„Doświadczyłam tego; gdy nic nie czuję, gdy jestem NIEZDOLNA DO MODLITWY, do praktykowania cnót; jest to właśnie chwila stosowna, aby szukać drobnych okazji, tych nic, które cieszą Jezusa, i to cieszą bardziej niż władztwo świata, a nawet bardziej niż męczeństwo ofiarnie zniesione, na przykład uśmiech, miłe słowo, wypowiedziane wtedy, gdy miało by się ochotę milczeć albo okazać znudzenie, etc., etc.
Najdroższa moja Celino, czy rozumiesz? Nie dlatego, żeby zgotować sobie koronę, zyskać zasługi, ale tylko, by Jezusowi sprawić przyjemność… Gdy nie mam sposobności, to przynajmniej mówię Mu często, że Go kocham; to nic trudnego, a podtrzymuje ogień. CHOCIAŻBY się zdawało, że zgasł ten płomień miłości, chciałabym rzucać cokolwiek, a Jezus potrafiłby rozpalić go na nowo”.św. Teresa od Dzieciątka Jezus, list 143 do Celiny
Doświadczyłam tego

![Stracić czas dla Jezusa cytat na dziś - "Zaczynasz się modlić wtedy, kiedy potrafisz stracić czas dla Jezusa. W modlitwie liczy się tak naprawdę tylko ten czas, który dasz. Od strony ludzkiej nic więcej nie możecie zrobić na modlitwie. Możecie tylko dać czas. [...]. Kiedy się nauczyłeś z kimś tracić czas - i tym kimś jest Jezus - to znaczy, że zacząłeś się modlić. Nawet gdybyście nic wielkiego dziś od Jezusa nie usłyszeli, ale jak macie w sobie hojność: Jezu, chcę Ci dać tę godzinę, weź ją, po prostu bądźmy razem - nic ważnego nie musi się stać. Jak wyjdziecie stąd w poczuciu, że fajnie, że warto było być z Nim. Nic nie powiedział dzisiaj? Może nie miał ochoty. Dobrze, bardzo dobrze. Przyjaciół się poznaje po tym, że potrafią siedzieć ze sobą i właściwie nic nie mówić! Ja z modlitwy tyle rozumiem. Dopiero zaczynam się modlić wtedy, kiedy mam ochotę dać Jezusowi czas i nie mam poczucia straty". abp. G. Ryś](https://istis.pl/wp-content/uploads/2019/05/fog-3050078_1280-150x150.jpg)


Brak komentarzy