O Słowo Przedwieczne

“O Słowo Przedwieczne, Słowo mego Boga, chcę spędzić życie moje na słuchaniu Ciebie. Chcę być cała otwarta na zrozumienie Ciebie. A następnie poprzez wszystkie ciemności, poprzez całą pustkę i bezsilność własną chcę sie wpatrywać w Ciebie i na zawsze trwać w Twojej światłości. O gwiazdo moja ukochana, utwierdź mnie, abym nie mogła się oddalić poza obręb Twoich promieni”.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej “Modlitwa do Trójcy Przenajświętszej” (fragm.)

Photo by Gerd Altmann on Pixabay

A ja czekam na Ciebie, mój Jezu

“A ja czekam na Ciebie, mój Jezu,
Tak jak inni kiedyś czekali.
A ja czekam na Ciebie, mój Jezu,
Spójrz w ciemnościach światełko się pali.

Jezu, przyjdź, wołam Cię, Jezu, przyjdź!
Jezu, przyjdź, wołam Cię, Jezu, przyjdź!

A ja czekam na Ciebie, mój Jezu,
żebyś przyszedł pomiędzy ludzi.
A ja czekam na Ciebie, mój Jezu,
byś drzemiące serca obudził”.

Nie wiem, czyj to cytat. Jeśli Ty wiesz, daj znać, to uzupełnię tę informację. To fragment jakiejś pieśni religijnej, ale nie udało mi się znaleźć w internecie pełnego tekstu ani wykonania.

Photo by Inactive account – ID 705847 on Pixabay

Biedny, kto Ciebie nie zna od powicia

“Biedny, kto Ciebie nie zna od powicia
I nigdy Twego nie słyszał Imienia
Lecz ten biedniejszy, kto w rozpuście życia
Stał się niegodnym Twojego wejrzenia.

I Imię Twoje już zatarł z pamięci
I swojej Matki podle się wyrzeka.
Ach, łaska Boska serca nie poświęci,
Które od Matki stroni i ucieka.

Kto się za życia z Tobą nie połączy
Tęskniąc, nie szuka Twej świętej opieki
Ten i bez Ciebie to życie zakończy.
Bez Ciebie będzie rozpaczać na wieki.

Kto Cię nie uczcił myślą, słowem, czynem
Za tym nie staniesz na sądzie w obronie!
Kto gardzi Matką, ten gardzi i Synem.
Kto gardzi światłem, w ciemnościach zatonie.

Gorzkie łzy żalu dziś Ci niosę w darze,
Niechaj wyżebrzą Twoje zlitowanie.
A chociaż Syn Twój w gniewie mnie ukarze,
Matka za dzieckiem w obronie powstanie.

A kogo, Matko, Ty pobłogosławisz,
Ten do wieczności szczęśliwie dopłynie;
A za kim, Matko, na sądzie się wstawisz,
Ten wieczną śmiercią nigdy nie zaginie”.

Photo by Kacper Lawiński on Pixabay
Czytaj dalej

Jakże wdzięczna jestem Jezusowi

“Jakże wdzięczna jestem Jezusowi, że pozwolił mi znajdować «jedynie gorycz w ziemskich przyjaźniach». Z sercem takim, jak moje, łatwo dałabym się usidlić i podciąć sobie skrzydła; jakże więc mogłabym potem «ulecieć spocząć»? Jak może serce oddane miłości stworzeń zjednoczyć się wewnętrznie z Bogiem?… Wiem, że jest to niemożliwe. Nie pijąc nigdy z kielicha nadmiernej miłości ku stworzeniom, czuję jednak, że nie mogę się mylić. Widziałam tyle dusz oczarowanych tym zwodniczym światłem, jak podobne biednym motylom latały opalając sobie skrzydła, po czym powracały do tego prawdziwego, słodkiego światła miłości, które wracało im skrzydła bardziej promienne i lżejsze, aby mogły w końcu ulecieć do Jezusa, tego Boskiego Płomienia, «który płonie a nie spala»”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus “Dzieje duszy”, s. 97

Photo by Tommy Rau on Pixabay

Na początku było Słowo

“Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało.
W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła”.

J 1,1-5