Smutna jest moja dusza

„Smutna jest moja dusza.
Czemu nie ma w niej radości życia,
Nic jej do przyjemności ziemskich nie porusza,
Zamknięta w miłości Twojej przygląda się z ukrycia,
Temu światu, co nie ma dla niej wartości.
W sercu jej tyle smutku i oschłości.

Żyje na tym ziemskim świecie i nie żyje,
Trudzi się w ciszy codzienną pracą.
Dla kogo i po co jej serce bije?
Po co się trudzi, a wszystko to na co?
Co mam więc robić, czyż pozostałam już sama?
Chodzę i szukam, gdzie do przybytków Twych Brama.

Szukam wciąż drogi do Ciebie Panie,
Nie mogę odnaleźć, wzrok mój już słaby.
Czy zatarłeś swe ślady na niej?
Przyjdź szybko Boże na pomoc, iść dalej nie dam rady.
Boże mój błądzę w ciemności
Panie tak bardzo potrzebuję Twojej miłości”.

Grażyna od Jezusa Ukrzyżowanego OCDS „Smutna jest moja dusza” w: taż „Mój Miły jest mój a ja jestem Jego”, s. 113

Photo by Couleur on Pixabay

Och, naturalnie, nic łatwiejszego

„Och, naturalnie, nic łatwiejszego czasem jak wspinać się do nieba. Bóg was tam wznosi. Idzie tylko o to, by się tam utrzymać, a w razie czego umieć zejść. Zważ, jak święci prawdziwi byli bardzo zafrasowani przy powrocie. Zaskoczeni przy próbach utrzymywania równowagi błagali o zachowanie tajemnicy: «Nie mówcie nikomu o tym, coście widzieli…». Wstydzili się trochę, rozumiesz? Wstydzili się, że są rozpieszczonymi dziećmi Ojca Niebieskiego, że pili z czary błogości przed wszystkimi. A za co? Za nic. Przez szczególne względy. Te różne łaski!… Pierwszym odruchem duszy jest uciec od nich. Można rozumieć na różne sposoby, uważasz, słowa Pisma: «Strasznie jest wpaść w ręce Boga żywego!». Co ja mówię! W Jego ramiona, w Jego serce, serce Jezusa! Bierzesz mały udział w koncercie, grasz przypuśćmy na cymbałach i nagle proszą cię, byś wstąpił na estradę, dają ci do rąk Stradivariusa i mówią: «Graj, mój chłopcze, słucham cię». Brr!”.

G. Bernanos „Pamiętnik wiejskiego proboszcza”, s. 20-21

Photo by Chat GPT

Uciekajmy stąd!

„Uciekajmy stąd! Możesz uciec duchem, choć pozostaniesz ciałem. Możesz być tu i równocześnie przebywać z Panem, jeśli tylko przylgniesz do Niego swoją duszą, jeżeli będziesz postępował według Jego myśli, jeżeli nie bezpośrednio jeszcze, ale wiarą wstąpisz na Jego drogę i u Niego się schronisz. On jest bowiem ucieczką i mocą, jak mówi do Niego Dawid: «Do Ciebie się uciekłem i nie doznałem zawodu»”.

św. Ambroży „O unikaniu świata”

Photo by monk191 on Pixabay

Nie możesz się «wznieść»?

„Nie możesz się «wznieść»? – Nic dziwnego, taki upadek…
Wytrwaj, a jeszcze się «wzniesiesz». – Przypomnij sobie, co powiedział pewien autor duchowy: «twoja biedna dusza jest jak ptak, którego skrzydła są ciągle oblepione błotem». Potrzebne ci światło z nieba oraz codzienny, systematyczny wysiłek osobisty w rzeczach małych, aby odrzucić to błoto, które przylgnęło do twoich skrzydeł: te skłonności, tę bujną wyobraźnię, to zniechęcenie.
Wówczas poczujesz się wolny. – Jeżeli wytrwasz – «wzniesiesz się»”.

św. J. Escriva „Droga” 991

Photo by Paul Steuber on Pixabay

Istis
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.