Jestem zbyt realistyczny, nadmiernie trzeźwy

“Jestem zbyt realistyczny, nadmiernie trzeźwy, zbyt dobrze poinformowany, zbyt dokładnie znający sytuację, bym mógł to przeskoczyć w swoim przewidywaniu. Właśnie grzech mój jest grzechem trzeźwości, w której brak miejsca na to «niemożliwe słowo», które Bóg jeden zawsze wypowiedzieć może. Oskarżam się z grzechu trzeźwości. Mówią o mnie komuniści, że jestem mistykiem; nie jestem nim, ale przeciwnie – jestem realistą. Moim największym grzechem jest realizm, wróg oczu nadprzyrodzonych. Wierzę, że Bóg może wszystko i zawsze uczynić, ale nie przeze mnie. Wierzę, że Bóg może wyprowadzić wodę ze spieczonej skały umęczonej duszy Narodu, ale żeby to miał uczynić przeze mnie? Brak mi jeszcze tej pokory, która pozwoliłaby mi uwierzyć w to. Grzech Mojżesza powtarza się we mnie”.

bł. S. Wyszyński “Zapiski więzienne”, 24 maja 1956

Photo by ptato_graphic on Pixabay

Jezus przychodzi do mnie co dzień w Komunii Świętej

“Jezus przychodzi do mnie co dzień w Komunii Świętej, pozwala mi tulić się do swego Boskiego Serca, a ja często, zaraz po przyjęciu Pana, dla jakiegoś małego głupstwa sprzeciwiam się woli Jego, zdradzam Go. Może nawet w drobnej rzeczy, ale czy dla kochającego serca i mała zdrada nie jest bolesna?
Więc strzeż się mej słabości, wzmacniaj ją swą Boską siłą!”

św. Urszula Ledóchowska “Bądź jak lampka przed tabernakulum. Myśli o Eucharystii”, s. 42

Photo by Adamy Gianinni on Pixabay

Ty w sercu mym byłeś przez Komunię Świętą

“Ty w sercu mym byłeś przez Komunię Świętą, a mimo to nie umiałam powstrzymać się od grzechu, wpuściłam zło do serca, a ono Tobie związało ręce, pozbawiło swobodnego działania w mej duszy. Oddałam Ciebie w ręce grzechu, Tyś był związany, a zło we mnie rządziło”.

św. Urszula Ledóchowska “Bądź jak lampka przed tabernakulum. Myśli o Eucharystii”, s. 42

Photo by S. Hermann & F. Richter on Pixabay

Wiele błędów i grzechów będzie Pan Bóg karał

“Wiele błędów i grzechów będzie Pan Bóg karał w dniu sądu u tych dusz, z którymi blisko przestawał i którym wiele światła i pomocy udzielał. Poniosą one karę za to, że ufając owej łasce obcowania z Bogiem oraz cnotom, które miały od Niego, opierały się na nich, a zaniedbywały to, o czym wiedziały, że powinny czynić. […] Ukarze On kiedyś i wybranych przyjaciół swoich, z którymi poufale przestawał na ziemi, a uczyni to za ich błędy i zaniedbania, na jakie nie potrzebował sam zwracać im uwagi, bo można je było już spostrzec przy pomocy prawa i naturalnego rozumu, których im udzielił”.

św. Jan od Krzyża “Droga na Górę Karmel” II 22,15

Photo by 3D Animation Production Company on Pixabay

Słysząc ten cudowny głos

“Któż, słysząc ten cudowny głos, pełen słodyczy, miłości i spokoju: «Ojcze, przebacz im», nie ogarnie zaraz całym uczuciem serca swoich nieprzyjaciół? «Ojcze» – powiedział – «przebacz im». Czy można było dodać więcej łagodności i miłości tej modlitwie?
On jednak dodał! Mało Mu było się modlić, chciał jeszcze usprawiedliwiać. «Ojcze – mówił – przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią». Wielce bowiem grzeszą, ale mało rozumieją”.

bł. Eldred “Zwierciadło miłości”, ks. 3,5

Photo by IlonaF on Pixabay

Są w rzeczy samej dusze tak zniedołężniałe

“Są w rzeczy samej dusze tak zniedołężniałe i tak nawykłe do obracania się wyłącznie w rzeczach zewnętrznych, iż straciły niejako wszelką możność oderwania się od nich choćby na chwilę i wejście w siebie stało się dla nich prawie niemożliwe. Ciągłe przestawanie z gadzinami i bydlętami krążącymi wokoło twierdzy przeszło u nich w nałóg i same niemal stały się nimi. A choć ze swojej natury są tak bogato wyposażone, iż z takim wysokim Panem, jakim jest sam Bóg, mogłyby przebywać, to przecież od tego niesławnego towarzystwa oderwać się nie mogą. Takie dusze, jeśli nie uznają swej nędzy i nie zechcą szukać na nią lekarstwa i nie zwrócą wzroku w głąb siebie, takiego losu się doczekają, jak żona Lota, która za to, że się obejrzała, stała się słupem soli”.

św. Teresa od Jezusa “Twierdza wewnętrzna” M1,1,6

Photo by Silvia on Pixabay