Grzeszyć śmiertelnie to także dokonywać zamachu

„Grzeszyć śmiertelnie to także dokonywać zamachu na dobroć Bożą. Ach, cóż mógł więcej uczynić Jezus? Przyszedł na ziemię. Od żłóbka aż po Krzyż Jego życie było jednym długim pasmem wynagradzania za nasze grzechy, i za każdym razem, ilekroć grzeszymy śmiertelnie, maczamy ręce we Krwi Jezusa Chrystusa. «Ale zatrzymaj się, grzeszniku, już jej nie ma, Jezus ją wylał aż do ostatniej kropli»!”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Dziennik”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 218-219

Photo by Elżbieta Michta on Pixabay

Kapłan mówi do nas

„Kapłan mówi do nas: a) z wiarą, b) ze szczerością, c) z sercem.
My powinniśmy go słuchać: a) z szacunkiem, b) z zaufaniem, c) z pragnieniem wprowadzania w praktykę wskazań, jakie podaje, nie myśleć, że ich nie potrzebujemy, albo przeciwnie, że ten lub ów powinien z nich skorzystać”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Dziennik”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 216

Photo by István Kis on Pixabay

Już nie wiem, co mam mówić

„Już nie wiem, co mam mówić, by poruszyć Serce Boże. Tak bardzo Je prosiłam… Ale nade wszystko nie będę się zniechęcać. «Dobry Ojcze – powiedziałam Mu – w imię Jezusa, mego Boskiego Oblubieńca, Jezusa, wzniosłej całopalnej Ofiary, Jezusa-Więźnia z miłości do nas, wysłuchaj mojej modlitwy! Ach, pozwól się wzruszyć ceną tej bezcennej Ofiary. Rozważ to wszystko, co wycierpiał Twój Boski Syn. Choć jestem tak nędzną, przychodzę prosić Cię o łaskę!»”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Dziennik”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 208 – 209

Photo by Jürgen on Pixabay

Wezwanie Mistrza, o Siostro, czy słyszysz?

„Wezwanie Mistrza, o Siostro, czy słyszysz?…
Więc powstań, dźwignij, co ducha obciąża.
To ciężar Pana – to pełen słodyczy
Nadmiar Miłości w sobie cię pogrąża.

Bóg jeśli bierze, to nigdy połowę…
Czyni cię więźniem, byś pozornie skuta,
Wzleciała duchem, gdzie życie wskroś nowe!
Gdzie wieczór znika, gdzie wieczny dzień!… Słuchaj,

Oto Pan mówi: «Złóż Mnie na swym sercu» –
Co za wspaniała łaski tajemnica –
Żąda wierności, żąda coraz więcej,
By w świętej więzi Sobą nas zachwycać!

Złóż Go na sercu jak pieczęć. Wyłącznie
I duchem wolna, z prostotą spojrzenia,
Weń się zatapiaj, trwając nierozłącznie,
Gdzie Jego Wola trud w niebo zamienia.

Złóż go na sercu jak mirry wiązankę –
W cichym męczeństwie, swym codziennym życiem,
A Boska Prawda weźmie swoją «brankę»
Na wieczną miłość – za oblubienicę! -„.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „[Połóż mnie na swym sercu]”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 180-181

Photo by 🇨🇭Switzerland on Pixabay

Cudowna chwilo, poufne spotkanie

„Cudowna chwilo, poufne spotkanie,
Boskie, jedyne, w głębi tajemnicy –
O Siostro, to jest duchem oglądanie
W przepaści Bóstwa własnych ograniczeń.

Ostatnie miejsce, owiane słodyczą
Bliskości Pana, Wzoru, Oblubieńca…
Jakże tu blisko Boskiego Oblicza,
Co swą światłością pokornych uwieńcza.

W unicestwieniu wielkość mieszkać lubi –
Bóg się ukrywa w cień światu daleki…
To pałac duszy, godny, by się chlubić
W obliczu nieba nim już dziś na wieki!”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „[Tajemne spotkanie]”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 177

Photo by Pete Linforth on Pixabay

Jestem najmniejszą branką Pana

„Jestem najmniejszą branką Pana,
Bo cóż dwa lata, ot, pacholę –
A przecież chcę, babciu kochana,
Odegrać dziś pieśniarki rolę.
Zazdroszczę ci bliskości nieba! –
Chcę już być z Oblubieńcem wiecznie,
A tu pracować, jak ty, trzeba…
Więc się uśmiecham tak serdecznie.
Ach, gdybym miała lata trudu,
Jak Ty, dla swego Oblubieńca,
Miłość by dokonała cudu
W zacisznym gniazdku mego szczęścia.

Lecz czując się maleńka taka,
Proszę cię, siostro, ucz malucha,
Co umieć ma karmelitanka,
By jak ty – ukochać, jak ty – słuchać.
Powiedz mi, jak mam się poświęcać,
Jak mam się spalać, by bez słowa,
W służbie Jezusa-Oblubieńca,
Jego miłością promieniować.
Powiedz mi, powiedz, jak mam w męce
Zapatrzeć się w Umęczonego,
Czystością ducha wchłaniać szczęście
Bliskości boskich rysów Jego.

Powiedz mi, jak mam, gdy się modlę,
W milczeniu i wśród mroków wiary,
Już tu na ziemi wielbić godnie
Obecność moich Trzech, by żarem
Wejść kiedyś w Wizję bez zasłony,
Gdzie kontemplując Oblubieńca –
Gwiazdę Przewodnią, wzrok stęskniony
Rozjaśni wielka pełnia szczęścia!
Siostry, On nam pokaże Ojca,
Gdy wieczny dzień nam zalśni zorzą,
Ujrzymy Go w światłości słońca,
W jedności wejdziem w Jedność Bożą”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „[Jestem najmniejszą oblubienicą]”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 125-136

Photo by Esi Grünhagen on Pixabay

Na łonie Trzech

”          Głos z nieba
Na łonie Trzech – w pełni światłości
Boskiego Oblicza skąpani,
Przenikamy głębie Wieczności,
Miłujący i miłowani.
Pełnia Życia i Pełnia Mocy –
Rzeką płynie w nas Nieskończoność!
Boska Trójco – Bezmiarze Wszechmocy,
W własnej głębi dajesz nam zatonąć!
          Głos z ziemi
Świętych Nieba i pielgrzymów ziemi
Łączą jednej Miłości ogniwa.
Jedna Głębia tajniki swemi
Pełnią życia boskiego porywa!
Nocą naszą jest nadmiar światłości –
Boskiej Wizji obecność promienna,
Duch się wznosi w Niebo Miłości,
Chociaż w oczy wciąż sypie się ziemia…
          Głos z nieba
Mając udział w Boskiej naturze
Istotowo macie pełnię miary –
Nadto macie – czego nie ma w górze –
Radość krzyża, dawania, ofiary!…
Więc zapalcie jasnym płomieniem,
Szczodrą ręką, znicze poświęceń,
Chwaląc Pana waszym cierpieniem,
Bo tej szansy nie będzie więcej! –
          Głos z nieba
Więc roztoczmy namiot opieki
Ponad każdym człowieczym istnieniem,
By Dom Ojca nas złączył na wieki,
Gdy opadną już ostatnie cienie
Z oczu dzieci przed Ojca Obliczem.
Miłujący z Umiłowanym –
To spełnienie, to jest wieczne życie,
Gdy dopełni się liczba wybranych”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „[Na łonie Trzech]”, w: taż „Pisma” t. 3, s. 112-114

Photo by Pixabay on Pixabay

Istis
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.