Najpiękniejsze modlitwy

“Nie wolno nam myśleć, że najpiękniejsze modlitwy to te, które polegają na rozmyślaniu w samotności kaplicy. Najpiękniejszym uwielbieniem jest czynienie przez cały czas tego, co Bóg chce, abyśmy czynili. […] A na ziemi jest tylko jedna troska: chcieć tego, czego chce Bóg. Czynienie wszystkiego z posłuszeństwa Bogu jest podstawową funkcją, bardzo prostą funkcją, która oznacza, że nie szukamy Boga, robiąc to czy tamto, ale że zawsze służymy Bogu, niezależnie od aktywności. Służymy Bogu zamiatając, śpiąc, jeśli jest na to czas, modląc się, jeśli jest czas modlitwy, prowadząc zajęcia, odmawiając Oficjum. Służymy Bogu we wszystkim, gdy tylko jest to naszym obowiązkiem stanu”.

o. Jakub od Jezusa, rekolekcje dla Świeckiego Zakonu Karmelitańskiego, 1936, https://www.karmel.pl/wielkopostne-rekolekcje-online-tydzien-v-nauka-posluszenstwa/

Photo by Pexels on Pixabay

Wykonując swoje obowiązki z cierpliwością

“Wykonując swoje obowiązki z cierpliwością i słodyczą, sprawiasz przyjemność Jezusowi. Jeśli dusza pozostawałaby dzień i noc na modlitwie, bez cierpienia, nie miałaby żadnej zasługi. Będziesz milsza Bogu, pracując i cierpiąc, a Twoja dusza zdobywa, nic nie tracąc”.

św. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego, https://www.karmel.pl/13-marca-2024/

Photo by StockSnap on Pixabay

Kiedy pracujesz nad zwyciężaniem samej siebie

“Kiedy pracujesz nad zwyciężaniem samej siebie, we wszystkich trudnościach, jakimi cię nawiedzam i nawiedzać będę, wtedy spełniasz moją wolę i czynisz postępy w miłości mojej. Bo to jest miłość ofiarna”.

Jezus do S.B. Kunegundy Siwiec, “Miejsce mojego miłosierdzia i odpoczynku. Nadprzyrodzone oświecenia Służebnicy Bożej Kunegundy Siwiec”, s. 132

Photo by Petar Ubiparip on Pixabay

Droga sama do ciebie przyszła

“Nie powiedziano ci: «Pracuj i szukaj drogi, abyś doszedł do prawdy i życia». Nie to ci powiedziano. Wstań, leniwcze, droga sama do ciebie przyszła i śpiącego obudziła cię ze snu, oby cię rzeczywiście obudziła! Wstań i chodź!
Może usiłujesz naprawdę chodzić, ale nie możesz, bo cię bolą nogi? Skąd ten ból w nogach? Czy gnane chciwością biegły może po wyboistej drodze? Lecz Słowo Boże uzdrawiało przecież i kulawych! Oto, powiadasz, nogi mam zdrowe, ale samej drogi nie widzę. On oświecił także ślepych!”

św. Augustyn, komentarz do Ewangelii św. Jana, “Liturgia godzin” t. II, s. 222

Photo by Valentin on Pixabay

Bądź cierpliwa, łagodna, uprzejma wobec wszystkich

“Bądź cierpliwa, łagodna, uprzejma wobec wszystkich. Ja jestem zawsze z tobą. Z tobą się modlę, pracuję, cierpię i zawsze z tobą pozostaję. Bądź błogosławiona córko moja. Bądź spokojna i ćwicz się w pokorze i cierpliwości. W cnocie cierpliwości ćwicz się zawsze, bo cierpliwość daje jak najgłębszy pokój”.

Jezus do SB Kunegundy Siwiec, “Miejsce mojego miłosierdzia i odpoczynku. Nadprzyrodzone oświecenia Służebnicy Bożej Kunegundy Siwiec”, s. 38

Photo by Udo Schroeter on Pixabay

Modlitwą, cierpieniami, ofiarami

“Modlitwą, cierpieniami, ofiarami, [Kundusia] starała się pomagać Temu, który trawiony nieugaszonym pragnieniem ratowania dusz, nieustannie ją przynaglał, upominał, by nie ustawała, że teraz czas żniwa, że nie czas odpoczywać, że na odpoczynek przeznaczona jest cała wieczność”.

ks. B. Bartkowski, wstęp do książki “Miejsce mojego miłosierdzia i odpoczynku. Nadprzyrodzone oświecenia Służebnicy Bożej Kunegundy Siwiec”, s. 24

Photo by sspiehs3 on Pixabay

Pracuje ze świętą namiętnością nad tym

“Kogo zaś miłuje, pracuje ze świętą namiętnością nad tym, aby dusza ta ukochała Boga i przez Niego była kochana, bo wie, że inaczej śmierć je na wieki rozłączy. Tak miłując, prawdziwie miłuje swoim kosztem i nie oszczędzi sobie żadnego trudu, aby tylko ta dusza w łasce i miłości Bożej czyniła postępy. I dla zapewnienia jej najmniejszego pomnożenia się w cnocie, tysiąc razy swoje życie gotowa oddać”.

św. Teresa od Jezusa “Droga doskonałości” 6.9, s. 47

Photo by Joggie on Pixabay

Trzeba się nam zastanowić

“Trzeba się nam zastanowić, jaka jest przyczyna, że tak mała jest liczba tych, którzy dochodzą do tego wysokiego stopnia doskonałości zjednoczenia z Bogiem. Czyżby dlatego, że Bóg chce, by tak mało było dusz wzniosłych? Bynajmniej: Bóg chce, by wszyscy byli doskonałymi. Mało jednak znajduje naczyń, które by mogły znieść tak wzniosłe działanie. Gdy bowiem doświadcza je w małych rzeczach, okazują się słabymi, wnet uciekają od pracy, nie chcą znieść najmniejszej przykrości czy zmartwienia. A skoro w tych małych rzeczach, przez które zaczynał je Bóg podnosić i zaznaczać pierwsze rysy doskonałości, nie znalazł w nich męstwa, ani wierności, wie dobrze, że tym mniej wierne będą w wielkich, i dlatego nie postępuje już dalej w oczyszczaniu ich i podnoszeniu z prochu ziemskiego przez wysiłek umartwienia, gdyż do tego potrzebna była większa stałość i męstwo, niż one okazały”.

św. Jan od Krzyża “Żywy płomień miłości” II,27

Photo by Matteo Orlandi on Pixabay