Jakże wdzięczna jestem Jezusowi

“Jakże wdzięczna jestem Jezusowi, że pozwolił mi znajdować «jedynie gorycz w ziemskich przyjaźniach». Z sercem takim, jak moje, łatwo dałabym się usidlić i podciąć sobie skrzydła; jakże więc mogłabym potem «ulecieć spocząć»? Jak może serce oddane miłości stworzeń zjednoczyć się wewnętrznie z Bogiem?… Wiem, że jest to niemożliwe. Nie pijąc nigdy z kielicha nadmiernej miłości ku stworzeniom, czuję jednak, że nie mogę się mylić. Widziałam tyle dusz oczarowanych tym zwodniczym światłem, jak podobne biednym motylom latały opalając sobie skrzydła, po czym powracały do tego prawdziwego, słodkiego światła miłości, które wracało im skrzydła bardziej promienne i lżejsze, aby mogły w końcu ulecieć do Jezusa, tego Boskiego Płomienia, «który płonie a nie spala»”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus “Dzieje duszy”, s. 97

Photo by Tommy Rau on Pixabay

Na początku było Słowo

“Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało.
W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła”.

J 1,1-5

Duch Święty przychodzi skonfrontować nas z ciemnością

“Ale Duch Święty, kiedy przychodzi, przychodzi także skonfrontować nas z ciemnością, która jest w nas i wokół nas. I wtedy, kiedy Duch Święty zstępuje na ciebie, ciemność będąca w tobie musi się ujawnić.
W tym momencie wszystko, co najgorsze, zacznie z ciebie wychodzić – to, co zawsze było gdzieś ukryte, co skrywało się przed światłością i mocą Bożą.
Bardzo często Duch Święty przychodzi tak, że się Go nie spodziewamy. Wydaje się nam, że kiedy przyjdzie, to zawsze będzie pokój, miłość, cierpliwość i dobro. Jesteśmy zdumieni, kiedy i modlimy się do Ducha Świętego i prosimy o Jego przyjście, a wychodzi z nas złość, wściekłość, chciwość, zazdrość, nieczystość – wszystko to, co najgorsze. Mówimy wtedy: «Boże, co się dzieje? Ja śpiewam do Ducha Świętego, a ze mnie wychodzą najgorsze rzeczy». To właśnie jest konfrontacja światłości z ciemnością, kiedy przychodzi potężna obecność Boża. Dlatego kiedy wołamy do Ducha Świętego, wołamy też o to, aby pokonał ciemność, która będzie się ujawniać w zetknięciu z Jego światłością i mocą. Ostateczne zwycięstwo będzie zwycięstwem Boga we mnie – a nie ciemności”.

D. Chmielewski “Różaniec ratunkiem dla świata”, s. 45-46

Jakim chcemy oglądać kościół

“Jakim chcemy oglądać kościół, ilekroć doń przychodzimy, tak też powinniśmy przygotować nasze dusze.
Chcesz, aby bazylika była piękna? Nie zaśmiecaj swej duszy brudem grzechów. Jeśli chcesz, aby bazylika lśniła blaskiem, pamiętaj, że i Bóg pragnie, aby twa dusza nie była mroczna. Niechaj – jak mówi Pan – tak świeci w was światło dobrych czynów, aby uwielbiony był Ten, który jest w niebie”.

kazanie św Cerazego z Arles, biskupa

O, gdy te nasze skarby, co były w ukryciu…

“O, gdy te nasze skarby, co były w ukryciu
Leżą tak rozpostarte przed Ojca oczyma,
Niechaj złote godziny pomnożą się w życiu,
Śmiałej jego muzyki niech nikt nie zatrzyma.

Gdy czyny w świetle mogą piękno swe ukazać,
Niechaj cieszą jak struna, co serce porusza
Nasze dusze gotowe, by cierpieć i śpiewać
W blasku słońca, co ziemię po deszczu osusza”.

L. M. Accolt “Małe kobietki”

Bóg wykonuje ten manewr w mgnieniu oka

“Bóg wykonuje ten manewr w mgnieniu oka. To, co dotąd było ciemnością, staje się światłem. Dziś w czasie spotkań, na które jestem zapraszany, często opowiadam o chwilach, w których przeżywałem ogromny kryzys. Bóg odwrócił kolej rzeczy: najbardziej przeklęte sytuacje zamienił w perły, którymi dziś się chwalę”.

M. Jakimowicz “Jak poruszyć niebo?”, s. 88