Ta książ­ka ła­god­nie mnie na­po­mi­na

„Ta książ­ka ła­god­nie mnie na­po­mi­na nie po­zwa­la
bym zbyt szyb­ko biegł w takt to­czą­cej się fra­zy
każe wró­cić do po­cząt­ku wciąż za­czy­nać od nowa

Od pół wie­ku tkwię po uszy w Księ­dze pierw­szej roz­dział trze­ci wers VII
I sły­szę głos: ni­g­dy nie po­znasz Księ­gi do­kład­nie
po­wta­rzam li­te­rę po li­te­rze – ale mój za­pał czę­sto ga­śnie

Cier­pli­wy głos książ­ki po­ucza:
naj­gor­szą rze­czą w spra­wach du­cha jest po­śpiech
i jed­no­cze­śnie po­cie­sza: masz lata przed sobą

Mówi: za­po­mnij ze cze­ka cie­bie jesz­cze dużo stro­nic
To­mów łez bi­blio­tek czy­taj do­kład­nie roz­dział trze­ci
W nim bo­wiem jest klucz i prze­paść po­czą­tek i ko­niec

Mówi: nie ża­łuj oczu świec in­kau­stu prze­pi­suj sta­ran­nie
wer­set za wer­se­tem a ko­piuj ści­śle jak­byś od­bi­jał w lu­strze
sło­wa nie­zro­zu­mia­le wy­bla­kłe o tro­ja­kim zna­cze­niu

My­ślę z roz­pa­czą że nie je­stem ani zdol­ny ani dość cier­pli­wy
bra­cia moi są bie­glej­si w sztu­ce
sły­szę ich drwi­ny nad gło­wą wi­dzę szy­der­cze spoj­rze­nia

o póź­nym zi­mo­wym świ­cie – kie­dy za­czy­nam od nowa”.

Z. Herbert „Książka”

Rdz 3,7: „A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.”

Photo by Mystic Art Design on Pixabay

Obecne doświadczenie jest cierpieniem trudnym do zrozumienia

„Obecne doświadczenie jest cierpieniem trudnym do zrozumienia, widzi się ofiarowaną nam radość, jest możliwa, naturalna, wyciągamy rękę… i nie możemy uchwycić tej tak upragnionej pociechy!… ale Celinko, jakżeż to wszystko jest tajemnicze!…”

św. Teresa od Dzieciątka Jezus, listy do Celiny

Photo by Manuel Darío Fuentes Hernández on Pixabay

Powołał go Pan na słup

„Powołał go Pan
Na słup.
Na słupie miał dom
I grób.

A ludzie chłopaka na szafot przywiedli,
Unieśli mu głowę w muskularnej pętli.
Powołał go Pan
na stryk.

Powołał go Pan,
By trwał.
By śpiewał mu pieśń
i piał.

A ludzie dziewczynę wśród przekleństw gwałcili
I włosy jej ścięli, i ręce spalili.
Powołał ją Pan
na gnój.

Powołał go Pan
Na słup.
Na słupie miał dom
i grób

A ludzie mych wierszy słuchając powstają
I wilki wychodzą żerującą zgrają…
Powołał mnie Pan
Na bunt”.

S. Grochowiak „Święty Szymon Słupnik”

Treść tego wiersza jest w moim odczuciu bluźniercza. Ale podoba mi się pierwsza zwrotka, i dlatego go tu umieściłam. Cała reszta… to nie powołanie – to grzech innych ludzi, a dla tego rzekomo „powołanego” – po prostu dopust Boży.
Photo by JackieLou DL on Pixabay

Istis
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.