„Uwierz mi, świat nie będzie ci robił prezentów. Jeśli chcesz mieć prawdziwe życie, musisz je ukraść”.
L. Andreas-Salomé, cyt. za: G. Musso „Papierowa dziewczyna”, s. 73
Photo by Harry Strauss on Pixabay
„Uwierz mi, świat nie będzie ci robił prezentów. Jeśli chcesz mieć prawdziwe życie, musisz je ukraść”.
L. Andreas-Salomé, cyt. za: G. Musso „Papierowa dziewczyna”, s. 73
Photo by Harry Strauss on Pixabay
„Ty dostaniesz pióro, by spisać tę opowieść o miłości i nienawiści. I podczas gdy imiona bohaterów dawno zostaną zapomniane, twoje przetrwa aż do skończenia Świata”.
K. Michalak „Kroniki Semiraminy – fragmenty” w: taż „Sekretnik”
Photo by Samuel F. Johanns on Pixabay
„- Są góry tak wysokie, że gołym okiem nie zobaczysz ich wierzchołków, i są śródlądowe jeziora, pozamykane na cztery spusty, oddalone od wszelkich innych źródeł wody, a jednak pod ich powierzchnią wiecznie burzą się jakieś ciemne kształty. Są doliny, które wiodą jakby do samego dna świata, ale cóż to jest za świat? Wszechświat nie ma granic, nie ma końca, nie sporządzisz jego mapy”.
J. Winterson „Kamienni bogowie”, s. 73-74
Photo by Erik Tanghe on Pixabay
„Chciałaby pani całkowicie do Niego należeć, jakkolwiek żyjąc w świecie; i to jest bardzo proste. On jest zawsze z panią. Niech również pani zawsze będzie z Nim; we wszystkich czynnościach, cierpieniach, kiedy ciało jest targane bólem, proszę trwać pod Jego wejrzeniem, patrzeć na Niego obecnego, żyjącego w duszy pani”.
św. Elżbieta od Trójcy Świętej „Pisma” t. II, list 139 do pani Angles, s. 113
Photo by Myriams-Fotos on Pixabay
„Wewnątrz mnie świat wali się w gruzy. Obserwuję, słucham, czekam. Każda mijająca sekunda, minuta, godzina, dzień są dla mnie niezrozumiałe. Fosa moich lęków powiększa się jak dziura, która przyprawia mnie o zawrót głowy, której nie sposób zasypać”.
T. Guenard
Zdjęcie z zasobów własnych. Czerna.
„Dobrzy ludzie nigdy o siebie nie dbają. Tak jakby naprawdę nie byli dla tego świata”.
M. Dąbrowska
Photo by omar sahel on Pixabay
„Są książki piękne jak kwiaty i są książki pełne dojrzałości jak owoce. Są książki, które wzruszają i są książki, które wstrząsnęły światem – te największe”.
M. Jastrun
Photo by Anna Sulencka on Pixabay
„Rankiem z domu wychodzimy,
wrogowie cudów –
każdy w swoją stronę…
A dopiero wieczorem
leży przed nami plon trudu
jak skrzypce – świeżo skończone.
Żona kwiat stawia na oknie,
drzewo w kominie bzyka,
na ręce złocone ogniem
płynie muzyka.
Siłą czerpaną z ognia
mężnieją uparte plecy.
Jak wódz na zdobycie fortecy
idziemy co dnia.
i nieraz trafia nas ostrze,
bijących w prawo i w lewo,
by były rzeczy najprostsze:
mięso, chleb, drzewo.
Na wiosnę śpiewną od ptaków,
kiedy się rzeka rozzłoci,
patrzymy z mostu, jak «Krakus»
mknie pod banderą do Młocin.
Dym pląsa w komina lufie,
bryzg srebrny strugą wypryska
i sternik nuci na rufie:
«Maryśka moja, Maryśka».
Czasem bandera się wytrze,
poplami z samego rana.
Nie krzyczcie. Plamy najbrzydsze
obmyje woda wiślana.
Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa
aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb,
by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb
zwycięstwa…
To przecież nie jest znużenie. To obłok wiosenny, gruby
który nadpłynął z łąk i oczy zasnuł, i zgasł…
Ach, nie utrzymać tych rąk! Do nowych śmieją się pracy
mocne cheruby.
Kiedyś nadejdzie jesień. Świat nam się mniejszy ukaże,
a za to dzieła wyrosną i usną jak olbrzymy.
Pójdziemy wtedy za miasto i z dala popatrzymy
na dni niezmarnowane i noce wolne od marzeń.
Trzeba się przemóc. Musimy. Jeszcze goręcej!
Skrzydlate są nasze konie i żłoby złote i obrok.
Ty słyszysz? Muzyka idzie: to w nas tak dźwięczy i dźwięczy
potężna dobroć.
Naszym żonom daj oczy szafirowe,
niech mają srebrne palce i suknie hiacyntowe.
Naszym dzieciom pokarmy pożywne,
żeby rosły i były proste, a nie dziwne.
O kominie także nie zapomnij, Panie:
Niech jada swą brzezinę na drugie śniadanie.
o kota naszego zatroskaj się ładnie:
żeby mu ciepło było, kiedy śnieg upadnie.
Wróć zdrowie obłąkanym, kraj wybaw od wojny,
daj chwilę odpocznienia wszystkim niespokojnym.
Koniec modlitwy. Teraz grzmi. A echo odpowiada mi
i w mazowieckich ostach,
i w błotach Pińska…
Słyszysz jak brzmi
moja codzienna, moja uparta, moja prosta
pieśń cherubińska”.K. I. Gałczyński „Pieśń cherubińska”
Photo by Gerd Altmann on Pixabay
„- Linie mówiące o końcu świata można uznać za złe.
– To zależy od świata, w którym żyjemy – odpowiada kobieta”.P. D. Baccalario „Century. Ognisty pierścień”
Photo by RibhavAgrawal on Pixabay