W piątek rano w boskim uścisku na Sercu Mistrza

„W piątek rano w boskim uścisku na Sercu Mistrza będę prosić, aby On złączył nasze dwa serca. Sądzę, że uczynił to już od dosyć dawna, ale miłość jest czymś nieskończonym, a w nieskończoności można wciąż iść coraz dalej!”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej, List 193 do Franciszki de Sourdon, „Pisma” t. 2, s. 234

Photo by PIRO on Pixabay

Jednoczmy się

„[…] jednoczmy się, aby z naszych dni tworzyć ustawiczną komunię: rano budźmy się w Miłości, cały dzień oddawajmy się Miłości, to znaczy spełniajmy wolę Pana Boga pod Jego wejrzeniem, z Nim, w Nim i dla Niego samego. Oddawajmy Mu się cały czas w takiej formie, w jakiej On chce, ty oddając się poprzez sprawianie radości swoim drogim rodzicom. A potem, kiedy przyjdzie wieczór, po miłosnej rozmowie, która nie ustała w naszym sercu, zasypiajmy także w Miłości. Być może zauważymy jakieś błędy, niewierności, oddajmy je Miłości. To jest ogień, który je trawi. W ten sposób będziemy odprawiać nasz czyściec w Jego Miłości”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej, List 173 do Germany de Gemeaux, „Pisma” t. 2, s. 187

Photo by Domenico Biello on Pixabay

Właśnie w ten sposób On nas oczyści

„Właśnie w ten sposób On nas oczyści przez ustawiczny kontakt, przez swoje boskie dotknięcia. On chce, żebyśmy były tak bardzo czyste, ale to On sam będzie naszą czystością: musimy się pozwolić przekształcić w jeden obraz z Nim, i to tak prosto, miłując cały czas tą miłością, która ustanawia jedność między tymi, którzy się miłują”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Pisma” t. II, list 173 do Germany de Gemeaux, s. 186-187

Photo by Couleur on Pixabay

On włożył w moje serce pragnienie

„On włożył w moje serce pragnienie nieskończoności i tak wielką potrzebę miłowania, które tylko On potrafi zaspokoić: a więc idę do Niego, jak małe dziecko do matki, aby On mnie napełnił, żeby zagarnął wszystko, wziął mnie i niósł na swoich ramionach. Wydaje mi się, że trzeba być bardzo prostym wobec Pana Boga”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Pisma” t. II, list 170 do księdza kanonika Angles, s. 178

Photo by Lukas Baumert on Pixabay

Nie wyobrażaj sobie

„Nie wyobrażaj sobie, że prawdziwa miłość musi być niezwykła. Tak nie jest. Tym, czego potrzebujemy w naszej miłości, jest wierność, wierność w miłowaniu Tego, którego miłujemy. Spójrz na lampę – jej światło pochodzi ze spalania kropelek oliwy. Kiedy tej oliwy zabraknie, światło zgaśnie, a Pan młody będzie miał prawo powiedzieć: «Nie znam was». Moje dzieci, czym są te krople oliwy w naszych lampach? Są to drobne, codzienne sprawy: wierność, punktualność, zwykłe ciepłe słowa, trochę troski o innych, małe akty milczenia, spojrzenia na kogoś i zatroszczenia się o niego, akty słowa i czynu. To właśnie te krople miłości sprawiają, że nasze życie zakonne płonie tak jasnym światłem.
Nie szukaj Jezusa w dalekich krajach – nie ma Go tam. Jezus jest w tobie. Staraj się, by twoja lampa nie przestawała płonąć, a zawsze będziesz Go widział”.

Matka Teresa z Kalkuty „Rozważania na każdy dzień”, s. 63-64

Photo by Lukas Baumert on Pixabay

Droga mamo

„Droga mamo, jeżeli czujesz, że lód ogarnia ci serce, idź ogrzewać się przy Tym, który jest Ogniskiem miłości, i który tylko po to czyni pustkę, żeby ją pod każdym względem zapełnić!”

św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Pisma” t. II, list 160 do matki, s. 156

Photo by Alexa on Pixabay

Pośród walk, jakie prowadzi chrześcijanin

„Pośród walk, jakie prowadzi chrześcijanin, walka dotycząca modlitwy jest tą naprawdę najcięższą. Człowiek niechętnie się modli. A przecież w ciągu dnia jest tyle chwil, i gdybyśmy byli choć odrobinę baczniejsi, każda z nich mogłaby stać się czasem spotkania z Bogiem. Pięć przystanków metrem to jak samotne wycofanie się na pustynię; kolejka do kasy w supermarkecie to zaproszenie do modlitwy za wszystkich ludzi; ból głowy staje się «Drogą Krzyżową». A może i żal, że nie modlimy się wystarczająco, też stanie się modlitwą?”

„Słowo Boga na każdy dzień w roku 2009”, 14 listopada

Photo by Franz Bachinger on Pixabay

Panie Jezu, który prosisz nas, abyśmy stali się jak dzieci

„Panie Jezu, który prosisz nas, abyśmy stali się jak dzieci, daj mi serce łagodne i wolne, zdolne postrzegać drżenia historii, dyszenie przyszłości, jęki cierpiących, niepokoje młodych, miłość zakochanych. Nie pozwól, abym zamknął się w strachu. Uczyń mnie uważnym na Ciebie, abym mógł dalej zdążać ku wysokościom nieba, zakotwiczony u potrzeb ziemi, w pogodnej pewności, że Ojciec trzyma mnie za rękę, i że Duch Święty każdego dnia zaskarbia dla mnie synowską miłość”.

M. Orsatti

Photo by ymyphoto on Pixabay

Istis
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.