Dusza pogardzana, upokarzana, przyciąga

“Dusza pogardzana, upokarzana, przyciąga wzrok Boga Najwyższego! Jeśli dusza zdobyła Serce Boga, co ją obchodzi cały wszechświat? A jeśli wszyscy królowie ziemi są dla niej, to gdyby nie miała Boga, cóż jej z całej tej reszty? Bogatego wszyscy kochają, szanują. Ubogim gardzą, nie ma nic, lecz jeśli jest pokorny… Kogo uczci Pan?… Tego pokornego!
Pokora jest szczęśliwa, gardzą nią, bo nie ma nic, nie przywiązuje się do niczego, niczym się nie przejmuje. Pokora jest zadowolona, pokora jest szczęśliwa, wszędzie jest szczęśliwa, pokora zadowala się wszystkim. Pokora nosi wszędzie Pana w sercu.
Pycha – wszystko wyciąga ją na zewnątrz niej samej, wszystko ją męczy, irytuje, poniża. Pycha – wszystko ją oburza, wszystko ją zasmuca, ma lęki na tym świecie i na tamtym. Pokora ma radość na tym świecie i na tamtym. Pokora nie zwraca uwagi na nic, ze wszystkiego jest szczęśliwa! […] Pokora jest królestwem Serca Boga!”

św. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego “Słowa i rady zebrane w czasie trwania ekstaz, 1873 r.”

Photo by Free-Photos on Pixabay

Jest w sumie osiem głównych [złych] myśli

“Jest w sumie osiem głównych [złych] myśli, do których sprowadza się każda [grzeszna] myśl. Pierwsza jest myśl o obżarstwie, a po niej – o nieczystości. Trzecia jest [namową do] chciwości, czwarta – smutku, piąta – gniewu, szósta – acedii, siódma – próżnej chwały, ósma – pychy. Czy owe myśli dręczą naszą duszę, czy nie, czy wzniecają, czy też nie wzniecają namiętności, to zależy od nas”.

św. Ewagriusz z Pontu

Photo by Stefan Keller on Pixabay

Czymże jest dziewica, jeśli się nie umartwia

“Czymże jest dziewica, jeśli się nie umartwia, nie wyrzeka siebie, nie jest gotowa do poświęceń i do ofiary z siebie, jeśli szczerze nie kocha swego odosobnienia i nie opasuje się skromnością, jako najpiękniejszą ozdobą? Czym jest dziewica pyszna i drażliwa, której serce i usta nie dają zapachu miłości?”

bł. Kandyda od Eucharystii “Rozmowy Eucharystyczne”, s. 93-94

Photo by Pexels on Pixabay

Fenomen chrześcijaństwa

“Fenomen chrześcijaństwa polega na tym, że tam, gdzie sam siebie najbardziej nienawidzisz, odrzucasz i nie chcesz siebie znać, bo się tak strasznie siebie wstydzisz – tam chce się urodzić Jezus. Dokładnie w tym miejscu – nie w pięknym pałacu pychy, dumy wyniosłości i samowystarczalności”.

D. Chmielewski “Różaniec ratunkiem dla świata”, s. 17

I porzuciwszy gniew, nadzieję, pychę…

“I porzuciwszy gniew, nadzieję, pychę,
Wolni od pragnień i wolni od burz,
Dziękczynnych westchnień ślemy modły ciche,
Ktokolwiek jest tam pośród gwiezdnych głusz,
Za to, że minąć dniom żywota dano,
Za to, że nigdy raz zmarli nie wstaną
I rzek gwałtownych nurt, zmącony pianą,
Zawinie kiedyś w głąb wieczystą mórz”.

Swinburne, cyt za S. Lem “Głos Pana”

Czytaj dalej

Bóg, wzywając kogoś na nową drogę łask…

“Bóg, wzywając kogoś na nową drogę łask, doświadcza go. Powiedziałbym, że nawet popycha w stronę, która naszej pysznej naturze wydaje się nierozsądna. Potrzeba wówczas zaprzeć się samego siebie, zrezygnować z siebie. Jeśli zamkniesz wtedy oczy i pójdziesz tą drogą, przezwyciężysz siebie, to przeskoczysz martwy punkt i wzniesiesz się wyżej”.

ks. Dolindo Ruotolo, cyt. za: J. Bątkiewicz-Brożek “Jezu, Ty się tym zajmij!”, s. 115

Są dwa typy pokus, z którymi nie należy walczyć

“Podobnie jest z pokusami: ojciec Giertych zawsze nam powtarzał […] że są dwa typy pokus, z którymi nie należy walczyć, wdawać się w zapasy ani kombinować, tylko trzeba je natychmiast odrzucać lub od nich uciekać: to pokusy przeciw wierze i przeciw czystości. One mają strukturę krówek ciągutek – jak tylko zaczniesz ich dotykać, będą się lepić, im bardziej je odpychasz, tym więcej masz tego na rękach. Natomiast są takie pokusy, jak na przykład zbytnie troski albo jakieś porywy pychy lub złośliwości, które wręcz trzeba włączyć w modlitwę i powiedzieć: «Chryste, zobacz, o czym ja myślę, zobacz, co mi chodzi po głowie, zobacz, jakie pokusy nie dają mi spokoju. Oddaję je Tobie». I te pokusy, wystawione na Boże światło, topnieją, robią się coraz mniejsze”.

P. Krupa “Jutro ma na imię Bóg”, Kraków 2015, s. 96-97