I porzuciwszy gniew, nadzieję, pychę…

I porzuciwszy gniew, nadzieję, pychę…

“I porzuciwszy gniew, nadzieję, pychę,
Wolni od pragnień i wolni od burz,
Dziękczynnych westchnień ślemy modły ciche,
Ktokolwiek jest tam pośród gwiezdnych głusz,
Za to, że minąć dniom żywota dano,
Za to, że nigdy raz zmarli nie wstaną
I rzek gwałtownych nurt, zmącony pianą,
Zawinie kiedyś w głąb wieczystą mórz”.

Swinburne, cyt za S. Lem “Głos Pana”


Ten cytat domaga się komentarza. Nie zgadzam się z częścią tego, co mówi ten wiersz – jestem katoliczką i wierzę, że zmarli wstaną ponownie, no i nie modlę się do “gwiezdnych głusz” tylko do Boga. Ale sam wiersz bardzo mi się podoba przez ten spokój, który obiecuje. Dla mnie tą wieczystą głębią mórz jest po prostu niebo i zjednoczenie z Bogiem.

2 komentarze

  • Witek

    6 grudnia 2020 w 21:51 Odpowiedz

    Ok. A gdyby się okazało tak zwyczajnie, że jednak Boga nie ma. To co? Co byłoby dalej? Oczywiście wiara jest darem, ale jednocześnie to opium dla mas, dla tych wszystkich, którzy nie umieją sobie poradzić z prawdą. Nie ma żadnego Boga, to my go stworzyliśmy a nie on nas. Stworzyliśmy go tylko i wyłącznie po to by wypełnił nam pustkę po śmierci. Jako ludzie – istoty stadne nie znosimy pustki. Coś musi być byśmy czuli się lepiej. I po to jest Bóg, który został stworzony na wzór i podobieństwo nasze. Bóg w każdej religii jest bardziej ludzki niż niejeden człowiek. Ma swoje słabości, wady, preferencje i upodobania. Ten wiersz jest genialny, a tłumaczenie (Horzycy) bez dwóch zdań najlepsze.

    • Istis

      7 grudnia 2020 w 20:41 Odpowiedz

      Jeśli to człowiek stworzył Boga to kto stworzył Wszechświat? Bo jego powstanie “samo z siebie” musiałoby być serią tak bardzo nieprawdopodobnych przypadków, że zapewniam Cię, że istnienie Boga jest znacznie bardziej prawdopodobne. No i gdyby nie było Boga to ludzkie istnienie po prostu nie miałoby sensu.

Dodaj komentarz