„To my mamy pocieszać Jezusa, a nie Jezus nas.
«Wiem, że On ma tak dobre Serce, że osuszy twe łzy, gdy będziesz płakać, ale potem odejdzie smutny, bo nie mógł na tobie złożyć swej Boskiej Głowy. Jezus kocha serca radosne, kocha dusze zawsze uśmiechnięte. Kiedyż nauczysz się ukrywać przed Nim swe smutki, albo mówić Mu śpiewając, że jesteś szczęśliwa cierpiąc dla Niego?»
«Oblicze jest odbiciem duszy – dodała – powinnaś więc mieć zawsze twarz spokojną i pogodną, jak małe dziecko, które jest zawsze zadowolone. Kiedy jesteś sama, postępuj tak tym bardziej, ponieważ Aniołowie nieustannie patrzą na ciebie»”.św. Teresa od Dzieciątka Jezus „dzieje duszy”, s. 312
Posty oznaczone jako Jezus
Na szczyt góry Karmel
„Nasz Ojciec nie pozostawia złudzeń – na szczyt góry Karmel nie prowadzi ani droga dóbr ziemskich ani ścieżka dóbr niebieskich. Jedyna pewna droga na sam szczyt wiedzie przez słynne «nic», przez ową ciasną bramę, o której mówił Jezus, przez którą, by przejść, należy pozbyć się wszystkiego (por. Mt 7,14)”.
M. Fizia „Jezus – Chleb Życia” w: „Żyć Karmelem w Świecie” nr. 3 (103), wrzesień 2020, s. 3
Photo by Jens Teichmann on Pixabay
Co muszę jeszcze zyskać
Nie smuć się tym, Matko
„Nie smuć się tym, Matko, jeżeli wiele cierpię i jeżeli nie okażę wcale uszczęśliwienia w chwili śmierci… Wszak Pan nasz także umarł jako ofiara miłości, a jakież było Jego konanie!…”
św. Teresa od Dzieciątka Jezus „Dzieje duszy”, s. 290
Photo by Stefan Keller on Pixabay
O! Jak dobry jest nasz Jezus!
„O! Jak dobry jest nasz Jezus! Jak jest delikatny i troskliwy! Jakże łatwo wzruszyć Jego Serce!”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus „Dzieje duszy”, s. 287
Photo by Mateusz Wyszyński on Pixabay
To straszne, ile ty cierpisz
„- To straszne, ile ty cierpisz!
– Nie, to nie straszne; mała ofiara miłości nie może uważać za straszne tego, co przysyła jej Oblubieniec. On mi daje na każdą chwilę tyle, ile znieść mogę; nie więcej; a jeżeli za chwilę zwiększy me cierpienie, to zwiększy również i moją siłę. Mimo to nie mogłabym Go prosić o większe cierpienia, bo jestem za mała; wtenczas stałyby się one moimi własnymi cierpieniami, i musiałabym sama je znosić; a ja nigdy nie umiałam nic uczynić sama”.św. Teresa od Dzieciątka Jezus „Dzieje duszy”, s. 286
Photo by congerdesign on Pixabay
Chcę wskazywać duszom małe środki
„Chcę wskazywać duszom małe środki, którymi posługiwałam się tak skutecznie; mówić im będę, że tu na ziemi jedno tylko czynić należy: rzucać pod stopy Jezusa kwiaty małych ofiar, ujmować go pieszczotami! W taki to sposób Go ujęłam i dlatego właśnie tak dobrego doznam przyjęcia”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus „Dzieje duszy”, s. 284
Photo by Goran Horvat on Pixabay
Jezus ukryty w głębi jej duszy
„Co mnie pociągało, to Jezus ukryty w głębi jej duszy… Jezus, który czyni słodkimi rzeczy najbardziej gorzkie… Odpowiedziałam jej, że się uśmiecham, ponieważ cieszę się widząc ją (nie dodałam naturalnie, że to ze względu widzenia duchowego)”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus „Dzieje duszy”, s. 228
Photo by Paweł Ludziński on Pixabay
Sama z siebie nie zasłużyłam nawet na to
„Wiem, że sama z siebie nie zasłużyłam nawet na to, by dostać się do owego miejsca ekspiacji, gdzie dostęp mają tylko dusze święte, ale wiem również i to, że Ogień Miłości uświęca skuteczniej od płomieni czyśćcowych, wiem, że Jezus nie może pragnąć dla nas cierpień bezowocnych i że nie wzbudzałby we mnie tych pragnień, gdyby nie miał zamiaru ich spełnić…”
św. Teresa od Dzieciątka Jezus „Dzieje duszy”, s. 189
Photo by Jackson David on Pixabay