Siejecie wiele, lecz plon macie lichy

„Siejecie wiele, lecz plon macie lichy; przyjmujecie pokarm, lecz nie ma go do sytości; pijecie, lecz nie gasicie pragnienia; okrywacie się, lecz się nie rozgrzewacie; ten kto pracuje [odkładając] do dziurawego mieszka! Tak mówi Pan Zastępów: Wyjdźcie w góry i sprowadźcie drewno, a budujcie ten dom, bym sobie w nim upodobał i doznał czci – mówi Pan. Rozważcie tylko, jak się wam wiedzie! Wyglądaliście wiele, a oto macie mało, a kiedy [i to niewiele] znieśliście do domu, Ja to rozproszyłem. Dlaczego tak się dzieje? – wyrocznia Pana Zastępów: Z powodu mego domu, który leży w gruzach, podczas gdy każdy z was pilnie się troszczy o swój własny dom”.

Agg 1,6-9

Gdyby nuta powiedziała: jedna nuta nie czyni muzyki

„Gdyby nuta powiedziała: jedna nuta nie czyni muzyki… nie byłoby symfonii.
Gdyby słowo powiedziało: jedno słowo nie tworzy stronicy… nie byłoby książki.
Gdyby cegła powiedziała: jedna cegła nie tworzy muru… nie byłoby domu.
Gdyby kropla wody powiedziała: jedna kropla nie może utworzyć rzeki… nie byłoby oceanu.
Gdyby ziarno zboża powiedziało: jedno ziarno nie może obsiać pola… nie byłoby żniwa.
Gdyby człowiek powiedział: jeden gest miłości nie ocali ludzkości… nie byłoby nigdy na ziemi sprawiedliwości i pokoju, godności i szczęścia.
Jak symfonia potrzebuje każdej nuty,
Jak książka potrzebuje każdego słowa,
Jak dom potrzebuje każdej cegły,
Jak ocean potrzebuje każdej kropli wody,
Jak żniwo potrzebuje każdego ziarna zboża,
Tak cała ludzkość potrzebuje ciebie”.

M. Quoist

Nie błąkać się i nie szukać po cudzych domach

„Powinna więc już nie błąkać się i nie szukać po cudzych domach, gdy własny jej dom jest pełen bogactw, których byleby tylko chciała, może używać do woli. Powinna korzystać z takiego swego szczęścia, bo nie każdemu to dano, by miał w swoim domu wszystko, czego mu potrzeba, a szczególnie, by posiadał u siebie takiego gościa, który ją chce mieć panią wszystkich Jego dóbr, byleby nie chciała sama zgubić siebie i jak syn marnotrawny, żywić się karmą wieprzów”.

św. Teresa od Jezusa „Twierdza wewnętrzna”, s. 35

Czy to jest czas stosowny dla was, by spoczywać w domach

„Czy to jest czas stosowny dla was, by spoczywać w domach wyłożonych płytami, podczas gdy ten dom leży w gruzach? Teraz więc – tak mówi Pan Zastępów: Rozważcie tylko, jak się wam wiedzie! Siejecie wiele, lecz plon macie lichy; przyjmujecie pokarm, lecz nie ma go do sytości; pijecie, lecz nie gasicie pragnienia; okrywacie się, lecz się nie rozgrzewacie; ten, kto pracuje, aby zarobić, pracuje [odkładając] do dziurawego mieszka! Tak mówi Pan Zastępów: Wyjdźcie w góry i sprowadźcie drewno, a budujcie ten dom, bym sobie w nim upodobał i doznał czci – mówi Pan. Rozważcie tylko, jak się wam wiedzie! Wyglądaliście wiele, a oto macie mało, a kiedy [i to niewiele] znieśliście do domu, Ja to rozproszyłem. Dlaczego tak się dzieje? – wyrocznia Pana Zastępów: Z powodu mego domu, który leży w gruzach, podczas gdy każdy z was pilnie się troszczy o swój własny dom. Dlatego niebiosa nad wami zatrzymały rosę, a ziemnia nie dała swego urodzaju”.
Ag 1,4-10