Tymi rozproszeniami ktoś manipuluje

“Pewnego pięknego dnia Dominik studiował Słowo Boże, a do pokoju przez otwarte okno wpadł jakiś wróbelek czy inna ptaszyna i zaczął się po tym pokoju strasznie rzucać. Nasz święty patriarcha natychmiast rozpoznał, że to trefne stworzenie, więc go złapał, wyrwał mu wszystkie piórka, a na koniec ukręcił łepek. I oczywiście, kiedy go tej głowy pozbawiał, z wróbelka buchnęła siarka i uciekło sto diabłów. To jest historia, którą dominikanie niechętnie opowiadają, bo jest mało apetyczna, ale podpowiada, co robić z rozproszeniami – ukręcić łeb hydrze. Bo czasami naprawdę ma się wrażenie, że tymi rozproszeniami ktoś manipuluje. Takie rzeczy trzeba siłą woli odrzucać natychmiast, kiedy się pojawią, albo się na nie przygotować i pilnować, by im nie ulec”.

P. Krupa “Jutro ma na imię Bóg”, Kraków 2015, s. 95

Stracić czas dla Jezusa

“Zaczynasz się modlić wtedy, kiedy potrafisz stracić czas dla Jezusa. W modlitwie liczy się tak naprawdę tylko ten czas, który dasz. Od strony ludzkiej nic więcej nie możecie zrobić na modlitwie. Możecie tylko dać czas. […].
Kiedy się nauczyłeś z kimś tracić czas – i tym kimś jest Jezus – to znaczy, że zacząłeś się modlić. Nawet gdybyście nic wielkiego dziś od Jezusa nie usłyszeli, ale jak macie w sobie hojność: Jezu, chcę Ci dać tę godzinę, weź ją, po prostu bądźmy razem – nic ważnego nie musi się stać. Jak wyjdziecie stąd w poczuciu, że fajnie, że warto było być z Nim. Nic nie powiedział dzisiaj? Może nie miał ochoty. Dobrze, bardzo dobrze. Przyjaciół się poznaje po tym, że potrafią siedzieć ze sobą i właściwie nic nie mówić!
Ja z modlitwy tyle rozumiem. Dopiero zaczynam się modlić wtedy, kiedy mam ochotę dać Jezusowi czas i nie mam poczucia straty”.

abp. G. Ryś, cyt za: pl.aleteia.org/2017/10/30/dopiero-wtedy-zaczniesz-sie-naprawde-modlic-abp-ryz-zdradzil-sekret-dobrej-modlitwy

Strona odnośnika obecnie jest już niedostępna, ale tam znalazłam cytat.

Właśnie wtedy, kiedy sprawy idą źle…

“Właśnie wtedy, kiedy sprawy idą źle, kiedy dobro nas omija, kiedy wydaje się, że nasze modlitwy gdzieś się zagubiły – właśnie wtedy Bóg jest przy nas najbliżej. Kiedy wszystko w życiu dobrze się układa, nie potrzebujemy skrzydeł, pod które można się chronić. Najbliżej Boga jesteśmy w ciemności, kiedy potykamy się, idąc na ślepo”.

M. L’Engle

Kiedy rzeczy idą źle

“To właśnie wtedy, kiedy rzeczy idą źle, kiedy dobro nas omija, kiedy wydaje się, że nasze modlitwy gdzieś się zagubiły – właśnie wtedy Bóg jest przy nas najbliżej. Kiedy wszystko w życiu dobrze się układa, nie potrzebujemy skrzydeł, pod które można się schronić. Najbliżej Boga jesteśmy w ciemności, kiedy potykamy się, idąc na ślepo”.

M. L’Engle, cyt za S. Eldredge “Stając się sobą”, s. 193