Jego dar istnieje tylko wtedy

„Jego dar istnieje tylko wtedy, gdy jest istota gotowa go przyjąć. Ten fakt czyni mężczyznę samotnym. W tym tkwi jego wrażliwość. Jest niczym ktoś zraniony w serce, brakuje mu stworzonej niegdyś z jego żebra kobiety. Ten ontologiczny brak jest niejako apelem o wzajemność. Mężczyzna pozostaje bardzo wrażliwy na to, jak przyjmuje go druga osoba, na sposób, w jaki kobieta odpowiada na jego zachwyt i pragnienie oddania jej siebie. Wobec przyciągającej go kobiecej piękności odkrywa w sobie ekstatyczny ruch, który go unosi i pozwala mu wyjść z siebie – miłość”.

B. Dubois „Uzdrowienie zranień z dzieciństwa ze św Teresą z Lisieux”, tł. M. Grabski, s. 335

Dzisiaj jestem tylko wspomnieniem

„Dzisiaj jestem tylko wspomnieniem,
Echem dziecięcych twych lat.
Kiedyś byłam Twoim marzeniem,
Do mnie należał świat.
Świat Twoich zabaw, myśli i słów,
Pierwszych radości i pięknych snów.
Dzisiaj, gdy przymkniesz oczy
Na szarym pamięci tle,
Pośród wyblakłych przeźroczy,
Zobaczysz właśnie mnie.
Jestem twoją bajką, jestem twoją bajką,
Jestem bajką twoich snów.

Byłam twoją smutną księżniczką,
Do mnie biegłeś przez las.
Szeptałeś – wyznam Ci wszystko,
Zatrzymaj bajkowy czas.
Czas naszych zabaw, myśli i słów,
Pierwszych radości i pięknych snów.
Dzisiaj, gdy przymkniesz oczy,
Na szarym pamięci tle,
Pośród wyblakłych przeźroczy,
Zobaczysz właśnie mnie.
Jestem twoją bajką, jestem twoją bajką
Jestem bajką twego snu.

Kiedy pożegnasz już bajkę,
Bajkę dziecięcych twych lat,
Zamkniesz za sobą furtkę
W zaczarowany świat.
Świat Twoich zabaw, myśli i słów,
Pierwszych radości i pięknych snów.
Dzisiaj, gdy przymkniesz oczy,
Na szarym pamięci tle,
Pośród wyblakłych przeźroczy,
Zobaczysz właśnie mnie.
Jestem twoją bajką, jestem twoją bajką
Jestem bajką twego snu”.

Z. Sośnicka „Pożegnanie z bajką”

Czytaj dalej

Zapragnąłem wyczytać w zodiaku…

„Zapragnąłem wyczytać w zodiaku
Swoje losy i dolę żywota,
Alem nigdy nie otrzymał znaku,
Czy się spełni dni moich tęsknota.


Po minionych złych deszczach i burzy
Powracają burze i złe deszcze,
Ale ciągle nadzieja mi wróży,
Że to, czego czekam, przyjdzie jeszcze.


Zostawiłem drzwi moje otworem,
Bo mam w duszy pewność tajemniczą:
Radość przyjdzie z winogron słodyczą,
Przyjdzie późną jesienią, wieczorem”.

L. Staff „Nadzieja”