Czy jestem tam, gdzie Pan nasz chce, żebym był?

„Czy jestem tam, gdzie Pan nasz chce, żebym był? Oto pytanie, które zadaję sobie dwadzieścia razy na dzień. Gdyż Mistrz, któremu służymy, nie tylko sądzi nasze życie, On je z nami dzieli, bierze z nami za nie odpowiedzialność. Daleko łatwiej byłoby nam zadowolić Boga geometrę i moralistę”.

G. Bernanos „Pamiętnik wiejskiego proboszcza”, s. 100

Photo by Oliver Seitz on Pixabay

Nie zajmujcie się rzeczami, które was się nie tyczą

„Nie zajmujcie się rzeczami, które was się nie tyczą, i za które nie będziecie obowiązani zdawać rachunku ani przed ludźmi, ani przed Bogiem; albowiem takie zajmowanie się pochodzi z utajonej pychy i z zarozumiałości, podnieca próżność i nabawia was mnóstwa kłopotów, niepokojów i roztargnień”.

Dom Sans od św. Katarzyny „Złota książeczka o praktyce pokory” XXXIII

Photo by Pexels on Pixabay

Wszystkim naszym dzieciom

„Wszystkim naszym dzieciom, tym, które narodziły się z naszych ciał, tym, które po prostu istnieją na tej planecie, lecz które są nasze, ponieważ przyjęliśmy na siebie odpowiedzialność za ich życie, wszystkim tym, które pozwoliły nam dostąpić zaszczytu kojenia ich płaczu, rozgrzewania ich, kiedy było im zimno, pozwalając nam tym samym czuć się podobnymi do Boga i dając nam odwagę potrzebną, by spojrzeć w twarz aniołowi śmierci, kiedy nadejdzie chwila, w której nasze serce się zatrzyma”.

S. de Mari „Ostatnie zaklęcia”, s. 5

Photo by ParentiPacek on Pixabay

Dochodzić swoich praw

„Dochodzić swoich praw – to działać ze szkodą dla duszy, a chcieć pouczać innych, nawet gdyby miało się słuszność, to jest działać nie w porę. Co więcej, to nie jest zgodne z prawem, bo nie odpowiadasz za ich postępowanie. Nie trzeba, byś była Sędzią pokoju – jedynie Bóg ma do tego prawo – twoim osobistym zadaniem jest być Aniołem pokoju”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus „Rady i wspomnienia”, s. 118

Photo by Sang Hyun Cho on Pixabay

Żyliśmy niegdyś jak ofiary

„Żyliśmy niegdyś jak ofiary i jeszcze dzisiaj czujemy pokusę, aby wygodniej zamknąć się w takiej postawie, odmówić pożegnania dziecinnych oczekiwań i drugorzędnych korzyści, które możemy na bieżąco czerpać z cierpienia. Tylko wyrzeczenie się ich pozwoli nam w dojrzały i wyważony sposób wziąć odpowiedzialność za siebie. Stopniowe rezygnowanie z nich to opatrznościowy środek sprzyjający wzrastaniu. To, co było strachem przed nieznanym, może stać się doświadczeniem zaufania. Zawierzyć Chrystusowi to ośmielić się przełamać strach przed jutrem, chwycić Go za rękę, mając wrażenie, że skaczemy w przepaść. To stawić czoła lękowi przed niewidzialnym, przed tym, że po drugiej stronie może nie być niczego. To również zaakceptować poczucie niepewności związane z tym, że liczymy już nie tylko na siebie, na to, co znamy i posiadamy. Tylko ufność (w Boga i bliźniego) pozwala nam stawić czoła lękowi związanemu z wyrzeczeniem, strachowi przed cierpieniem, niepewnością jutra”.

B. Dubois „Uzdrowienie zranień z dzieciństwa ze św. Teresą z Lisieux”, tł. M. Grabski, s. 245

Istis
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.