Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest

“Miłość cierpliwa jest,
Łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
Nie szuka poklasku,
Nie unosi się pychą;
Nie dopuszcza się bezwstydu,
Nie szuka swego,
Nie unosi się gniewem,
Nie pamięta złego;
Nie cieszy się z niesprawiedliwości,
Lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
Wszystkiemu wierzy
We wszystkim pokłada nadzieję,
Wszystko przetrzyma”.

1 Kor 13,4-7

Photo by JUAN FERNANDO YECKLE on Pixabay

Miłujmy Go na tyle, aby cierpieć dla Niego

“[…] miłujmy Go na tyle, aby cierpieć dla Niego, wszystko cokolwiek tylko zechce, chociażby nawet cierpienia duszy, oschłości, trwogi, pozorną oziębłość. Ach! to doprawdy wielka miłość, miłować Jezusa nie odczuwając słodyczy tej miłości, to prawdziwe męczeństwo… A więc umierajmy jako męczennice!
Och! moja Celinko! słodkie echo mej duszy, czy rozumiesz?… męczeństwo tajemne, znane tylko Bogu samemu, którego żadne oko ludzkie nie dojrzy, męczeństwo bez chwały, bez zaszczytu, bez triumfu!…”

św. Teresa od Dzieciątka Jezus, listy do Celiny

Photo by Stefan Keller on Pixabay

Wy­cho­wa­łeś ty mnie, gro­dzie

“Wy­cho­wa­łeś ty mnie, gro­dzie,
Na swym chle­bie, na swej wo­dzie,
Na tym chle­bie z pio­łu­na­mi,
Na tej wo­dzie z memi łza­mi.

Wy­cho­wa­łeś ty mnie twar­do,
Z my­ślą smęt­ną, z du­szą har­dą,
Z ca­rem w pier­si, z łzą w źre­ni­cy,
Na za­du­mie, na tę­sk­ni­cy.

Nie sło­wi­ka wy­kar­mi­ły
Mio­dy two­je i ko­ła­cze,
Lecz za­zu­lę u mo­gi­ły,
Co pod chmur­nem nie­bem pła­cze.

Nie wy­ro­słam to­bie kwia­tem,
Nie za­bły­słam ci, jak gwiaz­da;
Lecz tu­ła­czo po­szłam świa­tem
Z sie­ro­ce­go mego gniaz­da.

Sła­ła­bym ci te­raz wie­ści
Z da­le­kie­go kra­ju du­cha,
Lecz za wie­le w nich bo­le­ści
I noc wko­ło na­zbyt głu­cha!

Szu­mią fale sta­rej Pro­sny,
Co rwie brze­gi każ­dej wio­sny;
Kipi ser­ce krwią ostat­nią
Za tą stro­ną, za tą brat­nią!

W mro­kach sto­ją sta­re mury,
Nad mu­ra­mi idą chmu­ry;
Ach, da­rem­nie, ach, bez koń­ca
Ja i ty cze­ka­my słoń­ca!

Obe­sła­ła­bym cię różą.
Bia­łą różą i li­li­ją;
Ale sto­ję tu pod bu­rzą,
Ale wo­kół wi­chry wyją…

Wyją wi­chry, idą tu­czo,
Górą sły­chać wrza­ski kru­cze,
A tam ni­sko, tam na dole,
Step mo­gil­ny, głu­che pole…

Bo­daj my się z sobą byli
Nie że­gna­li na roz­sta­ju!
Ptak, co pu­ści się w zlej chwi­li,
Nie po­wra­ca już z wy­ra­ju.

Może jesz­cze kie­dyś prze­cie
Prze­ła­mię się z tobą chle­bem;
Może usnę tak, jak dzie­cię,
Na twem ło­nie, pod twem nie­bem.

Szy­kuj­że mi tam go­spo­dę
I dom ci­chy mię­dzy swe­mi;
Na nie­wiel­ką mą uro­dę
Dość – ci bę­dzie gar­ści zie­mi!”.

M. Konopnicka “Memu miastu”

Photo by Websi on Pixabay

Czymże jest dziewica, jeśli się nie umartwia

“Czymże jest dziewica, jeśli się nie umartwia, nie wyrzeka siebie, nie jest gotowa do poświęceń i do ofiary z siebie, jeśli szczerze nie kocha swego odosobnienia i nie opasuje się skromnością, jako najpiękniejszą ozdobą? Czym jest dziewica pyszna i drażliwa, której serce i usta nie dają zapachu miłości?”

bł. Kandyda od Eucharystii “Rozmowy Eucharystyczne”, s. 93-94

Photo by Pexels on Pixabay

Taki to mroczny czas

“Miła moja, kochana. Taki to mroczny czas.
Ciemna noc, tak już dawno ciemna noc, a bez gwiazd,
po której drzew upiory wydarte ziemi — drżą.
Smutne nieba nad nami jak krzyż złamanych rąk.
Głowy dudnią po ziemi, noce schodzą do dnia,
dni do nocy odchodzą, nie łodzie — trumny rodzą,
w świat grobami odchodzą, odchodzi czas we snach.

A serca — tak ich mało, a usta — tyle ich.
My sami — tacy mali, krok jeszcze — przejdziem w mit.
My sami — takie chmurki u skrzyżowania dróg,
gdzie armaty stuleci i krzyż, a na nim Bóg.
Te sznury, czy z szubienic? długie, na końcu dzwon —
to chyba dzwon przestrzeni. I taka słabość rąk.
I ulatuje — słyszę — ta moc jak piasek w szkle
zegarów starodawnych. Budzimy się we śnie
bez głosu i bez mocy i słychać, dudni sznur
okutych maszyn burzy. Niebo krwawe, do róży
podobne — leży na nas jak pokolenia gór.
I płynie mrok. Jest cisza. Łamanych czaszek trzask;
i wiatr zahuczy czasem, i wiek przywali głazem.
Nie stanie naszych serc. Taki to mroczny czas. “.

K. K. Baczyński “Ten czas”

Photo by Free-Photos on Pixabay

Jeśli chodzi o milczenie, jakie z niego płynie dobro

“Jeśli chodzi o milczenie, jakie z niego płynie dobro dla duszy, ilu się dzięki niemu unika zaniedbań wobec miłości i ilu różnych zmartwień. Mówię przede wszystkim o milczeniu, gdyż w tej dziedzinie popełnia się najwięcej przekroczeń”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus “Dzieje duszy”, s. 329

Photo by Andrea Don on Pixabay

Z tamtej strony, gdzie mała kolumna

“Z tamtej strony, gdzie mała kolumna
nieba świeci, u stóp ziemi drętwej
my jesteśmy. Pomyśl: sen i ból nasz
napojony pulsowaniem rzeki,
kwiatów szmerem w powietrzu nietrwałym
słyszysz jeszcze prosty jak organy.

Czas, co smutne ciało ma weselić
kłosy zgina niebieskie jak dachy
miasta twego, i obłoków kielich
chyli w młodość muzyczną. Więc w blasku
rzeczy stoisz, w rękach nić pejzażu
wijesz jasną, jak my złe żelazo.

Ach, tak się dziejom jutrzennym napatrz
jak my twarze w płomieniu kute
zwracaliśmy, gdzie grom swoje światło
jak fontanny podnosił łódkę.
Lecz się kochać nie ucz tych ogni,
bo sen łatwy — lecz smutek pod nim.

Bo wystarczy nam jedna ziemia,
choć stron cztery i nieba obszar
dziwnie płaski stoi jak z cienia.
Tylko jednej za mało miłości,
by sen przebyć i stanąć powtórnie
dłoń bezbronną unosząc jak strunę”.

T. Gajcy “Temu, który przyjdzie”

Photo by WikiImages on Pixabay