Jednym słowem, bądźcie pokornymi i uprzejmymi

„Jednym słowem, bądźcie pokornymi i uprzejmymi dla wszystkich, ale szczególniej dla tych, do których czujecie jakąś odrazę, i nie mówcie, jak to mówią niektórzy: «Niech mnie Bóg zachowa, abym miał nienawiść do tej osoby; ale nie mogę jej widzieć koło siebie i nie chcę mieć z nią nic do czynienia». Taka odraza, bądźcie pewni, pochodzi z pychy i dowodzi, że za pomocą łaski nie zwyciężyliśmy jeszcze naszej pysznej natury i naszej miłości własnej, albowiem, gdybyście się poddali poruszeniom łaski, wkrótce uczulibyście w sobie swe uśmierzone odrazy i znosilibyście z cierpliwością usposobienia ludzi daleko twardszych i mniej okrzesanych”.

Dom Sans od św. Katarzyny „Złota książeczka o praktyce pokory” XXII

Photo by Ruslan Sikunov on Pixabay

Ruch pojawia się wówczas…

„Ruch pojawia się wówczas, gdy między osobami zostaje zachowana odpowiednia odległość. Kiedy jest ona niewystarczająca, związek ciąży ku fuzjonalności i staje się sterylny. Kiedy jest zbyt duża, relacja grzęźnie w niezależności skutkującej zobojętnieniem i izolacją. Zachowanie odpowiedniej odległości służy podtrzymaniu niezbędnej bliskości, która utrzymuje miłość, przy jednoczesnej swoistej separacji pozwalającej na zachowanie autonomii osoby oraz rozwój jej tożsamości.
Separacja, odpowiednia odległość, autonomia, tożsamość to słowa klucze dla relacji i jej płodności. One właśnie weryfikują więź, która powinna pozwalać na komunię w oddechu nieskrępowanej i spokojnej miłości”.

B. Dubois „Uzdrowienie zranień z dzieciństwa ze św. Teresą z Lisieux”, tł. M. Grabski, s. 125

Izolacja jest nieuchronnym produktem ubocznym

„Izolacja – zdaniem McLuhana – jest nieuchronnym produktem ubocznym korzystania z technologii. Za każdym razem, gdy posługujemy się jakimś narzędziem, aby zwiększyć swoją kontrolę nad światem zewnętrznym, zmieniamy naszą z nim relację. Taka kontrola może być sprawowana wyłącznie z pewnego dystansu psychologicznego. W niektórych przypadkach izolacja okazuje się dokładnie tym, co decyduje o wartości danego narzędzia”.

N. Carr „Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg”, s. 258

O co się modlę?

„O co się modlę? O to, by mi każdego dnia przypominała, że człowiekowi i sprawom tego świata trzeba przyjrzeć się dobrze z paru różnych punktów, zanim wyda się osąd i przystąpi do działania. To, co w odległości kilometra od człowieka wydawało się nie do przejścia, gdy dystans zmniejszy się do metra – przestaje być problemem. Lub na odwrót. Nie ma co się skarżyć, że obraz jest nieostry, trzeba mądrze operować «duchowym zoomem», bo kłopot wcale nie musi tkwić w tym, na co patrzę, ale w tym, jak to robię”.

Sz. Hołownia „Święci codziennego użytku”, Kraków 2015, s. 294

Istis
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.