Największym nieprzyjacielem kobiety jest miękkość

„Największym nieprzyjacielem kobiety jest miękkość, szukanie dobrobytu, wstręt przed niewygodą i ofiarą, a Jezus powiedział: «Trzeba sobie gwałt zadawać». Czyż można zakładać, że do szczęścia wiecznego zostanie dopuszczona obok świętych, którzy znieśli tak wiele cierpień, dusza, która szukała tylko swoich wygód? Istnieje tylko jedna droga, droga Krzyża, poza tą drogą nie ma zbawienia”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Dziennik”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 250

Photo by Sascha Hoffmann on Pixabay

Modlitwę należy odmawiać

„Modlitwę należy odmawiać:
A) Z uwagą. To się rozumie samo przez się. Trzeba myśleć o tym, o co prosimy Boga. Jeżeli jesteśmy rozproszeni, powinniśmy na nowo stawiać naszego ducha w obecności Bożej, a jeśli te rozproszenia są niedobrowolne, nasza modlitwa jest wspaniała, jakkolwiek serce odczuwa mniej pociech.
B) Z pokorą. My trochę jesteśmy podobni do Pana Boga: jeżeli widzimy jakąś osobę dumną, pyszną, w pełni zadowoloną z siebie, odwracamy się od niej. Zachowujmy się przed Bogiem, kiedy się modlimy, jak Kananejka.
C) Z ufnością. Kiedy prosimy Boga o jakąś łaskę, mówimy do Niego: «Ja proszę Cię o taką a taką łaskę, ale wiem dobrze, że nie możesz mi jej udzielić». Jeżeli tego nie mówią wargi, przynajmniej w sercu mówimy to do Boga. Co za zniewaga!…
Wszystkie nasze modlitwy są wysłuchiwane, żadna nie jest stracona. Tylko że Bóg czasem każe nam czekać, a raczej, jeżeli my prosimy Go o jakąś rzecz doczesną, która może przynieść szkodę naszej duszy, On jej nam nie udziela: przecież nie byłaby to łaska”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Dziennik”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 241-242

Photo by jakob5200 on Pixabay

A wy, które jesteście przeznaczone, by żyć w świecie

„A wy, które jesteście przeznaczone, by żyć w świecie, bądźcie radością dla swoich rodziców. Nie snujcie innych marzeń, jak tylko te, by poświęcać się dla nich: kobiety, matki, poświęcajcie się dla tych, którzy są wam powierzeni. Poświęcajcie się… Bóg umieścił w waszym sercu tak wiele skarbów wyrzeczenia… Jeżeli Bóg od was zażąda dla siebie waszych synów czy córek, ach, umiejcie Mu ich ofiarować bez wahania, umiejcie być heroiczne…”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Dziennik”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 241

Photo by Susana Cipriano on Pixabay

Nic tak nie wzrusza Bożego Serca

„Nic tak nie wzrusza Bożego Serca jak cierpienie. Jeżeli nie możemy go pragnąć i wychodzić mu na spotkanie, ach, przynajmniej przyjmujmy doświadczenia, jakie Bóg zsyła, albowiem im bardziej On kocha jakąś duszę, tym więcej pozwala jej cierpieć. Kiedy chcemy mieć w sobie Ciało Jezusa, musimy także przyjmować Krzyż, cierniową koronę. Bóg nie może się oddać bez tego”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Dziennik”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 235-236

Photo by Lothar Dieterich on Pixabay

Czy istnieją złe książki?

„A) Czy istnieją złe książki? Przez złe książki rozumiem każdy druk, dokonujący ataku na religię lub moralność, a świat jest ich pełen.
B) Czy te książki mogą wyrządzić szkodę? Tak, na pewno, a ci, którzy temu przeczą, ci, którzy tego nie dostrzegają, są mało światli. Kiedy spożywamy zupę, do której ktoś nam wlał truciznę, bez wątpienia tego nie zauważamy, ale to nie przeszkadza, że ją zasymiluje nasza krew. Te książki tym bardziej czynią wiele zła, gdy ich szata zewnętrzna jest oszukańcza. Aby przyciągnąć pobożną niewiastę, autor skorzysta ze wszystkich pozorów, aby nieszczęsna pozwoliła dać się schwytać.
C) Jakiego zła one dokonują? Burzą wszelką pobożność, oczywiście nie w jednym dniu. Prawie zawsze prowadzą do marzycielstwa, do myśli, pragnień, złych czynów. Tak się dzieje z osobami, które habitualnie czytają te złe książki. Osoba, która raz czy drugi w życiu wpada na złą lekturę, nie jest w takiej samej sytuacji. Trzeba te książki spalić, choćby miały wielką wartość i były schowane w głębi szafy”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Dziennik”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 234

Photo by Pexels on Pixabay

Na próżno biedna dusza mamrocze jakąś wymówkę

„Na próżno biedna dusza mamrocze jakąś wymówkę, Bóg jest nieprzejednany, szatan pokazuje swoją księgę. Ach, on o niczym nie zapomniał, najmniejsze potknięcie zostało zapisane. «Mistrzu, woła, ta dusza do mnie należy; ja byłem zajadłym jej wrogiem, pragnąłem tylko jej zguby, ona zawsze była mi posłuszna, natomiast Ciebie znieważała; ona drwiła sobie z Ciebie, swego Boga, który umarłeś na Krzyżu, aby ją zbawić!…»”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Dziennik”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 229

Photo by Mohamed Hassan on Pixabay

Dlaczego więc tak małą korzyść odnosimy

„Dlaczego więc tak małą korzyść odnosimy z naszych spowiedzi? Ach, dzieje się tak, ponieważ nie tylko myśleliśmy o tym mocnym postanowieniu, o tej skrusze. Byliśmy raczej zajęci badaniem swego sumienia i zapomnieliśmy o tym, co jest nieodzowne, o tym, bez czego nie możemy otrzymać przebaczenia”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Dziennik”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 222

Photo by Pixabay on Pixabay

Gdybym kiedyś miała śmiertelnie obrazić Oblubieńca

„Gdybym kiedyś miała śmiertelnie obrazić Oblubieńca, którego miłuję ponad wszystko, wtedy szybko zetnij mnie, zanim mogłabym popełnić to wielkie nieszczęście. O mój Jezu, wszystko wycierpieć, wszystko znieść, ale nie pozwól, abym kiedyś sprawiła Ci ten ból… Och, pilnuj mnie, moje serce jest przy Twoim, czuwaj nad nim, strzeż go dobrze, spal je ogniem Twojej miłości”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Dziennik”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 221

Photo by HeungSoon on Pixabay

Śmierć przychodzi, by pukać do nas

„Śmierć przychodzi, by pukać do nas w chwili, kiedy o niej najmniej myślimy. Powiedział to sam Pan Bóg. Ileż nagłych śmierci… Czy jutro lub tej nocy śmierć nas oszczędzi, jak nas oszczędziła dzisiaj? Ach, jakże jest piękna śmierć człowieka sprawiedliwego: « Ja umrę. Wszystkie więzy, jakie mnie wiążą z ziemią, w końcu się zerwą. Ja umrę i posiądę Cię, Jezu najwyższa Miłości, którego przenosiłam ponad wszystko na ziemi. Tam w górze nie opuszczę Cię już więcej! Ty będziesz mnie sądził. Ach, czy możesz potępić tę, która tak bardzo Cię miłowała, która wszystko Tobie ofiarowała»?
Ale obok tej śmierci, tak słodkiej, tak pocieszającej, jest śmierć straszna, śmierć grzesznika. Oczy jego są otwarte, on o tym wie, że ma umrzeć. Umrzeć… Och, ma stanąć przed Bogiem, którym gardził! Ach, co mu zaniesie? Widzi tylko niezliczone swoje grzechy”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Dziennik”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 220

Photo by Dorothée QUENNESSON on Pixabay

Grzeszyć śmiertelnie to także dokonywać zamachu

„Grzeszyć śmiertelnie to także dokonywać zamachu na dobroć Bożą. Ach, cóż mógł więcej uczynić Jezus? Przyszedł na ziemię. Od żłóbka aż po Krzyż Jego życie było jednym długim pasmem wynagradzania za nasze grzechy, i za każdym razem, ilekroć grzeszymy śmiertelnie, maczamy ręce we Krwi Jezusa Chrystusa. «Ale zatrzymaj się, grzeszniku, już jej nie ma, Jezus ją wylał aż do ostatniej kropli»!”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Dziennik”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 218-219

Photo by Elżbieta Michta on Pixabay