„Ciągle odkładasz Różaniec na potem, a wreszcie go nie odmawiasz z powodu senności. – Jeżeli nie dysponujesz innym czasem, odmawiaj go niepostrzeżenie na ulicy. Poza tym, to pomoże ci trwać w obecności Bożej”.
św. J. Escriva „Bruzda” 478
Posty oznaczone jako Bóg
Panie, nie zasługuję na to, żebyś mnie słuchał
„Panie, nie zasługuję na to, żebyś mnie słuchał, ponieważ jestem zły – modliła się pewna pokutująca dusza. I dodawała: Teraz jednak… wysłuchaj mnie «quoniam bonus» – ponieważ Ty jesteś dobry”.
św. J. Escriva „Bruzda” 469
Photo by Andreas Lischka on Pixabay
Nie zniechęcaj się!
„Nie zniechęcaj się! Choćby najbardziej niegodna była osoba, choćby nie wiem jak niedoskonała okazywała się modlitwa, jeżeli jest zanoszona pokornie i wytrwale, Bóg zawsze jej wysłuchuje”.
św. J. Escriva „Bruzda” 468
Photo by Andreas Lischka on Pixabay
Popatrz, jak wiele bezrozumnych rozumowań
„Popatrz, jak wiele bezrozumnych rozumowań podsuwa ci nieprzyjaciel, bylebyś porzucił modlitwę: «Nie mam czasu» – chociaż marnujesz go nieustannie; «To nie dla mnie»; «Moje serce jest oschłe»…
Modlitwa nie jest kwestią mówienia czy odczuwania, lecz miłości. A miłuje się, usiłując powiedzieć coś Panu, chociaż nie mówi się niczego”.św. J. Escriva „Bruzda” 464
Photo by yeison bueno on Pixabay
Czy Pan rozpali na nowo moją duszę…?
„Czy Pan rozpali na nowo moją duszę…? – Rozum i głębokie, jakby z daleka dochodzące pragnienie – może to nadzieja – zapewniają cię, że tak… – Natomiast serce i wola – nadmiar pierwszego i brak tej ostatniej – nadają wszystkiemu barwę paraliżującej i jałowej melancholii, niczym grymas albo gorzka drwina”.
św. J. Escriva „Bruzda” 459
Photo by yeison bueno on Pixabay
Z samych kamieni może Pan wzbudzić dzieci Abrahamowi
Wszystkie grzechy są do siebie podobne
„Wszystkie grzechy są do siebie podobne, jest tylko jeden grzech. Nie mówię do pani językiem niejasnym! Te prawdy są zrozumiałe dla najmizerniejszego chrześcijanina, byle tylko zechciał przyjąć je od nas. Świat grzechu staje naprzeciw świata łaski, jak nadbrzeżny pejzaż staje naprzeciw swego odbicia w wodzie ciemnej i głębokiej. Jest obcowanie świętych, ale jest również obcowanie grzeszników. W nienawiści, którą grzesznicy odczuwają jeden dla drugiego, w pogardzie, jednoczą się, obejmują, skupiają, mieszają ze sobą i pewnego dnia w oczach Przedwiecznego będą już tylko tym jeziorem błota, zawsze grząskiego, po którym przewala się daremnie przypływ i odpływ Boskiej miłości, morze płomieni żywych i huczących, które zapłodniło chaos. Kim pani jest, żeby sądzić winę bliźniego? Kto wydaje sąd o winie, stanowi z nią jedność, poślubia ją. Pani myśli, że jest daleka od tej kobiety, której pani nienawidzi, a tymczasem pani nienawiść i jej wina są to jakby dwie odrośle tego samego pnia. Co znaczą wasze kłótnie, gesty, krzyki? Nie więcej niż ten wiatr, co wieje. Śmierć tak czy owak doprowadzi was niebawem do bezruchu, do milczenia. Cóż znaczy, że teraz jesteście złączeni złem, schwytani wszyscy troje w sidła tego samego grzechu – jedno grzeszne ciało – towarzysze – tak, towarzysze! – towarzysze na wieczność”.
G. Bernanos „Pamiętnik wiejskiego proboszcza”, s. 157-158
Photo by Neil Morrell on Pixabay
Czy jestem tam, gdzie Pan nasz chce, żebym był?
„Czy jestem tam, gdzie Pan nasz chce, żebym był? Oto pytanie, które zadaję sobie dwadzieścia razy na dzień. Gdyż Mistrz, któremu służymy, nie tylko sądzi nasze życie, On je z nami dzieli, bierze z nami za nie odpowiedzialność. Daleko łatwiej byłoby nam zadowolić Boga geometrę i moralistę”.
G. Bernanos „Pamiętnik wiejskiego proboszcza”, s. 100
Photo by Oliver Seitz on Pixabay
Czasem mówię sobie, że szatan…
„(Czasem mówię sobie, że szatan, który usiłuje zawładnąć myślą Boga, nie tylko nienawidzi jej, nie rozumiejąc, lecz rozumie ją na opak. Bezwiednie idzie pod prąd życia, zamiast iść z prądem, i wyczerpuje się w próbach niedorzecznych, przerażających, by przerobić w odwrotnym kierunku cały wysiłek Stworzenia)”.
G. Bernanos „Pamiętnik wiejskiego proboszcza”, s. 86
Photo by Saarvendra on Pixabay
Gdy przechodząc napotkasz prawdę
„Gdy przechodząc napotkasz prawdę, przyjrzyj jej się dobrze, w ten sposób, byś ją mógł poznać, lecz nie spodziewaj się, że będzie zerkać na ciebie. Prawdy Ewangelii nigdy nie zerkają. Z innymi, o których nigdy dokładnie nie można powiedzieć, gdzie się włóczyły, zanim przybyły do ciebie, rozmowy osobiste są niebezpieczne. Nie chciałbym podawać za przykład jegomościa takiego jak ja. Jednakże gdy zdarzy mi się mieć jakąś myśl – jedną z tych myśli, które mogłyby być użyteczne dla dusz, oczywiście, bo te inne!… staram się zanieść ją do Boga, włączam ją zaraz w moją modlitwę. Zadziwiające, jak ona zmienia wygląd… Czasami poznać jej nie można…”.
G. Bernanos „Pamiętnik wiejskiego proboszcza”, s. 59-60
Photo by Wolfgang_Hasselmann on Pixabay