„Przedstawmy sobie Pana Boga na kształt ogromnej, nieskończonych rozmiarów komnaty czy wspaniałego pałacu. W tym pałacu znajduje się cały świat, a tym pałacem jest sam Bóg. Powiedzcie teraz, czy może grzesznik, gdy chce popełnić swój grzech, uchylić się, wyjść poza obręb tego pałacu bez granic? Nie może żadną miarą. A więc w pośrodku, w samym pałacu, to jest w samym Bogu, dzieją się wszystkie te niegodziwości, które my grzesznicy popełniamy. O, jakże nas ta myśl powinna przerażać!”
św. Teresa od Jezusa „Twierdza wewnętrzna” VI 10.3
Posty oznaczone jako grzech
O ślepoto ludzka!
„O ślepoto ludzka! Kiedyż już, kiedy zejdzie nam z oczu ta ziemia? Dla nas, co prawda, nie ma ona takiego powabu, by zdołała nas zaślepić zupełnie, gdyż i w naszych oczach widzę ździebełka i pyłki, które, gdybyśmy im dopuściły wzmóc się, wielką nam mogą wyrządzić szkodę, jeżeli nie obrócimy sobie na pożytek tych uchybień i naszych niedostatków, poznając z nich coraz jaśniej naszą nędzę. Niech one nam otwierają oczy i poprawią wzrok nasz wewnętrzny, na podobieństwo tego błota, którym nasz Oblubieniec pomazał oczy ślepego i uzdrowił go. Widząc coraz wyraźniej wszelkie nasze niedoskonałości, coraz goręcej błagajmy Pana, aby z nędz naszych wyprowadził nasze dobro, abyśmy we wszystkim stały się przyjemne Jego Boskiemu Majestatowi”.
św. Teresa od Jezusa „Twierdza wewnętrzna” VI 4.11
Photo by Roger Casco on Pixabay
Starajmy się czynić, co jest w naszej mocy
„Starajmy się czynić, co jest w naszej mocy i brońmy się od tych gadów zjadliwych, gdyż Pan nieraz sam tego chce i dopuszcza, by nas napastowały i trapiły złe myśli, roztargnienia i oschłości tak natarczywe, że im się opędzić trudno. Nieraz nawet dopuszcza tym żmijom ukąsić nas, abyśmy tym pilniej czuwali na przyszłość i aby nas doświadczył, czy szczerze nam żal, żeśmy Go obrazili.
Choćby więc nieraz zdarzyło się wam upaść, nie traćcie odwagi do dążenia naprzód, bo i te wasze upadki obróci Bóg na pożytek duszy”.św. Teresa od Jezusa „Twierdza wewnętrzna” II 1.8-9
Photo by PublicDomainPictures on Pixabay
Ale dusza, pogrążona w ciemności grzechu…
„Ale dusza, pogrążona w ciemności grzechu, nie przepuszcza do siebie tego Bożego blasku, podobnie jak kryształ, gęstą i ciemną pokryty zasłoną, choć go wystawisz na słońce i słońce go promieniami swymi oświeca, nie rozjaśni się przecież jego blaskiem i światłości jego w sobie nie odbije.
O, dusze odkupione krwią Jezusa Chrystusa, zrozumiejcie to i miejcie litość nad sobą! Czy to być może, byście rozumiejąc to, nie postarały się usunąć czym prędzej smoły grzechowej z tego kryształu? Pamiętajcie, że jeśliby śmierć zastała was w tym stanie, nigdy już, nigdy tej światłości nie ujrzycie!”.św. Teresa od Jezusa „Twierdza wewnętrzna” I 2.3-4
Photo by Jean-Louis SERVAIS on Pixabay
Osoby, które nie czują, aby dopuszczały się poważnych uchybień
„Osoby, które nie czują, aby dopuszczały się poważnych uchybień przeciwko Prawu Bożemu, mogą postępować w swego rodzaju ogłuszeniu lub odrętwieniu. Ponieważ nie znajdują one w sobie nic poważnego, co mogłyby sobie wyrzucać, nie zauważają tej letniości, która stopniowo opanowuje ich życie duchowe, a ostatecznie marnują się i ulegają zepsuciu.
Zepsucie duchowe jest gorsze niż upadek grzesznika, ponieważ polega ono na ślepocie wygodnej i samowystarczalnej, przy której w końcu wszystko zdaje się być dopuszczalne: oszustwa, oszczerstwa, egoizm i wiele subtelnych form skoncentrowania na sobie samym, «sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości» (2Kor 11, 14)”.papież Franciszek „Gaudete et exsultate” 164-165
Photo by Erik Karits on Pixabay
Słusznie więc postępuje Bóg w ten sposób
„Słusznie więc postępuje Bóg w ten sposób z niektórymi duszami. Wyrwał je bowiem spośród świata, uśmiercił gigantów, to jest ich grzechy. Wyniszczył mnóstwo ich nieprzyjaciół, to jest okazje, jakie miały na świecie. A to wszystko jedynie dlatego, by z większą swobodą weszły do ziemi obiecanej boskiego zjednoczenia. One jednak w dalszym ciągu bratają się i przyjaźnią z karłami niedoskonałości, nie chcąc ich zwalczać. Dlatego zagniewany nasz Pan dopuszcza, że przez te pożądania wpadają ze złego w coraz gorsze”.
św. Jan od Krzyża „Droga na Górę Karmel” I 11.7
Photo by Daniel Roberts on Pixabay
Jakże więc smutno jest nieraz widzieć dusze
„Jakże więc smutno jest nieraz widzieć dusze podobne naładowanym okrętom, pełne bogactwa dzieł pobożnych, ćwiczeń duchowych, cnót i łask danych im przez Boga, które jednak nie mają odwagi wyzbyć się jakiegoś upodobania, przywiązania czy skłonności uczuciowej (wszystko to bowiem jest jedno), nie posuwają się naprzód i nie dobijają do portu doskonałości. A przecież brak im tylko jednego mocnego odbicia się wzwyż, by zerwać tę nić przywiązania i uwolnić się od tej czepiającej się remory pożądania.
Godne pożałowania jest to, że dusze przestają dążyć do wielkiego dobra. Bo chociaż Bóg dopomógł im zerwać inne, mocniejsze więzy grzechów i próżności, one nie chcą teraz oderwać się od tej małostki, tak słabej jak nitka lub włos, a którą Bóg pragnie, by dla Jego miłości opuściły dobrowolnie. Na domiar złego, z powodu tych przywiązań nie tylko nie postępują naprzód, ale cofają się i tracą to, co przez długi czas i z wielkim trudem przeszły i zyskały. Jest bowiem pewne, że na tej drodze, jeśli się nie postępuje, tym samym się cofa. Jeśli się nie zyskuje – traci się. […]
Kto nie dba o to, by naprawić nieznacznie uszkodzone naczynie, doprowadzi do tego, że wycieknie z niego cały płyn”.św. Jan od Krzyża „Droga na Górę Karmel” I 11.4-5
Lecz gdy chodzi o pożądania dobrowolne
Bowiem jedno tylko nieuporządkowane pożądanie…
„Bowiem jedno tylko nieuporządkowane pożądanie, choćby nie było grzechem ciężkim, wystarczy, jak to później objaśnimy, by skrępować duszę i uczynić ją tak brudną i brzydką, że w żaden sposób nie będzie mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem, dopóki się z tego pożądania nie oczyści”.
św. Jan od Krzyża „Droga na Górę Karmel” I 9.3
Widocznie bardzo przebiegły jest szatan
„Widocznie bardzo przebiegły jest szatan, że tak oszukuje duszę!… ale czyż nie wiesz, droga moja, że to właśnie jest celem jego pragnień? Ten zdrajca wie doskonale, że nie potrafi nakłonić do grzechu duszy, która pragnie należeć do Jezusa bez zastrzeżeń, więc nawet nie próbuje namówić ją do tego. Wielki to już zysk dla niego, jeżeli zdoła wywołać zamęt w tej duszy, ale dla jego wściekłości trzeba jeszcze czegoś więcej: chce pozbawić Jezusa umiłowanego Tabernakulum; nie mogąc wejść do tego sanktuarium, chce przynajmniej, aby pozostało puste i bezpańskie… Niestety! co uczyni to biedne serce?…
Gdy udało się diabłu oddalić duszę od Komunii św., zyskał wszystko… A Jezus płacze!…
O najdroższa moja!, pomyśl, że Jezus jest tu w tabernakulum specjalnie dla Ciebie, dla Ciebie jednej, pała pragnieniem wejścia do serca Twego… idź, nie słuchaj szatana, drwij z niego i idź bez obawy przyjąć Jezusa pokoju i szczęścia!…”.św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 92 do Marii Guerin
Photo by Frauke Riether on Pixabay