„Możemy błogosławić trudne sytuacje życiowe nawet poprzez łzy. Dlaczego to robimy? Bo taka jest wola Boża. «Błogosławcie, a nie złorzeczcie» (Rz 12,14).
W ciągu ostatnich miesięcy wielokrotnie przekonywaliśmy się, że wychwalanie «imienia ponad wszelkie imię» zmieniało duchową rzeczywistość, otwierało nas na przestrzenie, które dotąd były pozamykane na cztery spusty”.M. Jakimowicz „Jak poruszyć niebo?”, s. 118
Posty oznaczone jako Bóg
Czemu zgnębiona jesteś, duszo moja
„Czemu zgnębiona jesteś, duszo moja,
i czemu trwożysz się we mnie?
Ufaj Bogu, bo jeszcze wysławiać Go będę:
On zbawieniem mojego oblicza i moim Bogiem”.Ps 42,6
Powinniśmy zostawić na boku wyobrażenia
„- Powinniśmy zostawić na boku wyobrażenia, projekcje, marzenia i oczekiwania i… zająć się Bogiem. – podpowiada ksiądz Rafał Jarosiewicz […]”.
M. Jakimowicz „Jak poruszyć niebo?”, s. 118
Jeśli wypowiadasz słowa zgodne z Jego wolą
„[…] jeśli wypowiadasz słowa zgodne z Jego wolą, On «przejmuje pałeczkę» i czuwa nad tym, by się to słowo wypełniło”.
M. Jakimowicz „Jak poruszyć niebo”, s. 115
Wiara ma być mała jak ziarenko gorczycy
„Wiara ma być mała jak ziarenko gorczycy. Mała, czyli bezbronna, całkowicie zdana na Tego, od którego wszystko zależy. Dziecięca. Ufna”.
M. Jakimowicz „Jak poruszyć niebo?”, s. 94
Niewielu może spojrzeć w lustro
„Niewielu może spojrzeć w lustro na swą gębę i powiedzieć: «Podobam się Bogu!». O tym, że nas «kocha» i «miłuje», słyszymy «od żłobka do nagrobka» i słowa te na większości z nas nie robią już wrażenia. Ale że Mu się podobamy?
– Bardzo Mu się podobamy – uśmiecha się od ucha do ucha Poldek Twardowski […] – Skoro mnie takiego stworzył i dał mi to, co mi dał, to jakże się Mu nie mam podobać? Jestem Jego dziełem”.M. Jakimowicz „Jak poruszyć niebo?”, s. 94
Jak często wydaje się nam, że Bóg nie jest z nas zadowolony?
„Jak często wydaje się nam, że Bóg nie jest z nas zadowolony? A On dwoi się i troi, by wybić nam tę myśl z głowy”.
M. Jakimowicz „Jak poruszyć niebo?”, s. 93
On ma słabość do desperatów
„[Jakub] Najpierw podstępem przejął prawo do pierworództwa od głodnego starszego braciszka, a potem stanął przed ojcem (co za tupet!) i bezczelnie kłamał, podając się za Ezawa! Przebrał się za starszego brata […]. Był w stanie zrobić wszystko, by otrzymać błogosławieństwo, gotów zapłacić każdą cenę. […] Ten desperat wykradł ojcu błogosławieństwo, które mu nie przysługiwało […] A Bóg? Przystał na te warunki. Uczynił Jakuba ojcem narodów, a z jego synów uczynił zalążek dwunastu pokoleń Izraela, czyli symbol królestwa! […] «Wiedźcie ze mną spór»… On ma słabość do desperatów, którzy dniem i nocą nie dają Mu spokoju. Do tych, którzy zastawiają zasadzki”.
M. Jakimowicz „Jak poruszyć niebo?”, s. 90-91
Czekasz od dawna na Bożą interwencję?
„Czekasz od dawna na Bożą interwencję? Stoisz w martwym punkcie, w którym, jak w polskim filmie, «nic się nie dzieje»? Płoń. Wołaj desperacko o przełom. Cierpliwie uwielbiaj. W ciemno”.
M. Jakimowicz „Jak poruszyć niebo?”, s. 89
Bóg wykonuje ten manewr w mgnieniu oka
„Bóg wykonuje ten manewr w mgnieniu oka. To, co dotąd było ciemnością, staje się światłem. Dziś w czasie spotkań, na które jestem zapraszany, często opowiadam o chwilach, w których przeżywałem ogromny kryzys. Bóg odwrócił kolej rzeczy: najbardziej przeklęte sytuacje zamienił w perły, którymi dziś się chwalę”.
M. Jakimowicz „Jak poruszyć niebo?”, s. 88