Mu sprawia przyjemność, i wtedy On dorzuca do ognia wiele drewna; my tego nie widzimy, ale odczuwamy siłę i żar Miłości”.św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 143 do Celiny
Photo by wal_172619 on Pixabay
Ach! jakąż łaską jest dziewictwo
„Ach! jakąż łaską jest dziewictwo, być oblubienicą Jezusa! widocznie jest to bardzo piękna i wzniosła godność, skoro najczystsza, najmędrsza ze wszystkich stworzeń przedkładała Dziewictwo nad możność stania się Matką Boga…”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 130 do Celiny
Photo by laminaria-vest on Pixabay
Celino, jakiż to przywilej
„Celino, jakiż to przywilej być zapomnianym na ziemi. Ach! myśli Boże nie są myślami naszymi, gdyby były nimi, życie nasze byłoby jednym tylko hymnem wdzięczności!…”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 107 do Celiny
Photo by Cristian Oltean on Pixabay
Jezus zesłał nam krzyż najlepiej dobrany
„Jezus zesłał nam krzyż najlepiej dobrany, najlepszy, jaki mógł wynaleźć dla nas w przeogromnej miłości swojej… Jakżeż mogłybyśmy narzekać, gdy On sam uznany był za chłostanego przez Boga i zdeptanego”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 108 do Celiny
Photo by Gerhard Eichstetter on Pixabay
Odczuwam potrzebę powiedzenia Ci…
„[…] odczuwam potrzebę powiedzenia Ci, jak bardzo jestem przekonana, że Bóg Cię miłuje i traktuje Cię jako uprzywilejowaną. Ach! możesz słusznie powiedzieć, że Twoja nagroda jest wielka w Niebie, skoro powiedziane jest: «Błogosławieni jesteście, gdy… prześladować was będą i mówić wszystko złe przeciwko wam, kłamiąc». Cieszcie się i radujcie…”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 107 do Celiny
Ach! to doprawdy wielka miłość
„Ach! to doprawdy wielka miłość, miłować Jezusa, nie odczuwając słodyczy tej miłości, to prawdziwe męczeństwo… A więc umierajmy jako męczennice!
Och! moja Celino! słodkie echo mej duszy, czy rozumiesz?… męczeństwo tajemne, znane tylko samemu Bogu, którego żadne oko ludzkie nie dojrzy, męczeństwo bez chwały, bez triumfu!… Oto miłość posunięta aż do heroizmu!”.św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 94 do Celiny
Photo by un-perfekt on Pixabay
Ofiarujmy całkowicie nasze cierpienia
„Ofiarujmy całkowicie nasze cierpienia Jezusowi, by zbawić dusze; biedne dusze!… one mają mniej łask niż my, a przecież krew Boga została przelana dla ich zbawienia!… Jezus chce, by zbawienie ich uzależnione było od westchnienia naszego serca… Jakaż to tajemnica!… Jeżeli jedno westchnienie może zbawić jedną duszę, ileż zdołają dokonać takie cierpienia jak nasze?… Nie odmawiajmy niczego Jezusowi!…”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 85 do Celiny
Photo by Gerd Altmann on Pixabay
Sądzę, droga Ciociu, że w chwilach wielkiego smutku…
„Sądzę, droga Ciociu, że w chwilach wielkiego smutku, zamiast płakać, odczuwa się raczej potrzebę zwracania naszych oczu do Nieba, tam przecież radują się wszyscy, bo Pan nasz Jezus posiada o jednego wybrańca więcej, nowe słońce oświetla jasności aniołów Nieba, wszyscy są w zachwycie boskiej ekstazy i dziwią się, że możemy początek życia nazywać śmiercią. Według ich mniemania to my właśnie przebywamy w ciasnym grobie, podczas gdy ich dusze mogą się przenosić w krańce eterycznych okolic, w nieskończone horyzonty… Najdroższa Ciociu, doprawdy trudno powstrzymać się, by nie zazdrościć jego losu, gdy się patrzy na śmierć sprawiedliwego. Nie istnieje już dla niego czas wygnania, jest tylko Bóg, nic tylko Bóg”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 60 do pani Guerin