„Dla lepszego zrozumienia tego, o czym mówimy, należy zauważyć, że skłonność uczuciowa i przylgnięcie duszy do stworzenia równa ją z tym stworzeniem, a im mocniejsza jest ta skłonność, tym więcej równa ją i czyni podobną do niego, gdyż miłość upodabnia kochającego do kochanego”.
św. Jan od Krzyża „Droga na Górę Karmel” I 4.3
Posty oznaczone jako miłość
A wiadomo przecież, że dla Karmelitanki…
„[…] a wiadomo przecież, że dla Karmelitanki myśl o osobie, którą się miłuje, jest równoznaczna z modlitwą w jej intencji”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 225 do siostry Anny od Najświętszego Serca
Photo by Erika Varga on Pixabay
Jezus miłuje Cię miłością tak wielką
Doświadczyłam tego
„Doświadczyłam tego; gdy nic nie czuję, gdy jestem NIEZDOLNA DO MODLITWY, do praktykowania cnót; jest to właśnie chwila stosowna, aby szukać drobnych okazji, tych nic, które cieszą Jezusa, i to cieszą bardziej niż władztwo świata, a nawet bardziej niż męczeństwo ofiarnie zniesione, na przykład uśmiech, miłe słowo, wypowiedziane wtedy, gdy miało by się ochotę milczeć albo okazać znudzenie, etc., etc.
Najdroższa moja Celino, czy rozumiesz? Nie dlatego, żeby zgotować sobie koronę, zyskać zasługi, ale tylko, by Jezusowi sprawić przyjemność… Gdy nie mam sposobności, to przynajmniej mówię Mu często, że Go kocham; to nic trudnego, a podtrzymuje ogień. CHOCIAŻBY się zdawało, że zgasł ten płomień miłości, chciałabym rzucać cokolwiek, a Jezus potrafiłby rozpalić go na nowo”.św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 143 do Celiny
Pan Bóg nie domaga się niczego ode mnie…
„Pan Bóg nie domaga się niczego ode mnie… Początkowo wymagał nieskończonego mnóstwa rzeczy. Myślałam przez pewien czas, że skoro Jezus teraz niczego nie żąda, to powinnam zachowywać ciszę wewnętrzną, trwać w pokoju i miłości, czynić to tylko, czego się domagał ode mnie… Ale otrzymałam światło.
Święta Teresa mówi, że miłość trzeba podtrzymywać. Nie mamy drewna pod ręką, gdy otaczają nas ciemności, oschłości, ale czyż nie jesteśmy przynajmniej obowiązane dorzucać drobne słomki? Jezus jest wprawdzie aż nadto potężny, aby sam podsycał płomień, jednak jest zadowolony, gdy widzi, że i my także staramy się dodać paliwa. Jest to objaw delikatności, który Mu sprawia przyjemność, i wtedy On dorzuca do ognia wiele drewna; my tego nie widzimy, ale odczuwamy siłę i żar Miłości”.św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 143 do Celiny
Photo by wal_172619 on Pixabay
Czyż trzeba nam bardzo ubolewać nad Siostrą
„Czyż trzeba nam bardzo ubolewać nad Siostrą, gdy tam w górze Aniołowie się radują, a Święci zazdroszczą? Korona cierniowa Siostry budzi ich zazdrość. Niechże Siostra umiłuje te ukłucia jako rękojmię miłości Boskiego Oblubieńca”.
o. Pichon, w: św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 120 do Celiny
Photo by Gustavo Luzório on Pixabay
Jezus zesłał nam krzyż najlepiej dobrany
„Jezus zesłał nam krzyż najlepiej dobrany, najlepszy, jaki mógł wynaleźć dla nas w przeogromnej miłości swojej… Jakżeż mogłybyśmy narzekać, gdy On sam uznany był za chłostanego przez Boga i zdeptanego”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 108 do Celiny
Photo by Gerhard Eichstetter on Pixabay
Odczuwam potrzebę powiedzenia Ci…
„[…] odczuwam potrzebę powiedzenia Ci, jak bardzo jestem przekonana, że Bóg Cię miłuje i traktuje Cię jako uprzywilejowaną. Ach! możesz słusznie powiedzieć, że Twoja nagroda jest wielka w Niebie, skoro powiedziane jest: «Błogosławieni jesteście, gdy… prześladować was będą i mówić wszystko złe przeciwko wam, kłamiąc». Cieszcie się i radujcie…”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 107 do Celiny
Ach! to doprawdy wielka miłość
„Ach! to doprawdy wielka miłość, miłować Jezusa, nie odczuwając słodyczy tej miłości, to prawdziwe męczeństwo… A więc umierajmy jako męczennice!
Och! moja Celino! słodkie echo mej duszy, czy rozumiesz?… męczeństwo tajemne, znane tylko samemu Bogu, którego żadne oko ludzkie nie dojrzy, męczeństwo bez chwały, bez triumfu!… Oto miłość posunięta aż do heroizmu!”.św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 94 do Celiny
Photo by un-perfekt on Pixabay
Każde nowe cierpienie
„Każde nowe cierpienie, każda trwoga serca, to niejako lekki zefir, który zanosi Jezusowi woń Jego lilii, wówczas On uśmiecha się z miłością i przygotowuje nową gorycz. Napełnia kielich aż po brzegi w tej myśli, że im więcej lilia wzrasta w miłości, tym bardziej wzrastać powinna w cierpieniu!”.
św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 83 do Celiny
Photo by Gerd Altmann on Pixabay