Dawno temu był świat. Był pusty. Nie było w nim ludzi ani zwierząt. Lecz pewnego dnia Bóg zasiał w nim ziarno. Z ziarna wyrósł mały taktaczek. Był malutki. Wyrósł zawinięty w swoje uszy. Kiedy się odwinął, przestraszył się. Było ciemno i zimno, a mały taktaczek był sam na świecie. Rozpłakał się. Każda z jego łez, spadając na ziemię, zmieniała się w gwiazdę. Taktaczek tego nie widział. Płakał, przysłoniwszy oczy łapkami. Ponieważ jednak wszystko ma swój kres, więc taktaczek w końcu przestał płakać. Rozejrzał się wokół i zobaczył mnóstwo innych taktaczków. Ale w górę nie spojrzał. Nie zobaczył tego, co powstało z jego bólu i samotności. A gdyby nawet zobaczył, nie wiedziałby, że to on je stworzył. Pobiegł radośnie do innych taktaczków. Ale one nie przyjęły go. Odwróciły łebki, mówiąc:
– Jesteś inny, nie jesteś jednym z nas.
Pierwszy Taktaczek znów zaczął płakać. Tymczasem pozostałe taktaczki rozbiegły się po całej planecie, założyły miasta. Każdy taktaczek miał wielu przyjaciół. Każdy… Każdy za wyjątkiem Pierwszego Taktaczka. On błąkał się samotny po planecie. Tworzył wielkie dzieła, ale nikt ich nie zauważał. Chodził wśród taktaczków. Rozmawiał z wieloma, ale nie mógł znaleźć zrozumienia. Aż pewnego dnia spotkał taktaczka, który go zaakceptował. I Pierwszy Taktaczek już nie był osamotniony. Odtąd, gdy ogarniał go smutek, myślał:
– Mam przyjaciela. – i uśmiechał się.
A ze wspólnego uśmiechu dwóch taktaczków powstało słońce. I odtąd nikt nie był smutny.
Dedykowane Asi S.
U. Piechota – Wszystkie prawa zastrzeżone (All rights reserved).

![Gdzie jesteś, Mały Książę, gdzie? cytat na dziś - "Gdzie jesteś, Mały Książę, gdzie? Odszedłeś z mej książeczki kart. Czy po pustyni błądzisz znów, Rozmawiasz z echem pośród skał? Czy tam, gdzie świeci złoty wóz Oglądasz Ziemię w swoich snach, Gdzie pozostała z tamtych dni Niby wspomnienie bajka ta. W maleńkiej róży kochał się Książę na jednej z wielu gwiazd. Nie widział przedtem innych róż, Kiedy w daleki poszedł świat. Na Ziemi zwątpił w miłość swą, Tę najpiękniejszą z wszystkich snów, Bo jak miał w jednej kochać się, Gdy ujrzał park z tysiącem róż? [Nie wierz swym oczom szepnął wiatr, Jeśli kochasz, sercem patrz.] Zrozumiał wtedy Książę to, Że tylko jedna w świecie jest, Ta, którą kochał w wszystkie dni I wrócił znów do róży swej. Gdzie jesteś, Mały Książę, gdzie? Odszedłeś z mej książeczki kart. W świecie, gdzie nikt nie kocha róż Na zawsze ktoś pozostał sam. W świecie, gdzie nikt nie kocha róż Na zawsze ktoś pozostał sam.". K. Dzikowski "Mały Książę"](https://istis.pl/wp-content/uploads/2022/04/hands-1161112_1280-1-150x150.jpg)


Brak komentarzy