„Pożądania, które zaspokajamy, wcale nie uspokajają nas. Nie jest tak, że spełnienie każdej zachcianki sprawia, że pragnienie w nas gaśnie. Jest dokładnie na odwrót: «Apetyt rośnie w miarę jedzenia». Jaką zatem radę daje nam św. Nasz Ojciec? Nic prostszego. To pragnienie, ten głód nie może zostać tak naprawdę zaspokojony. Ponieważ każde nasze pożądanie jest tylko odblaskiem jedynego prawdziwego pragnienia – zjednoczenia z Panem Bogiem. Dopóki tego nie zrozumiemy, będziemy tylko za każdym razem, gdy spełnimy swoją zachciankę, powiększać tę pustą przestrzeń w sercu. I będą się pojawiać kolejne i kolejne pożądania. Jedynym sposobem na nie jest ich zagłodzenie, żeby to już nie one nas zacieśniały, jak obrazowo napisał św. Jan, ale byśmy to my sami zaczęli nad nimi panować”.
M. Fizia „Jezus – Chleb Życia” w: „Żyć Karmelem w Świecie” nr. 3 (103), wrzesień 2020, s. 5
Posty oznaczone jako pragnienie
Sama z siebie nie zasłużyłam nawet na to
„Wiem, że sama z siebie nie zasłużyłam nawet na to, by dostać się do owego miejsca ekspiacji, gdzie dostęp mają tylko dusze święte, ale wiem również i to, że Ogień Miłości uświęca skuteczniej od płomieni czyśćcowych, wiem, że Jezus nie może pragnąć dla nas cierpień bezowocnych i że nie wzbudzałby we mnie tych pragnień, gdyby nie miał zamiaru ich spełnić…”
św. Teresa od Dzieciątka Jezus „Dzieje duszy”, s. 189
Photo by Jackson David on Pixabay
Wejdź przez złote wrota albo nie wchodź wcale
Gdzie się niebo z wodą spotka
„Gdzie się niebo z wodą spotka,
Gdzie się fala robi słodka,
Ryczypisku, bez wątpienia
Spełnisz wszystkie swe pragnienia;
Tam jest Ostateczny Wschód”.C. S. Lewis „Podróż «Wędrowca do Świtu»”
Photo by Erick Gamiz on Pixabay
Umieram z pragnienia bycia kochanym
„Z przerażeniem odkrywamy prawdę: «Jeżeli umieram z pragnienia bycia kochanym, to również dlatego, że się do tego przyczyniam! Nie pozwalam się zbliżyć do siebie, nie ufam nikomu. Nie widzę własnego oporu, więc oskarżam innych i staram się zadowolić nędznymi namiastkami, które szybko ulatują»”.
B. Dubois „Uzdrowienie zranień z dzieciństwa ze św. Teresą z Lisieux”, tł. M. Grabski, s. 370-371
Teresę pociągało nie tyle pragnienie cierpienia…
„W istocie Teresę pociągało nie tyle pragnienie cierpienia, ile pragnienie kochania mimo cierpienia, w cierpieniu, a nawet przez cierpienie. Absolutnie nie chciała cierpieć dla idei. Czego zatem chciała? Kochać w nieskończoność! Oczywiście można kochać w radości, to doświadczenie pełne słodyczy, lecz prawdą jest też, że cierpienie, którego się doświadcza, weryfikuje jakość miłości. Lęk separacji, smutek, doświadczenie wygnania, które wypełniały jej ranę, stawały się dla Teresy miejscem, gdzie miłość wypróbowuje się przez oddawanie siebie, nie przez zwracanie się ku sobie. Teresa poszukiwała odtąd życia radością Jezusa”.
B. Dubois „Uzdrowienie zranień z dzieciństwa ze św. Teresą z Lisieux”, tł. M. Grabski, s. 81
Ludzie zawodzą
„Ludzie zawodzą, ale Bóg nigdy nie zawiedzie. Jeśli będziesz pokładał ufność w Bożej Opatrzności, otrzymasz czego tak gorąco pragniesz”.
św. Józef z Kupertynu
Bądźcie realistami
„Bądźcie realistami, chciejcie niemożliwego”.
M. Kundera
Nie powinniśmy pragnąć żadnej innej modlitwy
„Nie powinniśmy pragnąć żadnej innej modlitwy, jak tylko takiej, jaką Bóg nam daje – a prawdopodobnie będzie ona pełna roztargnień i niezadowalająca pod każdym względem […]. Modlitwa pełna roztargnień jest na ogół bardziej upokarzająca niż modlitwa w skupieniu, dlaczego przynosi więcej chwały Bogu, mniej nam, później zaś stwierdzamy, że zyskaliśmy więcej dobra. Bądź pewien, że jeśli ślepo oddasz się woli Bożej, wszystko pójdzie dobrze, chociaż może się wydawać, że wszystko idzie źle. Nie niepokój się, bądź ufny. Jeśli zupełnie nie możesz się modlić i tylko tracisz czas na jałowe błądzenie myśli, to jednak trwaj tak dalej, w żadnym razie nie podejmuj nagłej decyzji”.
J. Chapman „Listy o modlitwie”, cyt. za: M. Jakimowicz „Jak poruszyć niebo?”, s. 136-137
Przedziwna ekonomia Bożej miłości
„Przedziwna jest doprawdy ekonomia Bożej miłości! Nawet tak przyziemne i ludzkie pragnienia Pan spełnia, dając więcej i obficiej niż o to prosimy”.
I. Kowalska „Byłam w Karmelu”, s. 114