„Oczywiście, we wszystkich duszach przebywa Bóg w sposób tajemny i ukryty, gdyż inaczej nie mogłyby istnieć, ale w jednych jest sam, w innych – nie. W pierwszych – z upodobaniem, w drugich – z odrazą. W pierwszych – jako władca i rządca we własnym domu, w drugich jako obcy, któremu nie wolno nakazywać ani cokolwiek czynić. Im mniej w jakiejś duszy pożądań i własnych upodobań, tym bardziej Bóg jest sam w niej zadomowiony; będąc sam, tym bardziej jest ukryty. Toteż duszy, która jest wolna od wszystkich żądz, pozbawiona wszelkich form, obrazów i skłonności, mieszka zupełnie ukryty, w najściślejszym z nią uścisku”.
św. Edyta Stein „Wiedza Krzyża”
Posty oznaczone jako Bóg
Mądrość Boża łączy się bezpośrednio z duszą
„Mądrość Boża łączy się bezpośrednio z duszą i wiąże ją z sobą nowym węzłem posiadania przez miłość… Do tego jednoczenia nie można dojść bez głębokiego oczyszczenia… Kto by się wahał przed wejściem w noc dla szukania Umiłowanego, kto nie chciałby przekreślić swej własnej woli i umrzeć dla siebie samego, a tylko pragnąłby Go znaleźć na łożu wygody, ten Go nie znajdzie nigdy”.
św. Jan od Krzyża
Photo by 0fjd125gk87 on Pixabay
W ciemnościach szła bezpiecznie
„Dopiero z perspektywy dostrzega, że «w ciemnościach szła bezpiecznie», drogą pewną, dlatego że bolesną. «Droga cierpienia jest bowiem dużo bezpieczniejsza i korzystniejsza niż droga radości i działania. W cierpieniu nabywa dusza sił Bożych, we własnej czynności i własnym odczuwaniu ujawnia słabość i niedoskonałość. W cierpieniu ćwiczą się i wyrabiają cnoty, dusza się oczyszcza, nabiera mądrości i roztropności. Najważniejszą sprawą jest jednakże bezpieczeństwo, jakie daje ciemna mądrość. Noc ciemna kontemplacji otacza i osłania duszę, stawiając ją tak blisko Boga, że On sam bierze ją w opiekę i oswobadza od wszystkiego, co Nim nie jest. Dusza poddana jest terapii, aby mogła osiągnąć zdrowie, którym jest sam Bóg. W tym celu Jego Majestat trzyma ją na diecie i poście, odbierając pragnenie czegokolwiek».
Została «ukryta pod osłoną Bożej obecności od spisku mężów» (Ps 30,25), to znaczy, że ciemna kontemplacja «wzmacnia duszę do walki z wszystkimi trudnościami, jakie mogłyby przyjść od ludzi». Bezpieczeństwo wynika również «z męstwa, jakiego użycza duszy ciemna, bolesna i mroczna woda Boża. Chociaż ciemna, jest przecież wodą i dlatego musi duszę orzeźwić i wzmocnić w tym, czego jej najbardziej potrzeba… Na skutek tego działania dusza czuje w sobie stanowczą i mocną wolę nie czynić niczego, co by było obrazą dla Boga, i nie opuścić najmniejszej rzeczy odnoszącej się do Jego służby»”.św. Edyta Stein „Wiedza Krzyża”
Dla oczyszczenia leżącej na dnie duszy śniedzi
„Dla oczyszczenia leżącej na dnie duszy śniedzi trzeba, aby ona sama – w pewnym sensie – wyniszczyła się i straciła, gdyż owe namiętności i niedoskonałości stały się jakby jej drugą naturą. Doświadcza więc poteżnego wyniszczenia w swojej substancji, ostatecznego ubóstwa, w którym zdaje się ginąć. W tym stanie Bóg bardzo upokarza duszę, by ją tym wyżej później podnieść. Gdyby to doświadczenie «trwało dłużej, spowodowałoby śmierć; na szczęście rzadko przeżywa się całą jego gwałtowność. Dusza, widząc, że zasługuje na odrzucenie, ogląda jakby otwartą otchłań, i rzeczywiście w nią wkracza, aby oczyścić się w czyśćcowej męce. Kto przeszedł to na ziemi, do czyśćca wcale nie pójdzie, albo tylko na krótko. Bardziej się bowiem udoskonali tutaj w jednej godzinie niż tam w wielu»”.
św. Edyta Stein „Wiedza Krzyża”
Photo by Inactive account – ID 8926 on Pixabay
Wlana boska kontemplacja
„Wlana boska kontemplacja zawiera w sobie pełnię najwznioślejszej doskonałości; jeszcze nieoczyszczona dusza wpada do oceanu najstraszliwszej nędzy, ponieważ przeciwieństwa nie mogą istnieć w jednym podmiocie. W boskim świetle «czuje się ona tak zabrudzona i nędzna, iż sądzi, że Bóg ją odrzucił, i że ona we wszystkim Mu się sprzeciwia». Lęka się boleśnie, że nigdy nie stanie się Jego godną i że utraciła wszystkie skarby łaski. To boskie ciemne światło objawia jej wyraźnie całą nędzę grzechu: «widzi jasno, że sama z siebie nic innego mieć nie może». […] Rzecz dziwna: «słabość i nieczystość duszy jest tak wielka, że przyjazna i łagodna ręka Boga wydaje się jej ciężka i wroga, choć Bóg nie chce przecież przytłaczać ani dodawać ciężaru; dotyka jej jedynie z miłosierdzia… nie, aby karcić, lecz udzielać łaski»”.
św. Edyta Stein „Wiedza Krzyża”
Powszechna niedoskonałość, z jaką ludzie posługują się różańcami
„Jeszcze gorszym nadużyciem jest powszechna niedoskonałość, «z jaką ludzie posługują się różańcami. Niewielu jest takich, którzy by nie mieli w tym względzie słabości. Chce się je mieć takiego, a nie innego kształtu, koloru, metalu… Czy Bóg wysłuchuje chętniej modlitwy odmawianej na tym czy innym różańcu? Przyjmuje tylko taką, co płynie z prostego i czystego serca, mającego jedno tylko pragnienie, by się Mu podobać»”.
św. Edyta Stein „Wiedza Krzyża”
Photo by Peggychoucair on Pixabay
Kto usiłuje czynić rzeczy nadzwyczajne
„Kto usiłuje czynić rzeczy nadzwyczajne w niewłaściwym czasie i bez potrzeby, popełnia grzech ciężki, gdyż kusi Boga. Nieudana próba może osłabić wiarę w sercach i doprowadzić do jej lekceważenia. «Lecz i osoba działająca ponosi szkodę, ponieważ pozbawia się zasługi wiary. Bo… im więcej znaków i potwierdzeń wiary, tym mniej w niej zasługi». Wszystko wskazuje na to, że Bóg niechętnie objawia się przez cuda. Czyni je wtedy, gdy pragnie «kogoś do wiary doprowadzić albo z innych powodów mających na względzie Jego chwałę czy chwałę Jego świętych. Wiele więc z zasługi wiary tracą ci wszyscy, którzy znajdują szczególne upodobanie w znakach nadprzyrodzonych»”.
św. Edyta Stein „Wiedza Krzyża”
Egoistyczna radość z własnych dzieł
„Egoistyczna radość z własnych dzieł jest niesprawiedliwością i zaprzeczeniem Boga, który sam jest początkiem każdego dobrego czynu. Takie dusze nie postępują w doskonałości. Nie znajdując już zadowolenia w ćwiczeniach duchowych, gdy Bóg zacznie ich karmić suchym chlebem mocnych, stają się małoduszne i nie są w stanie go pożywać. «Tracą wytrwałość, zawierającą w sobie słodycz ducha i wewnętrzne pociechy». Ulegają też złudzeniu, że ćwiczenia i dzieła, które im odpowiadają, są lepsze niż te mniej im miłe. Bogu jednak podobają się bardziej – szczególnie u dusz postępujących – te uczynki, które wymagają więcej przezwyciężenia”.
św. Edyta Stein „Wiedza Krzyża”
Photo by Brigitte Werner on Pixabay
Ojciec Niebieski pochylił się ku tej Istocie
„Ojciec Niebieski pochylił się ku tej Istocie tak pięknej, a nieświadomej swego piękna, i chciał, by stała się w czasie Matką Tego, którego On jest Ojcem w wieczności. Wówczas zstąpił Duch Miłości, który przewodzi wszelkim poczynaniom Bożym, a Maryja wyrzekła swoje «fiat»: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa». Dokonała się wtedy jedna z największych tajemnic i przez zstąpienie w Nią Słowa, Maryja stała się na zawsze ofiarą Boga”.
św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Niebo w wierze”, Modlitwa 12
Photo by Jean Claude on Pixabay
Burze te umacniają i hartują duszę
„Burze te umacniają i hartują duszę. Nie wszyscy jednak doświadczają tak ciężkich prób. Wielu w ogóle nie wychodzi poza ten stan przejściowy. Lecz ci, którzy dochodzą do celu, cierpią bardzo. Im wyższy jest stopień miłosnego zjednoczenia, do jakiego Bóg chce człowieka doprowadzić, tym oczyszczenie jest bardziej gruntowne i dłuższe”.
św. Edyta Stein „Wiedza Krzyża”
Photo by Felix-Mittermeier.de on Pixabay