„«Czegóż płaczesz? – staremu mówił czyżyk młody –
Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody».
«Tyś w niej zrodzon – rzekł stary – przeto ci wybaczę;
Jam był wolny, dziś w klatce i dlatego płaczę»”.I. Krasicki
Posty oznaczone jako cytat
Jezus uważał mnie za zbyt słabą
Paść może i naród wielki
„Paść może i naród wielki; zniszczeć tylko nikczemny”.
S. Staszic
Photo by Mehmet Turgut Kirkgoz on Pixabay
Jakże wdzięczna jestem Jezusowi
„Jakże wdzięczna jestem Jezusowi, że pozwolił mi znajdować «jedynie gorycz w ziemskich przyjaźniach». Z sercem takim, jak moje, łatwo dałabym się usidlić i podciąć sobie skrzydła; jakże więc mogłabym potem «ulecieć spocząć»? Jak może serce oddane miłości stworzeń zjednoczyć się wewnętrznie z Bogiem?… Wiem, że jest to niemożliwe. Nie pijąc nigdy z kielicha nadmiernej miłości ku stworzeniom, czuję jednak, że nie mogę się mylić. Widziałam tyle dusz oczarowanych tym zwodniczym światłem, jak podobne biednym motylom latały opalając sobie skrzydła, po czym powracały do tego prawdziwego, słodkiego światła miłości, które wracało im skrzydła bardziej promienne i lżejsze, aby mogły w końcu ulecieć do Jezusa, tego Boskiego Płomienia, «który płonie a nie spala»”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus „Dzieje duszy”, s. 97
Każdego wesołego dnia
Moja miłość została zapoznana
„Moja miłość została zapoznana; odczułam to, ale nie żebrałam uczucia, którego mi odmówiono; ponieważ zaś Bóg dał mi serce tak wierne, że gdy raz głęboko pokocha, kocha już na zawsze, dlatego do dziś modlę się za moją towarzyszkę i nadal ją kocham…”
św. Teresa od Dzieciątka Jezus „Dzieje duszy”, s. 97
Photo by Anthony Tran on Unsplash
Nazywajcie mnie Nadzieją
„- Powiedz nam, kim jesteś, piękna istoto? – zapytała Pandora.
– Nazywajcie mnie Nadzieją – odpowiedziała słoneczna postać. – Ponieważ jestem taka wesoła, włożono mnie do tej skrzynki, by wynagrodzić rodzajowi ludzkiemu szkody wyrządzone przez ów rój brzydkich trosk, które miały nań spaść. Nie bójcie się! Wbrew nim damy sobie radę!
– Skrzydełka masz barwne jak tęcza! – wykrzyknął Epimeteusz. – Jakie piękne!
– Tak, są podobne do tęczy – powiedziała Nadzieja – bo mimo mej pogodnej natury jestem częściowo stworzona z łez, nie tylko z uśmiechów.
– I zostaniesz z nami na zawsze? – spytał Epimeteusz.
– Dopóki będę wam potrzebna – rzekła Nadzieja uśmiechając się mile – a to znaczy, dopóki żyć będziecie na tej ziemi. Przyrzekam, że was nigdy nie opuszczę. Będą może niekiedy chwile i godziny, kiedy pomyślicie, że znikłam bezpowrotnie. Ale zawsze, wciąż i nieustannie, może kiedy najmniej będziecie się tego spodziewać dostrzeżecie błysk moich skrzydeł pod dachem waszej chatki. Tak, moje drogie dzieci, wiem także o czymś bardzo dobrym i pięknym, co będzie wam potem dane!
– Ach powiedz nam! – wykrzyknęli oboje – Powiedz nam, co to jest!
– Nie pytajcie mnie o to – odparła Nadzieja, kładąc palec na różanych wargach – Ale nie traćcie nadziei, nawet gdyby wam się to nigdy nie przytrafiło za waszego życia na ziemi. Ufajcie mej obietnicy, bo jest ona prawdziwa.
– Ufamy ci! – zawołali razem Epimeteusz i Pandora.
I tak było; i nie tylko oni, lecz każdy, kto odtąd żyje na świecie, ufa Nadziei”.N. Hawthorne „Dziecięcy raj”
Po dniach nawet najbardziej promiennych
„[…] po dniach nawet najbardziej promiennych zawsze następują ciemności”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus „Dzieje duszy”, s. 92
Nie wyście mnie wybrali
„Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię Moje”.
J 15,16
Istnieje wiele stopni świętości
„Zrozumiałam, że istnieje wiele stopni świętości, a każda dusza posiada swobodę w daniu odpowiedzi na zaproszenie Naszego Pana, może czynić dla Niego mało lub wiele, jednym słowem, ma możność wyboru pomiędzy ofiarami, o które On prosi”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus „Dzieje duszy”, s. 47