„Mój wzrok nie ujrzy już tej krainy,
Gdzie mię powiła matka;
Już taki los mój, że bez winy
Mam cierpieć do ostatka”.F. Dostojewski „Wspomnienia z domu umarłych”
Posty oznaczone jako cierpienie
Zapewniam, że robię wszystko, co tylko ode mnie zależy
„Zapewniam, że robię wszystko, co tylko ode mnie zależy, by wyjednać Księdzu potrzebne łaski; te łaski będą udzielone z wszelką pewnością, bo Pan nasz nie żąda nigdy ofiar przewyższających nasze siły. Niekiedy, co prawda, Boski Zbawiciel pozwala nam odczuć całą gorycz zawartą w kielichu, jaki podaje duszy naszej. Gdy zażąda od nas ofiary z tego, co nam najdroższe na świecie, niepodobna, bez szczególniejszej łaski, nie wołać, jak On w ogrodzie agonii: «Ojcze, oddal ode mnie ten kielich… Wszakże nie moja wola, ale Twoja niech się stanie»”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus, listy do księdza Bellière
Photo by Monika Robak on Pixabay
Proszę Boga, aby raczył ulżyć twym ciepieniom
Krzyż wewnętrzny czy zewnętrzny
„Krzyż wewnętrzny czy zewnętrzny, który sam Bóg na nas nakłada, zawsze jest skuteczniejszy niż umartwienia według naszego własnego wyboru. Droga Zbawiciela była od początku do końca drogą krzyżową”.
św. Teresa Benedykta od Krzyża
Photo by Bronisław Dróżka on Pixabay
Obecne doświadczenie jest cierpieniem trudnym do zrozumienia
„Obecne doświadczenie jest cierpieniem trudnym do zrozumienia, widzi się ofiarowaną nam radość, jest możliwa, naturalna, wyciągamy rękę… i nie możemy uchwycić tej tak upragnionej pociechy!… ale Celinko, jakżeż to wszystko jest tajemnicze!…”
św. Teresa od Dzieciątka Jezus, listy do Celiny
Photo by Manuel Darío Fuentes Hernández on Pixabay
Powołał go Pan na słup
„Powołał go Pan
Na słup.
Na słupie miał dom
I grób.
A ludzie chłopaka na szafot przywiedli,
Unieśli mu głowę w muskularnej pętli.
Powołał go Pan
na stryk.
Powołał go Pan,
By trwał.
By śpiewał mu pieśń
i piał.
A ludzie dziewczynę wśród przekleństw gwałcili
I włosy jej ścięli, i ręce spalili.
Powołał ją Pan
na gnój.
Powołał go Pan
Na słup.
Na słupie miał dom
i grób
A ludzie mych wierszy słuchając powstają
I wilki wychodzą żerującą zgrają…
Powołał mnie Pan
Na bunt”.S. Grochowiak „Święty Szymon Słupnik”
Treść tego wiersza jest w moim odczuciu bluźniercza. Ale podoba mi się pierwsza zwrotka, i dlatego go tu umieściłam. Cała reszta… to nie powołanie – to grzech innych ludzi, a dla tego rzekomo „powołanego” – po prostu dopust Boży.
Photo by JackieLou DL on Pixabay
Miłujmy Go na tyle, aby cierpieć dla Niego
„[…] miłujmy Go na tyle, aby cierpieć dla Niego, wszystko cokolwiek tylko zechce, chociażby nawet cierpienia duszy, oschłości, trwogi, pozorną oziębłość. Ach! to doprawdy wielka miłość, miłować Jezusa nie odczuwając słodyczy tej miłości, to prawdziwe męczeństwo… A więc umierajmy jako męczennice!
Och! moja Celinko! słodkie echo mej duszy, czy rozumiesz?… męczeństwo tajemne, znane tylko Bogu samemu, którego żadne oko ludzkie nie dojrzy, męczeństwo bez chwały, bez zaszczytu, bez triumfu!…”św. Teresa od Dzieciątka Jezus, listy do Celiny
Photo by Stefan Keller on Pixabay
Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniej
„Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniej,
Do Ciebie, Panie, bije ten głos!
Skarga to straszna, jęk to ostatni,
Od takich modłów bieleje włos.
My już bez skargi nie znamy śpiewu,
Wieniec cierniowy wrósł w naszą skroń,
Wiecznie, jak pomnik Twojego gniewu,
Sterczy ku Tobie błagalna dłoń.
Ileż to razy Tyś nas nie smagał,
A my nie zmyci ze świeżych ran,
Znowu wołamy: On się przebłagał,
Bo On nasz Ojciec, bo On nasz Pan!
I znów powstajem w ufności szczersi,
Lecz za Twą wolą zgniata nas wróg,
I śmiech nam rzuca, jak głaz na piersi:
«A gdzież ten Ojciec, a gdzież ten Bóg?!
I patrzym w niebo, czy z jego szczytu,
Sto słońc nie spadnie wrogom na znak?
Cicho i cicho… pośród błękitu,
Jak dawniej buja swobodny ptak.
Owóż w zwątpienia strasznej rozterce,
Nim naszą wiarę ocucim znów,
Bluźnią ci usta, choć płacze serce,
Sądź nas po sercu, nie według słów!
O, Panie! Panie! ze zgrozą świata,
Okropne dzieje przyniósł nam czas;
Syn zabił ojca, brat zabił brata,
Mnóstwo Kainów jest w pośród nas.
Ależ o Panie! oni niewinni,
Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,
Inni szatani byli tam czynni;
O! rękę karaj, nie ślepy miecz!
Patrz! my w nieszczęściu zawsze jednacy,
Na Twoje łono, do Twoich gwiazd
Modlitwą płyniem, jak senni ptacy,
Co lecą spocząć wśród własnych gniazd
Osłoń nas, osłoń, ojcowską dłonią,
Daj nam widzenie przyszłych Twych łask;
Niech kwiat męczeński uśpi nas wonią,
Niech nas niebiański otoczy blask!
I z Archaniołem Twoim na czele
Pójdziemy wszyscy na straszny bój,
I na drgającem szatana ciele
Zatkniemy sztandar zwycięski Twój!
Zbłąkanym braciom otworzym serca,
Winę ich zmyje wolności chrzest;
Wtenczas usłyszy podły bluźnierca
Odpowiedź naszą: «Bóg był i jest!»”.K. Ujejski „Chorał”
Photo by Ria Sopala on Pixabay
Cierpimy z goryczą, to znaczy bez odwagi
„Cierpimy z goryczą, to znaczy bez odwagi, bez męstwa… «Jezus cierpiał ze smutkiem; bez smutku czyżby dusza cierpiała»? A my chcielibyśmy cierpieć ochoczo, wielkodusznie… Celino!… Jakież to złudzenie!… Chcielibyśmy nie upadać nigdy? – Co to szkodzi, Jezu drogi, jeżeli upadam co chwila, widzę wtedy słabość moją a to dla mnie wielki zysk”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus „Novissima verba”
Photo by Pete Linforth on Pixabay